Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polacy świętują odzyskanie niepodległości

11.11.2013

W poniedziałek w południe na Placu Piłsudskiego w Warszawie rozpoczęły się uroczyste obchody Narodowego Święta Niepodległości. Również mieszkańcy większości polskich miast uczestniczyli w patriotycznych uroczystościach organizowanych przez lokalne społeczności oraz samorządy.

Do oddania hołdu wszystkim, którzy działali na rzecz odrodzenia niepodległej Polski wezwał prezydent Bronisław Komorowski w poniedziałkowym wystąpieniu z okazji Narodowego Święta Niepodległości.

Podczas oficjalnych uroczystości w 95. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości na placu Józefa Piłsudskiego z udziałem przedstawicieli władz m.in. marszałków Sejmu i Senatu Ewy Kopacz i Bogdana Borusewicza, premiera Donalda Tuska, weteranów, i dyplomatów, oddano salut 21 salw armatnich. Po złożeniu wieńców przy Grobie Nieznanego Żołnierza ceremonię zakończyła defilada wojska i innych służb mundurowych oraz miłośników rekonstrukcji.

Prezydent w swoim wystąpieniu zachęcał do oddania honorów twórcom II Rzeczypospolitej i udziału w marszu "Razem dla Niepodległej".

"Pójdźmy radosnym marszem, pokażmy radość i wdzięczność za siebie i za tych, którzy nie potrafią jeszcze cieszyć się wolnością. Za tych, którzy do tej pory nie zauważyli, że od przeszło 20 lat żyją w niepodległej Polsce. Za tych, którym ciągle wydaje się, że niepodległość jest celem, a nie wyzwaniem, by ją dobrze zagospodarowywać, odważnie rozbudowywać i umacniać - umacniać już z myślą o przyszłych, polskich pokoleniach. Za tych, którym z trudem przychodzą przez usta słowa dziękczynnego hymnu: ojczyznę wolną pobłogosław Panie" - mówił prezydent.

Komorowski przypomniał, że na szlaku marszu "Razem dla Niepodległej", znalazły się miejsca związane z Józefem Piłsudskim, Ignacym Janem Paderewskim, Romanem Dmowskim, Wincentym Witosem, Ignacym Daszyńskim, Wojciechem Korfantym i kardynałem Stefanem Wyszyńskim. 

Marsz "Przyjaźni polsko-węgierskiej"

Marsz "Przyjaźni polsko-węgierskiej" przeszedł w poniedziałek ulicami Warszawy. Wzięli w nim udział Polacy i Węgrzy, w tym węgierski parlamentarzysta ze skrajnie prawicowej partii Jobbik Adam Mirkoczky.

Mirkoczky na konferencji prasowej przed Ambasadą Węgier powiedział, że darzy Polski naród wielkim szacunkiem. "Naszym zadaniem jest wypełnienie legendarnej przyjaźni treścią. Musimy stworzyć nową płaszczyznę współpracy, podobną do tej trwającej tysiąc lat, która będzie fundamentem dla kolejnego tysiąca lat" - podkreślił.

Zapewnił także, że jeżeli Jobbik dojdzie do władzy, stworzy państwową instytucję, której głównym zadaniem będzie zajmowanie się relacjami polsko-węgierskimi. "Ten instytut będzie zajmował się przyznawaniem grantów i stypendiów, które będą finansowane przez polski i węgierski rząd" - zapowiedział.

Poinformował, że węgierski parlament poparł jego inicjatywę, aby 23-go marca obchodzić dzień polsko-węgierski w jego rodzinnym mieście Eger. "Chciałbym już dzisiaj zaprosić was na to wydarzenie i mam nadzieję, że będziecie na nim obecni" - dodał Mirkoczky.

Podczas marszu, który przeszedł spod ambasady Węgier na ul. Chopina na Rondo Dmowskiego uczestnicy skandowali m.in.: "Przyjaźń polsko-węgierska!", "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę".

Niesiono również kilkumetrowy transparent złożony z polskiej i węgierskiej flagi, na którym widniał napis w dwóch językach: "Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli, i do szklanki".

Bieg Niepodległości w Warszawie

Prawie 11 tysięcy osób wzięło udział w Biegu Niepodległości, który w poniedziałek przed południem odbył się w Warszawie. Wśród nich był premier Donald Tusk. Uczestnicy biegu wyruszyli na 10-kilometrową trasę o godz. 11.11.

Trasa biegu upamiętniała 95. rocznicę odzyskania niepodległości. Prowadziła od Al. Jana Pawła II przy Stawki, Alejami Niepodległości do ul. Rakowieckiej, gdzie znajdował się półmetek.

Przed startem uczestnicy biegu odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego. Ubrani byli w biało-czerwone koszulki, które ułożyły się na trasie we flagę narodową.

Zwycięzcą biegu został Arkadiusz Gardzielewski z Wrocławia; 10-kilometrową trasę pokonał w 30 minut 3 sekundy. Premier ukończył bieg z wynikiem 49 minut 44 sekundy; według organizatorów Tusk zostanie sklasyfikowany około dwutysięcznego miejsca.

"Wynik poniżej 50 minut, to mój rekord życiowy. Chyba nie byłem w ostatniej setce, więc nie jest źle" - powiedział na mecie premier. Dodał, że Święto Niepodległości oznacza dodatkowe endorfiny, więc forma musiała być dobra.

Podkreślił, że jego zdaniem bieg to jedna z najlepszych form radosnego świętowania odzyskania niepodległości.

Uroczystości w Poznaniu

Apel pamięci, pokaz historycznych pojazdów i wystrzał z armaty towarzyszyły w poniedziałek w Poznaniu uroczystościom z okazji Święta Niepodległości. Tego samego dnia poznaniacy świętują imieniny głównej ulicy miasta, z tej okazji jedzą rogale świętomarcińskie.

Główna uroczystość patriotyczna, poprzedzona mszą w intencji ojczyzny, odbyła się na placu Wolności. Wzięli w niej udział przedstawiciele lokalnych władz, wojska, harcerze, grupy rekonstrukcyjne i mieszkańcy miasta.

"Dzień Niepodległości wyrósł z woli, siły i zasługi narodu, i winien być świętem dumy narodowej. Radujmy się zatem tą wolnością i nie dajmy jej zepsuć jałowymi dyskusjami i swarami. Zbyt dużą cenę zapłaciły pokolenia Polaków, byśmy pozwalali tę radość zakłócać. (...) Niepodległa wymaga od nas ciągłej troski, bo wiemy z niedawnej historii, że łatwiej ją wywalczyć, niż utrzymać" – powiedział w trakcie wystąpienia wojewoda wielkopolski Piotr Florek.

W trakcie uroczystości wojewoda wystrzelił z tzw. armaty prawosławnej. Wcześniej na placu zaprezentowano kopie pojazdów, które towarzyszyły Polakom w trakcie walk o niepodległość. Ciekawostką pokazu był odtworzony samochód pancerny Austin-Putiłow "Poznańczyk". Jak powiedział Piotr Kaźmierczak, który uczestniczył w rekonstrukcji pojazdu, stanowił on podstawę uzbrojenia rosyjskich pododdziałów samochodów pancernych podczas I wojny światowej.

Uroczystości we Wrocławiu

Kilka tysięcy osób - dzieci i młodzież szkolna, harcerze, kombatanci i przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich - wzięło udział w Radosnej Paradzie z okazji Święta Niepodległości, która w poniedziałek przeszła przez centrum Wrocławia.

Paradę poprzedziły msza za ojczyznę, której przewodniczył metropolita wrocławski abp Józef Kupny, oraz uroczysty apel na wrocławskim Rynku z udziałem władz wojewódzkich i miejskich oraz wojska i służb mundurowych.

Wojewoda dolnośląski Aleksander Marek Skorupa podkreślił, że wspomnienie wydarzeń z 11 listopada 1918 r. to wyraz pamięci i hołdu, dla tych którzy wywalczyli wolność. "To wspomnienie niezłomności i odwagi kilku pokoleń Polaków, dla których słowa +Bóg, Honor, Ojczyzna+ stanowiły najważniejsze wartości w życiu (...) Walka o niepodległość nie skończyła się z jej odzyskaniem. Wojna, a potem trudny czas zniewolenia, zmusiły kolejne pokolenia Polaków do zdania trudnego egzaminu z patriotyzmu i bohaterstwa. Zdali go polscy żołnierze walczący na wszystkich frontach świata, uczestnicy ruchu oporu, powstańcy Warszawy, bojownicy polskiego podziemia, a później komunistyczna opozycja i członkowie wielkiego niepodległościowego ruchu Solidarność" - mówił wojewoda.

Skorupa przypomniał, że od 24 lat Polacy są wolnym i demokratycznym narodem. "Jesteśmy jednym z najszybciej rozwijających się krajów w Europie (...) Żyjemy w zupełnie innych realiach niż nasi przodkowie. Dziś nadal jednak jest miejsce na prawdziwy patriotyzm (...) na umiejętność bycia dumny z tego, co Polacy osiągnęli, na mądre korzystanie z wolności, na poczucie odpowiedzialności za to, co wspólnie budujemy, za to, jaką Polskę pozostawimy w spadku naszym dzieciom i wnukom" - mówił.

Z kolei prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz podkreślił, że patriotyzm to wspólnota, zrozumienie dla słabszych oraz zajmowanie się problemami, które trzeba przezwyciężyć. "0 11 listopada 1918 r. nie myślimy jako o martwej dacie. Wydarzenia sprzed 95 lat są dla nas wciąż punktem odniesienia, wzywają do refleksji, do spojrzenia z szerszej perspektywy na to, czym żyjemy jako współczesne wolne państwo" - podkreślił Dutkiewicz.

Po apelu ulicami centrum Wrocławia przeszła parada z udziałem dzieci i młodzieży z wrocławskich szkół, kombatantów, przedstawicieli wojska i służb mundurowych oraz władz wojewódzkich i miejskich. Na czele Radosnej Parady jechała bryczka, w której siedział sobowtór marszałka Józefa Piłsudskiego.

Uroczystości w Białymstoku

W Białymstoku główne uroczystości z okazji Święta Niepodległości odbyły się w poniedziałek przy pomniku Józefa Piłsudskiego. Zorganizowano też wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych, grę miejską dla dzieci oraz happening "Obejmij Polskę".

Główne wojewódzkie obchody Święta Niepodległości w Białymstoku tradycyjnie odbyły się wczesnym popołudniem przy pomniku marszałka Józefa Piłsudskiego, po mszy św. w katolickiej bazylice metropolitalnej. Wzięli w nich udział m.in. przedstawiciele władz wojewódzkich, poczty sztandarowe, kombatanci, harcerze, a także licznie zgromadzeni mieszkańcy miasta. Tam też, po oficjalnych wystąpieniach i salwie honorowej, delegacje złożyły kwiaty.

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski powiedział, że Święto Niepodległości pozwala budować "ducha wspólnoty". Mówił, że "nasza mała ojczyzna", jaką jest Białystok, to suma "wysiłków całych pokoleń". Dodał, że dzisiejsza walka o przyszłość wymaga zaangażowania i - jego zdaniem - białostoczanie to rozumieją. Truskolaski mówił, że w ostatnich latach miasto zostało zmodernizowane, ale też nastąpił "rozwój ducha tego miejsca i lokalnego patriotyzmu". Dodał, że udało się to dzięki ambicji i konsekwencji w realizacji przedsięwzięć.

Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną w latach 90. ubiegłego wieku, w programie oficjalnych obchodów w Białymstoku znalazły się też modlitwy w świątyniach różnych wyznań.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot:PAP/Grzegorz Jakubowski]

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook