Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polacy stale zagrożeni zwolnieniem

22.12.2011

14 procent pracowników w Unii Europejskiej jest zatrudnionych na umowy czasowe – wynika z raportu Komisji Europejskiej. Polska jest krajem o największej liczbie takich umów.

Pracownicy zatrudnieni na umowy czasowe są w gorszej sytuacji. Mogą stracić pracę z dnia na dzień, bo nie mają takiej ochrony jak ci z umowami na czas nieokreślony.

Polska przewodzi Unii w stosowaniu umów czasowych. Ma je 27 proc. pracowników. W Hiszpanii stałej umowy nie ma 25 proc. zatrudnionych, ale bezrobocie jest dwukrotnie wyższe. W biedniejszej od nas Rumunii czy na Litwie takie umowy ma mniej niż 2 proc. – pisze „Gazeta Wyborcza” komentując wyniki raportu KE.

Autor artykułu zaznacza, że „osób pracujących nie na etacie jest w Polsce jeszcze więcej”. Komisja Europejska, licząc słabiej chronionych, brała pod uwagę jedynie umowy o pracę na czas określony, o dzieło czy zlecenia, ale już nie uwzględniła samozatrudnionych. Co więcej, liczba Polaków bez stałych umów szybko rośnie. Jeszcze dziesięć lat temu było ich jedynie 6 proc. – zaznacza „GW”.

Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych tłumaczy „Gazecie”, że opisywane trendy wynikają z liberalizacji przepisów. Zmiany zachęcały pracodawców do zatrudniania ludzi na czas określony - mówi.

Wśród młodych poniżej trzydziestki aż 65 proc. pracuje na umowach czasowych. Wśród osób do lat 24 podejmujących pierwszą pracę aż 85 proc. nie dostaje stałej umowy. W Unii średnia to 50 proc. i najczęściej - np. w Niemczech czy Holandii -takie zatrudnienie połączone jest ze szkoleniami, stażami. Po ich odbyciu status się zmienia – wskazuje autor tekstu.

Jak zaznacza, „GW”, komisarz UE ds. zatrudnienia zauważył problem złej sytuacji młodych ludzi w UE. W jego ocenie "sytuacja młodych w wielu państwach unijnych staje się dramatyczna". Komisarz szacuje, że europejska gospodarka, nie wykorzystując umiejętności młodych, traci co tydzień 2 mld euro.

Polacy nie mają wyboru. Z raportu Komisji wynika, że aż 75 proc. decyduje się pracować na umowach czasowych, bo nie mogą dostać innej pracy. Dla 8 proc. to okres próbny, a 10 proc. nadal się uczy i trudno byłoby im pogodzić pracę ze studiami. Jedynie 7 proc. nie chciało mieć stałej umowy – pisze „GW”.

saż
[fot. Sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook