Jedynie prawda jest ciekawa

Podkarpacie: Kandyda PO-PSL chce debaty

31.08.2013

Mariusz Kawa reprezentujący PO-PSL w wyborach uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu, wezwał kandydata PiS Zdzisława Pupę do debaty wyborczej. Jak podkreślił, nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego Pupa do tej pory unikał bezpośredniej konfrontacji. Kandydat PiS temu stanowczo zaprzecza.

"Nic podobnego. Mam nadzieję, że się spotkamy i wyjaśnimy parę spraw publicznie" - powiedział Pupa.

"W najbliższy poniedziałek odbędzie się debata wyborcza wszystkich kandydatów organizowana przez TVP Rzeszów, mam nadzieję, że pojawi się pan na tej debacie, nie unikając - jak dotąd - bezpośredniej rozmowy ze mną" - napisał Kawa w liście do kandydata PiS.

W liście kandydat PO-PSL przypomniał, że 2 sierpnia jako pierwszy spośród kandydatów w wyborach uzupełniających do Senatu zaproponował organizację wyborczych debat na temat problemów regionu. Jak dodał, pozytywnie na jego apel odpowiedzieli: Kazimierz Ziobro (Solidarna Polska) i Andrzej Marciniec (PJN). "Z przykrością przyjmuję brak pozytywnej odpowiedzi od Pana, jako kandydata największej przecież partii opozycyjnej. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego unika Pan bezpośredniej konfrontacji podczas wspólnej debaty, rozmawia Pan ze mną jedynie poprzez media (...), czyżby miał Pan problemy z wystąpieniami publicznymi? A może nie ma Pan argumentów w ewentualnej debacie?" - napisał w liście do Zdzisława Pupy kandydat PO-PSL. Kawa napisał też, że kandydat PiS w kampanii nie zachęca do głosowania na siebie, ale do głosowania na PiS. "Wybory do Senatu to wybory jednomandatowe, wybory na człowieka, a nie na partię" - podkreślił Kawa.

Pupa podkreślił, że odpowiadał na wszystkie propozycje kandydata PO-PSL. "Występowaliśmy oficjalnie, że jestem gotów do debaty. Zapraszałem pana Kawę na debatę, ale on mignął się od niej" - dodał kandydat PiS. Jego zdaniem, Kawa w liście mija się z faktami. Przypomniał, że jego sztab wyborczy pozytywnie odpowiedział na propozycje debat w radiu i telewizji. "Mam nadzieję, że będziemy mogli się spotkać z panem Kawą i wyjaśnić parę rzeczy publicznie" - zaznaczył.

Jednocześnie dodał, że w przeciwieństwie do kontrkandydata nie unika swojego zaplecza politycznego. "Pan Kawa ma jeden problem, a problem jest taki, że ani pan premier Donald Tusk, ani pan Jan Bury (lider PSL na Podkarpaciu) nie wystąpi razem z nim na konferencji prasowej, bo go kompromitują. Swoim poparciem obniżyliby jego pułap wyborczy" – powiedział.

Dodał również, że pojedynczy poseł, czy senator "nic nie zrobi". "Musi za nim stać zaplecze polityczne, drużyna, eksperci, fachowcy, którzy go będą wspierać" - wyjaśnił. "Kawa reprezentuje PO-PSL i niech się nie odcina od tych partii, bo ja nie odcinam się od PiS, które za mną stoi" - zaznaczył kandydata PiS.

Do Senatu z okręgu nr 55 kandydują: Zdzisław Pupa (PiS), Mariusz Kawa (PO-PSL), Kazimierz Ziobro (Solidarna Polska), Ewa Kantor (KWW Ewy Kantor), Ireneusz Dzieszko (KWW Prawica Podkarpacka), Andrzej Marciniec (PJN) i Józef Habrat (Samoobrona).

Wybory w okręgu nr 55 obejmującym powiaty: dębicki, kolbuszowski, mielecki, ropczycko sędziszowski i strzyżowski, stały się konieczne po tym, gdy dotychczasowy senator PiS Władysław Ortyl został marszałkiem woj. podkarpackiego. Nastąpiło to po odwołaniu poprzedniego marszałka Mirosława Karapyty, który stał na czele koalicji PO-PSL-SLD w samorządzie województwa. Wcześniej prokuratura postawiła Karapycie siedem zarzutów, w tym pięć korupcyjnych. Głosowanie odbędzie się 8 września.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: zdzislawpupa.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook