Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Podejrzenie niszczenia dokumentów w KPRM”

27.03.2013

Czy w kancelarii premiera niszczono ważne dokumenty? Tak podejrzewa prawnik, który próbował uzyskać z KPRM notatki z rozmów premierów Tuska z Putinem w 2010 r. Kancelaria twierdzi, że ich nie ma bądź są tajne. Prawnika nie wsparł NSA.

Oznacza to, że nie dowiemy się, o czym rozmawiali telefonicznie Donald Tusk i Władimir Putin kilkakrotnie w 2010 r., zarówno przed jak i po katastrofie smoleńskiej.

Trudno uwierzyć, że niczego nie rejestrowano. W mojej ocenie istnieje podejrzenie niszczenia dokumentów w KPRM – mówi w rozmowie z niezalezna.pl Piotr Grodecki, prawnik, który od kilkunastu miesięcy próbował uzyskać od KPRM treść notatek.

NSA zdecydował, że „dla dobra polityki zagranicznej” i ze względu na "ogólną zasadę poufności na szczeblach dyplomatycznych" notatki z tych rozmów nie mogą zostać ujawnione.

Dotyczyły one planowanych uroczystości katyńskich oraz – po 10 kwietnia – katastrofy smoleńskiej. Z zestawienia dat, w których zostały przeprowadzone rozmowy, wynika, że mogły dotyczyć ważnych aspektów śledztwa smoleńskiego, a nie jak twierdzi KPRM głównie spraw kurtuazyjnych – pisze „Niezalezna”.

Wątpliwości dotyczą również zasadności nadania klauzuli „poufna” i „zastrzeżona” owym „rozmowom kurtuazyjnym”.

- Możemy się jedynie domyślać, czego dotyczyły poszczególne rozmowy. Rozmowa z 3 lutego dotyczyła - co wynika z komentarzy wygłoszonych m. in przez rzecznika rządu - rozdzielenia wizyt i propozycji pana premiera Putina dotyczącej wizyty Tuska w Katyniu. (...) Pan premier przy okazji tej rozmowy powiedział, że ta rozmowa miała charakter kurtuazyjny. Więc tym bardziej dziwi nadanie klauzuli tajności akurat tej rozmowie. Więc albo są tam rzeczywiście jakieś informacje niejawne, albo rozmowa była kurtuazyjna. Trzeba rozstrzygnąć tę rozbieżność i warto zapytać pana premiera, czy rzeczywiście to była rozmowa kurtuazyjna, czy też były tam jakieś inne poważniejsze rzeczy -  mówi niezaleznej.pl Grodecki.

Do dziś KPRM ani sam premier nie chcą wyjaśnić, dlaczego nie sporządzono notatek z dwóch rozmów, które odbyły się w dniu katastrofy 10 kwietnia.

- Trudno uwierzyć, że niczego nie rejestrowano. W mojej ocenie istnieje podejrzenie niszczenia dokumentów w KPRM – powiedział Piotr Grodecki.

 

niezalezna.pl, rch

[Na zdj. Na sopockim molo 1 września 2009 r. Fot. kprm.gov.pl]

 

Słowa kluczowe:

notatka

,

Putin

,

katastrofa smoleńska

,

KPRM

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook