Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pobieżna kontrola BOR

17.11.2012

Jedynie półtorej godziny Biuro Ochrony Rządu poświęciło na kontrolę tupolewa, którym polska delegacja wyleciała 10 kwietnia do Smoleńska. „Gazeta Polska Codziennie” rozmawia z ekspertem, który wskazuje, że w takim czasie nie można przeprowadzić rzetelnej kontroli.

Z dokumentów, do jakich dotarła „Gazeta Polska Codziennie”, wynika, że kontrola BOR odbyła się 10 kwietnia w godzinach 3.30-5.00. Sprawdzeniem TU-154M zajmowała się kilkuosobowa grupa funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.

Zdaniem byłego oficera BOR, który rozmawiał z gazetą, jest mało prawdopodobne, by w tym czasie można było przeprowadzić rzetelną kontrolę maszyny. „Półtorej godziny to zdecydowanie za krótko na szczegółową kontrolę. Funkcjonariusze sprawdzili samolot, jak to określamy, organoleptycznie, przeszli się z psem, który jest wyszkolony do wykrywania materiałów wybuchowych. Nie są jednak w stanie zbadać wszystkiego” - tłumaczy.

Specjalista zaznacza, że szczegółowa kontrola może zająć nawet trzy dni. „Zakładam, że samolot został właściwie sprawdzony, ale jedynie zakładam” – kwituje.

„GPC” opisuje również, że na pokładzie tupolewa 9 kwietnia znalazła się ogromna ilość sprzętu. Do samolotu wniesiono niem tonę różnego rodzaju wyposażenia. „GPC” informuje, że opis apteczki technicznej zajmuje cztery strony A4.

Zważywszy na ilość sprzętu tak krótka kontrola pokładu tym bardziej dziwi...

Więcej w w „GPC”

TK
[Fot. Wikipedia.pl]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook