Jedynie prawda jest ciekawa

PO złożyła wniosek odwołanie szefowej MEN

14.10.2016

PO złożyła w piątek do marszałka Sejmu wniosek o odwołanie szefowej MEN Anny Zalewskiej - poinformował Rafał Grupiński (PO). Platforma zarzuca minister, że wbrew nauczycielom i rodzicom pośpiesznie forsuje "fatalną" reformę edukacji, która cofa szkolnictwo do czasów PRL.

Grupiński powiedział w piątek na konferencji prasowej w Sejmie, że szefowa MEN w pełni zasłużyła na odwołanie ze stanowiska "swoim postępowaniem, sposobem działania w ostatnich miesiącach i forsowaniem fatalnej reformy systemu szkolnictwa".

„To swoistego rodzaju prezent dla nauczycieli na Dzień Nauczyciela” - podkreślił poseł PO.

Zgodnie z propozycją MEN, od 2017 r. funkcjonować mają 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum, szkoły branżowe w miejsce zasadniczych szkół zawodowych; wygaszane mają być gimnazja.

Grupiński ocenił, że reforma systemu oświaty wprowadzana jest "pośpiesznie, na wariackich papierach".

„Szkoła polska cierpi na nieustające zmiany. Kiedy wreszcie wydawało się, że ten system się ustabilizował, także poprzez poszerzenie nauki o sześciolatków, wszystko to, co zostało wypracowane przez kilka poprzednich rządów, jest dzisiaj rujnowane i wracamy do systemu nauczania z czasów PRL” - wskazywał polityk.

Grupiński wyraził nadzieję, że wszystkie kluby opozycyjne poprą wniosek Platformy o odwołanie minister Zalewskiej.

„Jest on konieczny ze względu na to, by wskazać jak wielkim zagrożeniem dla stabilizacji systemu polskiej oświaty, ale przede wszystkim dla jakości uczenia naszych dzieci jest w tej chwili pomysł reformy forsowany wbrew opinii wszystkich, zarówno nauczycieli, jak i korporacji samorządowych” - podkreślił polityk PO.

Elżbieta Gapińska (PO) przekonywała, że proponowana przez MEN reforma nie ma "żadnej racjonalnej przyczyny", poza "czysto ideologiczno-politycznymi przesłankami".

„Mamy bardzo dobrą polską szkołę, która dobrze uczy naszą młodzież. Nie widzimy potrzeby, żeby niszczyć to, co działa dobrze. Polska szkoła nie chce rewolucji. Jeśli jest jakikolwiek powód do ewolucyjnych zmian, to należy je wprowadzić, ale potrzeba niszczyć tego, co działa dobrze” - mówiła Gapińska.

Według niej, wszystkie badania międzynarodowe wskazują, że polscy uczniowie uzyskują „fantastyczne wyniki".

„One się poprawiły od kilkunastu lat, czyli czasu, kiedy właśnie wprowadziliśmy gimnazja, o kilkanaście pozycji we wszystkich badaniach międzynarodowych” - dowodziła posłanka Platformy.

Z kolei rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek oceniła, że wniosek Platformy Obywatelskiej o odwołanie szefowej MEN Anny Zalewskiej nie ma żadnych szans powodzenia. Dodała, że to wniosek polityczny, który ma wprowadzić chaos wśród nauczycieli i rodziców.

„Wniosek PO o odwołanie minister Anny Zalewskiej nie ma oczywiście żadnych szans powodzenia. Platforma nie będzie nam ustalała polityki kadrowej i tego, kto będzie w naszym rządzie pracował i kto nas będzie reprezentował, a kto nie. Trudna reforma, którą zamierza przeprowadzić minister Zalewska, to jest reforma, która jest przemyślana, odpowiedzialna i policzalna” - powiedziała Mazurek w piątek na konferencji prasowej w Sejmie.

Mazurek zaznaczyła, że reforma dotyczy m.in. likwidacji gimnazjów.

„Donald Tusk swego czasu w parlamencie mówił, że gimnazja są przechowalnią dla dzieci w trudnym wieku, co wywołało ogromną burzę. Od wielu lat ZNP negatywnie wypowiada się na temat gimnazjów i postulowało ich likwidację” - powiedziała rzeczniczka klubu PiS.

Poseł Michał Dworczyk (PiS) dodał, że przez osiem lat rządów PO-PSL "mieliśmy do czynienia z dewastacja polskiego systemu oświaty.

„Kolejni ministrowie edukacji narodowej zdewastowali system oświaty w szczególności jeżeli chodzi o licea. Zlikwidowanie de facto przedmiotów akademickich nauczanych w liceach doprowadziło do zapaści tego systemu na tym poziomie. Minister Zalewska porządkuje bałagan, który zostawili poprzednicy” - powiedział.

Według Dworczyka wniosek PO ma na celu "przykrycie" afery związanej z reprywatyzacją w Warszawie.

Posłowie PiS byli pytani m.in. o opinie dot. nieoszacowania kosztów reformy systemu edukacji.

„Do tych uwag odniesie się ministerstwo podczas prac w sejmowej komisji (...) Wiemy, że ta reforma jest odpowiedzialna, dobrze przygotowana, policzalna. O konkretach będziemy mówić, kiedy dokumenty będą na stole” - powiedziała Mazurek.

wkt/PAP

[fot. youtube.com]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook