Jedynie prawda jest ciekawa


PO wściekła na Adamowicza. Nie zostanie kandydatem partii?

24.02.2018
Adamowicz19022018
PO wściekła na Adamowicza. Nie zostanie kandydatem partii?

Decyzja prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza o ponownym kandydowaniu na prezydenta miasta jest ruchem nieprzemyślanym; z tego ruchu można się wycofać i o tym będziemy z Adamowiczem rozmawiać - mówił w sobotę w RMF FM poseł PO Borys Budka.

W niedzielę Adamowicz ogłosił zamiar ubiegania się - już po raz piąty - o reelekcję. Jego deklaracja nie wzbudziła entuzjazmu wśród polityków Platformy, którzy chcieliby kandydata koalicyjnego. Najbardziej prawdopodobnym - wynika z ustaleń PAP - jest europoseł Jarosław Wałęsa, ale PO chce w tej sprawie porozumieć się m.in. z Nowoczesną, której faworytką w wyborach jest posłanka Ewa Lieder.

Borys Budka podkreślił, że Platforma nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie kandydata na prezydenta pomorskiej stolicy. - Mówiliśmy od początku, że rozważamy kilka opcji - powiedział.

Zaznaczył, że ceni obecnego prezydenta miasta za "jego dorobek w samorządzie, za 20 lat rozwoju Gdańska", ale w ocenie posła decyzja Adamowicza jest "ruchem trochę nieprzemyślanym".

- Jestem przekonany, że dla dobra samorządu, dla dobra Gdańska, dla tego, by nie oddawać Gdańska w nieodpowiedzialne ręce tych, którzy uwielbiają centralizację i rządzenie z Warszawy, że jednak z tego ruchu można się wycofać i o tym będziemy z Pawłem (Adamowiczem) rozmawiać - powiedział Budka.

Jak dodał, "jest miejsce, jest formuła współpracy". - Można wykorzystać doświadczenie samorządowe, ale są takie momenty, kiedy należy pamiętać, że gramy w zespole - ocenił polityk Platformy.

Na przełomie marca i kwietnia zapadnie decyzja w sprawie kandydata PO na prezydenta Gdańska - zapowiedziała w sobotę w Radiu Zet liderka gdańskiej PO Agnieszka Pomaska. Dodała, że obecny prezydent miasta Paweł Adamowicz, decyzją o kandydowaniu, zmniejszył swe szanse na to, by być kandydatem PO.

 W środę w Gdańsku z Adamowiczem spotkał się m.in. przewodniczący pomorskiej PO, poseł Sławomir Neumann. Po spotkaniu Adamowicz oświadczył na briefingu prasowym, że nie zrezygnuje z kandydowania na urząd prezydenta miasta. W czwartek rano b. prezydent Lech Wałęsa po spotkaniu z szefem PO Grzegorzem Schetyną zaapelował do Adamowicza, by nie kandydował po raz kolejny na prezydenta Gdańska. O sytuacji przedwyborczej na Pomorzu rozmawiał w piątek wieczorem zarząd PO.

Liderka gdańskiej PO Agnieszka Pomaska mówiła w sobotę w Radiu Zet, że na piątkowym zarządzie Platformy Obywatelskiej nie podjęto decyzji ws. kandydata na prezydenta Gdańska. - To nie jest czas na decyzje - powiedziała. - Analizowaliśmy sytuację; była spokojna rozmowa, na przełomie marca i kwietnia podejmiemy decyzje ws. kandydata w Gdańsku - mówiła o piątkowym spotkaniu Pomaska.

- Paweł Adamowicz tym ruchem, tą deklaracją publiczną, że będzie kandydował, nie zwiększył swoich szans na to, żeby być kandydatem Platformy (Obywatelskiej), raczej je zmniejszył - oceniła Pomaska.

Jak mówiła, PO będzie szukała "jak najszerszego porozumienia dla wspólnego kandydata w Gdańsku". - Rozmawiamy z wieloma grupami, przede wszystkim będziemy szukali kandydata z Nowoczesną, wiem, że Nowoczesna jest na to gotowa, ale uważam, że dzisiaj, w tej sytuacji kandydat Platformy, to nie może być tylko kandydat Platformy, to musi być kandydat zarówno Platformy i Nowoczesnej, ale też ruchów miejskich, ruchów kobiecych, być może też część środowisk lewicowych będzie skłonna tego wspólnego kandydata poprzeć - powiedziała. - Będziemy rozmawiali o tym, żeby było to jak najszersze grono - dodała.

 Pod koniec stycznia liderzy PO i Nowoczesnej poinformowali o woli zawiązania koalicji na tegoroczne wybory samorządowe, która miałaby objąć wspólne listy do sejmików województw. W ubiegłym tygodniu Platforma Obywatelska i Nowoczesna ogłosiły w Sejmie wspólny manifest programowy na wybory samorządowe. Jak podkreślali politycy obu partii, ma to być krok milowy do wspólnej koalicji.

Państwowa Komisja Wyborcza informowała pod koniec stycznia, że tegoroczne wybory samorządowe mogą odbyć się w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada.

PAP
Fot: PAP

Warto poczytać

  1. 1270szydlowa 26.04.2018

    Szydło: zaproponuję rządowi pomoc dla rodziców Alfiego Evansa

    Wicepremier Beata Szydło zapowiedziała, że zaproponuje w czwartek Radzie Ministrów pomoc dla rodziców niespełna dwuletniego Alfiego Evansa, który decyzją brytyjskiego sądu został odłączony od aparatury podtrzymującej życie. W jej ocenie "cywilizacja śmierci zaczyna zwyciężać".

  2. Westerplatte 25.04.2018

    Wojna o Westerplatte. Kto odpowiada za bałagan w miejscu uświęconym krwią Polaków?

    Zaczęło się niespełna tydzień temu od wpisu Pawła Adamowicza na Facebooku: – Urząd Miejski w Gdańsku odwiedził protegowany ministra w asyście kamer TVP - napisał prezydent Gdańska

  3. Tarczynskiwpolsce 25.04.2018

    Tarczyński nie wytrzymał: kiedy twój pan Michnik przeprosi za brata?

    Rosyjska propaganda odkryła potencjał pana Tarczyńskiego - napisał na Twitterze redaktor Gazety Wyborczej Bartosz Wieliński. Poseł udzielił szybkiej repliki

  4. lichocka25042018 25.04.2018

    Lichocka dla wPolsce.pl: Projekt „Zatrzymaj aborcję” ma rozbić prawicę

    Ten projekt jest zły, jest źle napisany również dlatego, że jedne dzieci - te chore - ma chronić, a inne dzieci - zupełnie zdrowe - pozwala zabijać - powiedziała w środę o projekcie "Zatrzymaj aborcję" posłanka PiS Joanna Lichocka.

  5. 1270migalskis12 25.04.2018

    Gdzie ten człowiek ma serce? Popis bezduszności w wykonaniu Marka Migalskiego.

    Gdy cały świat emocjonuje się dramatyczną walką o życie małego Alfi’ego Evansa, są ludzie, na których bezduszność maszyny urzędniczej nie robi wrażenia. Godną politologa wrażliwością społeczną zabłysnął były europoseł Marek Migalski.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook