Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PO wraca do sprawdzonego pomysłu

11.10.2011

Jedną z pierwszych spraw, jakimi zajmie się Platforma Obywatelska w nowej kadencji Sejmu, będzie wniosek o postawienie Jarosława Kaczyńskiego oraz Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu – zapowiedział Grzegorz Schetyna. Rekomendacje takie znalazły się w raporcie końcowym z prac komisji śledczej ws. śmierci Barbary Blidy.

Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z portalem Stefczyk.info tłumaczy, że Platforma zdaje się „nie ma żadnego lepszego pomysłu”. „Wygrać, wygrali, ale co dalej. Oczywiście można odgrzewać nieśmiertelną wojnę z PiSem, ponieważ na tym się zawsze zyskiwało. Jednak nie sądzę, żeby robienie igrzysk ze stawiania Kaczyńskiego przed Trybunałem odwróciło uwagę obywateli od nadchodzących problemów gospodarczych” – tłumaczy publicysta. Zaznacza, że być może problemy „są bliższe niż twierdzą eksperci ekonomiczni”.

Nasz rozmówca zaznacza, że wątpi, by sprawa dot. Kaczyńskiego i Ziobry rzeczywiście skończyła się przed Trybunałem. „Przesłanki w tej sprawie są śmieszne, one są pozaprawne. Nie sądzę, żeby ktoś mógł odpowiadać karnie za to, że stworzył jakąś atmosferę. To jest nonsens” – tłumaczy Ziemkiewicz. Publicysta przypomina, że „jedyny realny zarzut, który został postawiony w raporcie Ryszarda Kalisza, to zarzut dotyczący utworzenia zespołu międzyresortowego”. „Kalisz uznał, że to nie powinien być zespół międzyresortowy, ale zespoły działające w poszczególnych ministerstwach. To jednak zbyt duperelna sprawa, by ktoś mógł uznać to za szczególne złamanie konstytucji” – dodaje dziennikarz.

Rafał Ziemkiewicz przypomina również, że cała sprawa będzie raczej podbijana, by przypominać o niej opinii publicznej. „W tej sprawie nie chodzi o to, by złapać króliczka, ale żeby go ciągle gonić. Prawdopodobnie na taki krok się PO nie zdecyduje, nawet jeśli czuje się ośmielona przykładem Janukowycza. Z resztą nie wiadomo, czemu miałoby to służyć. Taki ruch mógłby powodować, że Jarosław Kaczyński nie mógłby występować jako rywal Donalda Tuska. To z kolei mogłoby mieć pozytywne skutki dla opozycji a negatywne dla PO” – tłumaczy Ziemkiewicz.

Nasz rozmówca zaznacza, że zapowiedź zajęcia się wnioskiem o TS dla polityków PiS nie będzie miał znaczącego wpływu na tę partię. „Być może jest to kolejny impuls, do jednoczenia się wokół prezesa. Jednak to jest taktyka prowadząca donikąd. PiS nie przegrał wyborów dlatego, że był niedostatecznie zjednoczony wokół prezesa. Ta partia nie potrzebuje takiego impulsu również dlatego, że w obecnym składzie nie ma innej taktyki niż jednoczyć się wokół Jarosława Kaczyńskiego” – zaznacza Rafał Ziemkiewicz.

saż

[Fot. PAP/Tomasz Gzell]


CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook