Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PO obarcza winą innych. „To porażka Kukiza”

07.09.2015

„To porażka Pawła Kukiza i jego haseł. Bronisław Komorowski zaproponował jego pytania”.

Platforma Obywatelska nie ustaje w wysiłkach, by zrzucić z siebie odium za nieudane referendum. Politycy PO przekonują, że to nie ich środowisko polityczne powinno czuć dziś ogromny wstyd. Falę żałosnego tłumaczenia, że winni są inni rozpoczął w wieczór referendalny Jacek Protasiewicz. „Jeśliby leżało wam na sercu te 100 mln, to pan Andrzej Duda, proszony choćby przez PSL, mógł to referendum odwołać. A prezydent Duda tego referendum nie odwołał. Więc przynajmniej w takim samym stopniu ponosi odpowiedzialność za wydatki” - mówił, oskarżając prezydenta Dudę o zmarnowanie 100 milionów złotych. Tyle referendum kosztowało.

W podobnym stylu o referendum wypowiadają się inni politycy PO. „Dla mnie to porażka w dużej mierze Pawła Kukiza i porażka jego haseł, z którymi szedł w kampanii prezydenckiej” – mówił rzecznik rządu Cezary Tomczyk. A poseł Joanna Mucha przekonywała: „PiS-owi udało się przykryć to nasze referendum”.

Rzecznik rządu dziś traktuje referendum, jak gorącego kartofla, którego trzeba możliwie daleko odrzucić. „Wynik jest niski. Dla mnie to porażka w dużej mierze Pawła Kukiza i porażka jego haseł, z którymi szedł w kampanii prezydenckiej, później w kampanii referendalnej. Bronisław Komorowski nie zadał swoich pytań, zadał pytania Pawła Kukiza” – komentował Tomczyk.

W jego ocenie niski poziom frekwencji to "nauczka dla polityków". „Referendum powinno być czymś więcej, niż bieżącą polityką” – mówił. Ciekawe, że rząd i PO nie tłumaczyli tego prezydentowi Komorowskiemu, gdy ten zarządzał referendum.

Z kolei poseł PO Joanna Mucha w poranku radia TOK FM wskazywała dwóch winnych. Na pierwszy ogień poszło PiS, które zdaniem rzecznik sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej "przykryło" referendum zorganizowane przez byłego prezydenta.

Drugiego winnego Joanna Mucha widzi w Pawle Kukizie, który jej zdaniem "jakoś mocno nie włączył się" w promowanie referendum. „Bronisław Komorowski ogłaszając to referendum zaproponował pytania swojego przeciwnika politycznego, czyli Pawła Kukiza” – dodała Mucha. Jak widać w PO mają jasny przekaz dnia: prezydent Komorowski zadał nie swoje pytania. Ciekawe, że przy okazji wniosku o referendum, jakie chciał zarządzić prezydent Duda, PO nie tłumaczyła, że prezydent chce zadać pytania Polaków...

Co równie ciekawe Mucha przekonywała, że to jedynie Platformie zależało na frekwencji. Tłumaczyła, że PO nigdy nie uchylała się przed zajęciem stanowiska w sprawach poruszonych w referendum, ale były to jednak "wątki" podkreślone głównie w programie wyborczym Kukiza. „Młodzi ludzie byli zainteresowani dopóki pytania niósł Paweł Kukiz” – dodała.

Jak widać referendum jest dla PO tematem wstydliwym, skoro dziś politycy tej partii szukają na siłę winnego referendalnego skandalu...

ez,wPolityce.pl,TelewizjaRepublika,pl
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

Facebook