Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Po decyzjach zarządu PO trwa taśmowa burza

31.10.2013

Decyzja zarządu krajowego PO o uznaniu ważności wyborów szefa partii na Dolnym Śląsku nie uspokoiła nastrojów w Platformie. Zwolennicy przegranego w tych wyborach Grzegorza Schetyny uważają decyzję za błędną; przeciwnicy zarzucają mu rozsadzanie partii od wewnątrz.

Politycy PO zapewniali jednocześnie w czwartek, że podczas posiedzenia zarządu nie było mowy o wyrzucaniu Grzegorza Schetyny lub o jego zawieszeniu w prawach członka partii. Pytani o jego przyszłość jako wiceszefa ugrupowania podkreślali, że o tym zdecyduje listopadowa konwencja.

Zarząd
Krajowy PO zdecydował, że wybory władz PO na Dolnym Śląsku nie będą powtórzone. W głosowaniu w tej sprawie wstrzymały się dwie osoby: Grzegorz Schetyna i Rafał Grupiński. Zarząd jednomyślnie zawiesił też na trzy miesiące w prawach członków partii pięć osób, zarówno tych polityków, którzy nagrali ujawnione przez "Newsweek" rozmowy odsłaniające kulisy dolnośląskiego zjazdu, jak i tych, którzy zostali nagrani. Zajmie się nimi sąd partyjny.

"Tracimy wizerunkowo, bo patrząc na decyzje zarządu można odnieść wrażenie, że zrównaliśmy nagrywających z nagrywanymi. To tak, jakby kupowanie głosów było równie naganne, co dokumentowanie tych propozycji" - powiedział PAP polityk z otoczenia Schetyny.

Przeciwnicy Schetyny przekonują, że nie było żadnych podstaw do unieważniania zjazdu. Jak twierdzą, premier ostrzegał "schetynowców" przed "rozsadzaniem partii od środka". Sugerują, że Schetyna - obecnie pierwszy wiceprzewodniczący partii - może nie wejść do nowego zarządu, który ma być wyłoniony w listopadzie oraz że Grupiński może stracić stanowisko szefa klubu parlamentarnego przy okazji zapowiadanej rekonstrukcji rządu.

Jacek Protasiewicz, nowy szef dolnośląskiej PO ocenił w radiu ZET, że gdyby doszło do powtórzenia wyborów do władz partii w tym regionie, prawdopodobnie jego przewaga nad Schetyną mogłaby być większa (Protasiewicz wygrał 11 głosami).

Protasiewicz nie uczestniczył posiedzeniu zarządu, ponieważ - jak wyjaśnił - do czasu rozstrzygnięcia kwestii wyborów na Dolnym Śląsku nie był do tego uprawniony. Pytany, czy ujawnienie "taśm prawdy" było potrzebne Schetynie, odparł: "Mam nadzieję, że nie; jaki jest sens atakować formację, której jest się wiceprzewodniczącym?". Dopytywany, czy za sprawą taśm stoi Schetyna, odpowiedział, że nie ma takiej wiedzy.

Pytany o przyszłość Schetyny jako wiceszefa partii, Protasiewicz podkreślił, że będzie to decyzja listopadowej konwencji. "Trochę gorzkich słów padło na zarządzie krajowym. Wiceprzewodniczący powinien z większą troską myśleć o swojej organizacji" - zaznaczył.

Szef wielkopolskiej PO, przewodniczący klubu Platformy Rafał Grupiński w Kontrwywiadzie RMF poinformował, że wstrzymał się od głosu w sprawie powtarzania wyborów na Dolnym Śląsku. "Wstrzymałem się od głosu, bo mój pogląd był inny w tej sprawie" - dodał.

Jednocześnie powiedział, że szanuje decyzję większości członków zarządu o niepowtarzaniu wyborów na Dolnym Śląsku i - jak ocenił - "to nie jest zamiatanie korupcji pod dywan". "Po pierwsze, sąd koleżeński będzie tym się zajmował; po drugie, będziemy musieli sami to zbadać; po trzecie, zajęła się tym prokuratura. Na pewno będziemy wiedzieli, co tam się zdarzyło" - zaznaczył.

Grupiński mówił, że nie wie, kto stoi za nagraniami. "Uważam, że rzucanie jakichkolwiek podejrzeń na  Schetynę w tej sprawie jest nie fair, dlatego że w istocie on jest tutaj największym poszkodowanym, właśnie dlatego że takie podejrzenie były od razu przeciw niemu kierowane" - powiedział szef klubu PO.

Zapewnił, że na posiedzeniu zarządu partii nie było mowy o wyrzucenia Schetyny z partii. "Nikt Schetyny nie zamierza wyrzucać z Platformy. Generalnie nie ma takiego problemu, żeby ktoś był wyrzucany z Platformy" - powiedział.

Szef łódzkiej Platformy Andrzej Biernat zapewnił w TVP1, że podczas posiedzenia zarządu partii nie wnosił o zawieszenie Schetyny w prawach jej członka. "Grzegorz tłumaczył, że nie ma nic wspólnego z całą tą historią. Na ile to będzie wiarygodne, pokażą działania Grzegorza wewnątrz partii" -
zaznaczył.

Poseł pytany o przyszłość Schetyny jako wiceszefa PO powiedział też, że decyzja o przyszłości Schetyny, a także innych wiceprzewodniczących zapadnie podczas konwencji krajowej partii w listopadzie.

Część członków zarządu stara się tonować emocje jakie towarzyszą ujawnionym w mediach nagraniom obciążających polityków Platformy. "Wychodzimy z zakrętu, będziemy jedną partią" - zapewniła szefowa świętokrzyskiej Platformy Marzena Okła-Drewnowicz. Uzasadniając zawieszenie nagrywających i nagrywanych polityków PO przekonywała, że "nikt nie ma prawa składać propozycji nieetycznych, ale z drugiej strony nikt nie ma prawa nagrywać, a tym bardziej upubliczniać tych nagrań".

Według źródeł PAP większość członków zarządu (z wyjątkiem Roberta Tyszkiewicza, Andrzeja Halickiego, Grzegorza i Schetyny) miała pretensje do Grupińskiego, że jako szef klubu PO bez konsultacji z zarządem zapowiedział zawieszenie w prawach członka klubu posłów Michała Jarosa i Norberta Wojnarowskiego.

Z kolei zwolennicy Schetyny zwracają uwagę, że zarząd podjął decyzję idącą jeszcze dalej niż wniosek Grupińskiego, bo zawiesił posłów w prawach członków partii. Okła-Drewnowicz pytana o tę sprawę przekonywała, że "nie można za tę samą rzecz karać podwójnie". "Ci posłowie nic złego nie zrobili w Sejmie, w klubie PO, więc będą normalnie funkcjonowali w klubie Platformy. Oddzielamy sprawy parlamentu, od spraw partyjnych" - podkreśliła.

Według relacji polityków PO, premier podczas posiedzenia zarządu miał zapowiedzieć, że Platforma na siłę nie będzie tkwiła w "zgniłych kompromisach" i jeśli koalicja straci większość, to alternatywą będą przyspieszone wybory.

"Tusk zapowiedział, że jeśli kryzys w PO będzie się pogłębiał, będą wcześniejsze wybory. Odebraliśmy to jako ostrzeżenie dla grupy Schetyny i zapowiedź, że nie będzie już żadnej tolerancji dla ewentualnych dalszych taśm, czy nagrań, czyli takiej totalnej wojny wewnętrznej" - podkreślił w rozmowie z PAP jeden z polityków zarządu PO. Inni rozmówcy oceniają jednak, że wizja wcześniejszych wyborów to raczej "straszak" dla skonfliktowanych frakcji niż realna alternatywa.

23 listopada odbędzie się konwencja krajowa która ma m.in. zatwierdzić zmiany w statucie partii; premier zapowiedział, że poinformuje wtedy m.in. o zmianach w rządzie.

PAP/kop
[Fot. PAP/L. Szymański]

Warto poczytać

  1. michalwojcickMSyoutubetvrepublika 23.01.2017

    Wójcik: Elektryczne opaski na alimenciarzy

    "Kosztuje to podatnika trzysta kilkadziesiąt złotych, a nie ponad trzy tysiące złotych. Wiemy dokładnie, gdzie ta osoba jest”.

  2. mid-17123042 23.01.2017

    Premier Szydło: Rozwój priorytetem rządu

    „Ekonomia ma służyć obywatelom, pieniądze publiczne mają być wydawane w sposób transparentny, uczciwy, mądry i rozsądny”.

  3. mid-17123064 23.01.2017

    Szef MON: Polska armia nie zapomni o Mirosławcu

    - O tragedii w Mirosławcu polska armia nigdy nie zapomni – powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas uroczystości upamiętniających jej ofiary.

  4. 1ae88bf8177527f9ec66e8736696wizerunkisejmpolicja 23.01.2017

    Zieliński o publikacji wizerunków sprzed Sejmu

    "Chcę wyraźnie powiedzieć, że policja nie opublikowała wizerunku wszystkich osób. Są podstawy, aby poszukiwać tych, którzy są podejrzewani o złamanie prawa”.

  5. mag22 23.01.2017

    Magierowski: Od prezydenta USA zależy najwięcej

    Magierowski, który był w poniedziałek gościem radia TOK FM, podkreślił, że ma nadzieję, iż jeszcze w tym roku dojdzie do rozmowy Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą.

  6. 20070111obradysejmusalaplenarna1 23.01.2017

    Sondaż IBRiS: PiS może rządzić samodzielnie

    Z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej", po zakończeniu przez opozycję protestu w Sejmie, wynika, że PiS zyskał od listopada aż 8 proc. poparcia.

  7. care-9286531280 23.01.2017

    Radziwiłł: Pacjent zaopiekowany w całości

    "Koncepcja sieci szpitali się nieco zmieniła. Myślę, że jest ona zdecydowanie bardziej przyjazna dla tych, którzy będą w niej uczestniczyć".

  8. 20017123 23.01.2017

    Kaczyński: "Będziemy próbowali przekonać TK"

    - Bierzemy pod uwagę, że Trybunał Konstytucyjny może zakwestionować część zmian w ordynacji wyborczej do samorządów dot. kadencyjności - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook