Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PO chce, żeby Kamiński zbadał zlecenie na ochronę dworców

14.07.2016

Zlecenie - według mediów - dostała firma, którą kieruje wspólnik w interesach szefów: BOR i Agencji Wywiadu.

Politycy PO zaapelowali do ministra - koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, aby w trybie pilnym zbadał zlecenie na ochronę dworców podczas Światowych Dni Młodzieży. Zlecenie - według mediów - dostała firma, którą kieruje wspólnik w interesach szefów: BOR i Agencji Wywiadu.

"Gazeta Wyborcza" napisała w czwartek, że warte 2 mln zł zlecenie na ochronę dworców podczas Światowych Dni Młodzieży dostała spółka Sensus, którą kieruje wspólnik w interesach obecnych szefów BOR i Agencji Wywiadu. PKP twierdzi, że to przypadek. Umowa na "realizację przedsięwzięć profilaktycznych w zakresie zagrożeń terroryzmem bombowym” została zaakceptowana przez zarząd PKP SA 6 maja.

Jak pisze "Gazeta", dokumenty z sądu gospodarczego, wskazują,  że spółka Sensus nie ma siedziby, ani numeru telefonu. Jako podwykonawcę, Sensus wskazał Grom Group, firmę ochroniarską - według „Gazety" - ściśle związaną z PiS; to jej ludzie w czasach rządów PO ochraniali prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a w trakcie kampanii prezydenckiej - Andrzeja Dudę.

"Żądamy, aby koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński zbadał kontrakt (na ochronę dworców w czasie ŚDM) w trybie pilnym, ponieważ sprawa jest niezwykle ważna. Zachodzi głębokie podejrzenie niejasnych relacji towarzysko-biznesowych pomiędzy politykami PiS, zarządem PKP, obecnym szefem BOR i szefem Agencji Wywiadu, a biznesmenem, który wygrał kontrakt" - powiedział poseł PO Mariusz Witczak w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, Platforma boi się, że "bezpieczeństwo Polaków zostało oddane w zarząd rodzinie pisowskiej".

Według posła PO Krzysztofa Brejzy, doniesienia "Gazety" są  szokujące. "Okazuje się, że zabezpieczeniem antyterrorystycznym na kolei zajmie się firma, we władzach których zasiada osoba, związana z byłymi i obecnymi oficerami służb specjalnych, związanymi z (politykami) Prawa i Sprawiedliwości, firma, o której niewiele wiemy. Ta firma bez przetargu otrzymała zlecenie na kwotę 2 mln zł, firma nie posiada adresu, nawet numeru telefonu, nie można się z nią w żaden sposób skontaktować" - podkreślił.

Jak ocenił, jest to sytuacja "niebezpieczna, niedopuszczalna” i bardzo niejasna, która powinna być jak najszybciej wyjaśniona.

"Musimy postawić pytanie, jak chronione jest bezpieczeństwo Polaków na kolei" - powiedział Brejza.

Do momentu nadania depeszy, PAP nie udało się skontaktować z ministrem Kamińskim. 

[fot. pkpsa.pl]

(PAP)/emer


Warto poczytać

Facebook