Jedynie prawda jest ciekawa

PO bierze Muzeum Powstania Warszawskiego

17.05.2012

Likwidacja Rady Powierniczej i zastąpienie jej Radą Muzeum pełniącą funkcję doradczą oraz przekazanie bezpośredniego nadzoru nad placówką prezydentowi stolicy to najważniejsze zmiany, jakie Rada Warszawy wprowadziła w czwartek w statucie Muzeum Powstania Warszawskiego.

W myśl nowego statutu przy placówce będzie działać Rada Muzeum, w skład której wejdzie 15 członków powoływanych i odwoływanych przez Radę Warszawy. Rada ma pełnić funkcję doradczą, w odróżnieniu od powołującej i odwołującej dyrektora placówki rady powierniczej, którą zastępuje. Według zmienionego statutu te kompetencje przejmie od niej prezydent Warszawy.

Zmiany wywołały kontrowersje wśród radnych. Zdecydowanie przeciwny jest im PiS. "Jesteśmy oburzeni sposobem potraktowania kombatantów. Proponowane przez Ratusz zmiany nie zostały z nimi skonsultowane. Te środowiska były nimi zaskoczone, a myślę, że właśnie oni są istotą muzeum i dla nich zostało ono stworzone. Dzisiaj przeprowadzanie tak poważnych zmian, które mogą również wpłynąć na zmiany personalne w zarządzaniu tą placówką, z pominięciem tego najważniejszego środowiska, są niedopuszczalne. Dlatego jesteśmy przeciwni tej zmianie" - mówił radny PiS Michał Dworczyk.

W jego ocenie, stosunek prezydent Warszawy do tej sprawy najlepiej oddaje jej czwartkowy wywiad dla "Życia Warszawy", w którym mówi o Muzeum Powstania Warszawskiego "nasze muzeum". "Pani prezydent pod hasłem 'nasze' rozumie 'moje, w którym mogę zrobić to, na co mam ochotę'. A my byśmy chcieli, żeby to rzeczywiście było nasze muzeum, to znaczy powstańców warszawskich i wszystkich warszawiaków" - powiedział Dworczyk.

Z jego oceną zaproponowanego przez Ratusz nowego statutu nie zgadzają się przedstawiciele PO w Radzie Warszawy. "Ponieważ wygasła kadencja rady powierniczej, jest zmiana rady, nic więcej się nie zmienia. Mamy normalny przebieg prac, jak każdego muzeum, jak każdej rady - kiedy kończy się jedna kadencja, zaczyna się druga i zaczynamy pracę w trochę innym zespole" - zaznaczyła przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska (PO), jedna z osób proponowanych do składu Rady Muzeum.

Odrzuciła zarzut stawiany przez radnych PiS, że skład Rady Muzeum jest zbyt polityczny i są to ludzie w większości związani z Platformą. "Tam są przedstawiciele przede wszystkim powstańców warszawskich i muzealników, są także przedstawiciele Ratusza, ale to osoby, które od wielu lat pracowały przy rocznicach Powstania Warszawskiego, od dawna zaangażowane w prace placówki. Są w stałym kontakcie z powstańcami, a to oni są tutaj tym podmiotem najważniejszym" - zaakcentowała radna.

Podkreśliła, że ona sama proponowana do składu Rady jako przewodnicząca Rady Miasta, jest również córką i wnuczką powstańca, od lat angażującą się w sprawy Muzeum i obchodów. "Myślę, że dla większości przynajmniej rdzennych warszawiaków sprawa Powstania i Muzeum jest jedną z symbolicznych i ważnych" - mówiła Malinowska-Grupińska.

Odnosząc się do przytaczanych przez PiS słów prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz o "naszym muzeum" zaznaczyła, że to "przecież prawda, ponieważ muzeum jest naszą, miejską instytucją". "W związku z tym, że pani prezydent ma taką fantastyczną cechę, że porządkuje wiele spraw, jeżeli wszystkie muzea mają taką strukturę (bez rady powierniczej-PAP), to nie ma powodów, by jedno inaczej funkcjonowało. Skład rady był konsultowany z kombatantami - dodała przewodnicząca Rady Warszawy.

Zaproponowany przez Ratusz skład Rady Muzeum Powstania Warszawskiego także był przedmiotem dyskusji podczas czwartkowego posiedzenia Rady Warszawy. Wśród osób zaproponowanych do tego gremium znaleźli się m.in. sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert, przedstawiciel prezydenta Grzegorz Nowik, zastępca prezesa Związku Powstańców Warszawskich Edmund Baranowski, historyk Andrzej Paczkowski i zastępca dyrektora Gabinetu Prezydenta Warszawy Jarosław Jóźwiak. Po debacie radni zdecydowali jednak o odesłaniu projektu uchwały do komisji kultury.

PAP
[fot. Wikipedia.org]

Warto poczytać

  1. 1270kempa 14.12.2017

    Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o podpalenie biura Kempy

    Dolnośląscy policjanci zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o podpalenie biura poselskiego szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beaty Kempy w Sycowie. Do podłożenia ognia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek.

  2. 1270amwp 14.12.2017

    Antoni Macierewicz odpowiada Putinowi: Zamiast drwić i oskarżać Polskę, niech pozwoli na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej

    Najwyższy czas, żeby władze rosyjskie spojrzały prawdzie w oczy i oddały Polsce bezprawnie przetrzymywany wrak Tu-154M, czarne skrzynki i inne fundamentalne dowody w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz.

  3. 1270matteusz 14.12.2017

    Morawiecki: uruchomienie art. 7 traktatu UE wobec Polski byłoby niesprawiedliwe

    Ewentualne uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Polski byłoby niesprawiedliwe - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji w Brukseli. Według niego Europa powinna być Europą suwerennych państw, które mają prawo do reformy sądownictwa.

  4. Caracal352sow-af-mil 14.12.2017

    PiS ostro o poprzedniej władzy: zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie i awaryjne

    Nasi poprzednicy zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie, całkowicie importowane i - jak się okazuje - awaryjne - powiedział w czwartek w Sejmie poseł PiS Artur Soboń. Posłowie PiS odnieśli się do doniesień medialnych dotyczących francuskich śmigłowców caracal

  5. Strzelecka14122017 14.12.2017

    IPN przeszuka katownię NKWD. Mogą znajdować się tam szczątki pomordowanych Polaków

    IPN, który przejął siedzibę dawnej katowni NKWD i UB na Pradze w Warszawie, podejmie na jej terenie poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych. To teren budynku przy ul. Strzeleckiej 8, w którego piwnicach mordowano żołnierzy podziemia niepodległościowego

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook