Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Płock: Autobus uderzył w blok

18.06.2013

10 osób trafiło do szpitala w wyniku uderzenia autobusu komunikacji miejskiej w blok mieszkalny. Wszyscy przebywają w szpitalu. Przyczyną wypadku mogło być zasłabnięcie kierowcy. Autobus był sprawny.

Jak poinformował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w Płocku Jacek Starczewski, kierowca autobusu został wydobyty z wnętrza pojazdu po rozcięciu rozbitej karoserii. Pasażerowie, w tym także poszkodowani, opuścili autobus o własnych siłach.

Według rzecznika płockiej policji Krzysztofa Piaska do szpitala z miejsca wypadku karetki pogotowia ratunkowego przewiozły sześć osób, w tym najbardziej poszkodowanego 33-letniego kierowcę. Później do szpitala zgłosiło się jeszcze czterech innych pasażerów, uskarżających się na dolegliwości.

"Świadkowie wypadku mówią, że w chwili, gdy autobus zjeżdżał z jezdni w kierunku bloku, kierowca miał spuszczonąa głowę. Nie jest wykluczone, że zasłabł. Ale to na razie bardzo wstępne ustalenia" - powiedział Piasek. Dodał, iż stan kierowcy lekarze określają jako stabilny. Trwają badania pozostałych poszkodowanych.

Rzeczniczka płockiej Komunikacji Miejskiej Anna Kicińska powiedziała, że autobus, który uderzył w blok mieszkalny, był sprawny. "Autobus był sprawny, miał ważne badania techniczne" – podkreśliła. Dodała, że stan techniczny każdego autobusu, który opuszcza zajezdnię i wyrusza w trasę, jest dodatkowo sprawdzany.

Kicińska przyznała, że okoliczności wypadku, oprócz postępowania policyjnego, zbada też zespół powołany przez Komunikację Miejską.

Do wypadku doszło na ul. Armii Krajowej na jednym z osiedli mieszkaniowych na peryferiach Płocka. Autobusem komunikacji miejskiej linii nr 19 podróżowało w sumie kilkanaście osób. W pewnej chwili pojazd zjechał z jezdni na przydrożny pas zieleni i po przejechaniu kilkunastu metrów uderzył czołowo w balkon bloku mieszkalnego. Lokatorzy przebywali w mieszkaniu – nic im się nie stało. Konstrukcja bloku nie została naruszona.

Uszkodzony autobus z całkowicie rozbitą przednią częścią został po kilku godzinach odholowany z miejsca wypadku przez służby techniczne Komunikacji Miejskiej.

PAP, lz

[fot: PAP/Marcin Bednarski]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook