Jedynie prawda jest ciekawa

Platforma przyspiesza decyzje ws. in vitro

10.07.2012

Platforma chce debatować o in vitro. Woli projekt Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, który zostanie złożony na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Nie skreśla jednak ustawy Jarosława Gowina.

- Dzisiaj mamy złożony projekt pani poseł Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. On będzie na tym
posiedzeniu (...) zapewne składany do laski marszałkowskiej - poinformował przewodniczący klubu PO Rafał Grupiński. Jak zaznaczył, w środę lub czwartek odbędzie się prezentacja propozycji jego koleżanki na prezydium klubu. To ostatni wewnątrzklubowy etap przed złożeniem projektu przygotowanego przez parlamentarzystów Platformy w Sejmie.

W PO są dwie propozycje dotyczące in vitro, autorstwa Kidawy-Błońskiej oraz ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. W klubie nie ma jednak zgody, który z tych projektów powinien być złożony w Sejmie, dlatego do tej pory odkładano decyzję w tej kwestii.

Grupiński zastrzegł, że złożenie projektu Kidawy-Błońskiej nie zamyka drogi do Sejmu dla bardziej konserwatywnej propozycji autorstwa Gowina.  - Jeśli pojawi się projekt Gowina, to ze względu na to, że staramy się szanować podziały światopoglądowe, jakie są w Platformie, partii szerokiej, obywatelskiej, nie będziemy mieli nic przeciwko temu - mówię tu o władzach klubu - żeby ten projekt był kierowany potem do laski marszałkowskiej  - oświadczył polityk.

W takim przypadku propozycje Gowina i Kidawy-Błońskiej znajdą się w komisji, w której - według Grupińskiego - wypracowywany byłby kompromis. Szef klubu PO ocenił przy tym, że projekt Kidawy-Błońskiej jest dobry.  - Ale zawsze są pola do dyskusji i pewne wrażliwości środowiska konserwatywnego trzeba też uwzględnić  - zastrzegł.

Marszałek Sejmu, wiceszefowa PO Ewa Kopacz powiedziała we wtorek dziennikarzom, że pomysły zapisane w projekcie Kidawy-Błońskiej są jej "zdecydowanie bliższe". - Miałam okazję go przeczytać, choć jeszcze nie jest złożony w Sejmie. Po tej lekturze będę zwolennikiem tej ustawy - oświadczyła Kopacz.

Kidawa-Błońska chce dać dostęp do in vitro nie tylko małżeństwom, ale też parom i samotnym matkom (wszyscy będą musieli wykazać, że podjęli wcześniej leczenie w związku z niepłodnością). Kidawa-Błońska proponuje, aby zarodki można było mrozić, ale nie niszczyć. Projekt zakazuje selekcji zarodków i handlu nimi. W jej projekcie nie ma mowy o refundacji in vitro z budżetu państwa.

Gowin chce, aby in vitro było dostępne tylko dla małżeństw; jego projekt nie przewiduje mrożenia zarodków (Gowin proponował, by można było wytwarzać ich maksymalnie dwa, ale pod warunkiem, że oba miałyby być implantowane).

Projekt Kidawy-Błońskiej w kwietniu został przekazany władzom klubu Platformy, do tej pory jednak nie trafił do laski marszałkowskiej, bo - jak tłumaczono - czekano na projekt Gowina. Pod koniec kwietnia premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli PO będzie składała projekt dotyczący in vitro,będzie to na pewno jeden projekt klubowy.

Sprawa in vitro nie będzie jednym z tematów wieczornego wyjazdowego posiedzenia klubu PO.  Politycy PO będą też rozmawiać o planach rządu i klubu na jesień.

ansa/pap

[fot.pap Radek Pietruszka]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook