Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Plagiat wiceministra pod lupą prokuratury

04.09.2013

Po publikacji tygodnika wSieci, który ujawnił że poseł PO, wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski popełnił plagiat w swojej pracy doktorskiej, szczecińscy politycy PiS złożyli do prokuratora generalnego doniesienie o popełnieniu przestępstwa.

Poseł Leszek Dobrzyński i b. senator Krzysztof Zaremba napisali w skierowanym do prokuratury zawiadomieniu, że Gawłowski popełnił plagiat, "przywłaszczając autorstwo cudzych utworów".

Gawłowski jest liderem PO w Zachodniopomorskiem, członkiem władz krajowych Platformy i wiceministrem ochrony środowiska.

Obaj politycy podkreślili, że oczekują honorowej dymisji Gawłowskiego. Powoływali się m.in. na przykład Niemiec, gdzie dochodziło do dymisji w podobnych sytuacjach.

O sprawie jako pierwszy napisał tygodnik "Sieci" w lipcu br. Autor artykułu twierdził w nim, że w pracy doktorskiej Gawłowskiego, obronionej w Społecznej Akademii Nauk w Łodzi, znajdują się "dziesiątki fragmentów przepisanych z innych prac, bez podania źródła. Razem dają co najmniej 20 stron".

Jak mówił dziennikarzom Dobrzyński, po publikacji sprawa nie znalazła dalszego ciągu, stąd decyzja o powiadomieniu prokuratora generalnego.

"Zdecydowaliśmy się nie kierować sprawy do prokuratury miejscowej, ponieważ pan Gawłowski jest wysokim urzędnikiem i nie chcemy, by prokuratura była narażona na ewentualne naciski" - dodał Zaremba.

W swym zawiadomieniu politycy PiS wymienili ok. 20 fragmentów pracy Gawłowskiego, które mają być skopiowane z innych prac.

Jak twierdzili, zawiadomienie jest dokładną analizą prawną tekstu doktoratu Gawłowskiego oraz publikacji, które w nim wykorzystał bez podania źródła.

W jego obronie wystąpiła uczelnia, na której obronił doktorat w 2011 r. Informowała wówczas, że dochowała wszelkich zasad nadzoru nad przewodem doktorskim, pracę wiceministra pozytywnie recenzowali naukowcy z UJ i UW, a całość została zbadana specjalnym programem antyplagiatowym.

Sam Gawłowski stwierdził dziś w wypowiedzi, jakiej udzielił Radiu Szczecin, że jest zadowolony z faktu, iż sprawa trafiła do prokuratury. - Bardzo się cieszę, że w końcu tak się stało, bo z mojego punktu widzenia, to najszybsza droga do wyjaśnienia i przecięcia wszystkich pomówień - powiedział.



PAP, radioszczecin.pl/kop

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook