Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PKW się kompromituje

28.09.2011

Sąd wezwał strony do uzupełnienia braków formalnych. Oznacza to, że rozstrzygnięcie protestu może się opóźnić nawet o 7 dni.

- Ta cała sprawa to skandal – komentuje dla portalu Stefczyk.info Łukasz Warzecha, publicysta „Faktu”. Dziennikarz zaznacza, że przepisy w tej sprawie są fatalne. - Prawo nie ustala żadnych wymogów dotyczących szybkości weryfikowania dokumentów złożonych w Państwowej Komisji Wyborczej. To absurd, żeby komitety wyborcze musiały myśleć o tempie pracy Komisji. PKW, działając tak jak w przypadku Nowej Prawicymogłaby zablokować start każdej partii w wyborach.

W całej sprawie dziwi nie tylko decyzja PKW, ale również fakt, że nikt nie chce się zająć jej uchyleniem.
- Ta sprawa jest jak gorący kartofel. Wszyscy wiedzą, że przepisy są złe, więc nikt nie chce się zająć sprawą – tłumaczy Warzecha. - Boję się, że może się zrealizować scenariusz, o którym pisał Rafał Ziemkiewicz. W jednym ze swoich felietonów stwierdził, że sprawa Nowej Prawicy może posłużyć do zakwestionowania wyniku wyborów.

Rafał Ziemkiewicz również w wypowiedzi dla naszego portalu zaznaczał, że po ewentualnej wygranej PiS-u, decyzja PKW dot. formacji Korwina-Mikkego może być pretekstem do unieważnienia głosowania.

Łukasz Warzecha pytany o to, czy proces przed sądem, na który Komisja przychodzi nieprzygotowana, jest jej kompromitacją, tłumaczy, że PKW kompromituje się od dawna.
- Komisja kompromituje się przy okazji każdych wyborów. Wystarczy uświadomić sobie, jakimi sprawami zajmuje się PKW, oraz, jakie są powody opóźniania godziny ciszy wyborczej. To są na ogół jakieś idiotyzmy – zaznacza Warzecha.

 W ocenie publicysty mamy obecnie do czynienia z ogromnym paradoksem.
- Fakt, że ugrupowanie nie zostaje zarejestrowane – zdaniem PKW - nie wpłynie na wyniki wyborów, ale to, że w jakimś lokalu wyborczym stróż spóźnił się z kluczem kilkanaście minut, już tak. Wielokrotnie cały kraj musiał czekać te kilkanaście minut na zakończenie ciszy wyborczej. To jakiś absurd. PKW to instytucja, która poraża swoją sklerozą – tłumaczy publicysta. Zaznacza, że PKW kompromituje się przy okazji każdej ciszy wyborczej. - Podczas wyborów prezydenckich internauci przerzucali się przeciekami z wyników, używając pseudonimów każdego z kandydatów. To jawna kpina z Komisji. Przepisy dotyczące ciszy wyborczej są wybitnie głupie i powinny zostać natychmiast zmienione.

saż

[fot. PAP/Paweł Kula]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook