Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PKW po staremu, czy z nowym czynnikiem?

04.12.2014

Czy wprowadzenie "czynnika parlamentarnego" do PKW osłabi "czynnik sędziowski", który odpowiada za "kompromitujący przebieg wyborów samorządowych"? PiS jest przekonany, że tak i przygotował projekt zmian legislacyjnych.

Sejm w czwartek debatuje nad projektem autorstwa PiS. Grzegorz Schreiber jako przedstawiciel wnioskodawców podkreślił, że Kodeks wyborczy w obecnym kształcie sprzyja "fałszowaniu wyników wyborów i rodzi rozliczne nadużycia".

Mówił, że projekt PiS, przygotowany tuż po wyborach do europarlamentu, nie stanowi odpowiedzi na "skandaliczny przebieg wyborów samorządowych". W jego ocenie w tym jednak kontekście na szczególną uwagę zasługuje propozycja zmiany składu PKW.

- Zmiana ta, zachowując dotychczasową liczbę członków - dziewięciu osób - oraz pozostawiając w jej składzie czynnik sędziowski, po jednym przedstawionym przez prezesa TK, NSA i SN, uzupełnia skład PKW o sześć osób wskazanych przez kluby parlamentarne - mówił. Według Schreibera osoby powołane przez prezydenta na podstawie zgłoszeń z klubów parlamentarnych będą musiały posiadać uprawnienia sędziowskie, a ich kadencja będzie odpowiadała kadencji Sejmu.

- Mamy tu zarówno kadencyjność członków PKW, jak i ograniczenie czynnika sędziowskiego - mówił.

Uznał, że obecnie obowiązujący system powoływania członków PKW i ich niemal dożywotnie pozostawanie na raz zajętych stanowiskach miało wpływ na kompromitujący przebieg wyborów samorządowych. Sędziów powołuje prezydent; jeśli sami nie zrezygnują, ich mandat wygasa po ukończeniu przez nich 70. roku życia; mogą też zostać odwołani na uzasadniony wniosek prezesa, który wskazał sędziego jako członka PKW.

Schreiber ocenił, że nie rozumie, dlaczego "propozycja ograniczenia czynnika sędziowskiego w składzie PKW" i zastąpienie go "czynnikiem parlamentarnym" spotyka się "z agresją"; nawiązał do stanowisk prezydenta, Sądu Najwyższego i Prokuratury Generalnej zwracających uwagę na możliwe upolitycznienie PKW. Polityk PiS pytał, czy zagrożeniem dla demokracji nie jest skład Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Prokuratury, Krajowej Rady Sądownictwa.

- Przecież członków tych wszystkich instytucji również tu w Sejmie wybieramy - dowodził.

Przedstawiciel wnioskodawców wskazywał też, że w innych krajach europejskich - Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii, na Łotwie - członków komisji wyborczych wybierają parlamenty. Przekonywał, że czas odmienić kształt PKW.

- Chyba że znowu mielibyśmy zadać pytanie, w czyim interesie jest pozostawienie przeprowadzenia wyborów w rękach jednej grupy zawodowej (...). A może istnieje taka partia polityczna, która z tego faktu może czerpać korzyści - sugerował.

PiS proponuje też, by w komisjach wyborczych niższego szczebla mogli zasiadać przedstawiciele partii politycznych, reprezentowanych w parlamencie. Projekt zakłada także - jak mówił Schreiber - zmiany mające zapewnić większą przejrzystość przebiegu głosowania: uruchomienie kamer, wprowadzenie przezroczystych urn w lokalach wyborczych oraz zapewnienie głosującym "fizycznej izolacji".

Schreiber nawiązał do wyroków TK, które wskazują, że istotne zmiany w Kodeksie wyborczym nie powinny być dokonywane na pół roku przed rozpoczęciem czynności wyborczych. W przypadku przyszłorocznych wyborów prezydenckich pierwszą czynnością wyborczą będzie zarządzenie wyborów przez marszałka Sejmu, co powinno nastąpić od 6 stycznia do 6 lutego.

Jak mówił Schreiber,

- TK mówi o istotnych zmianach, wśród nich wymienia takie czynniki, które mają wpływ na wynik wyborczy i tutaj wymienia: wielkość okręgów wyborczych, wysokość ewentualnych progów wyborczych, system ustalania wyników, czyli przeliczania głosów na mandaty. My tych spraw w ogóle nie dotykamy - uznał.

Apelował do posłów, by przychylili się do projektu uchwały PiS o powołanie nadzwyczajnej komisji do prawa wyborczego i skierowanie projektu do tej komisji.

PAP

[FOTO: youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook