Jedynie prawda jest ciekawa

PiS: Zamieńmy Rok Rosji na Rok Ukrainy

07.05.2014

Rok Polski w Rosji i Rok Rosji w Polsce to będzie prezent dla Władimira Putina. Nagroda za agresję. To niedopuszczalne. Powinniśmy zamienić go na Rok Ukrainy - uważa poseł PiS Jan Dziedziczak.

Stefczyk.info: Jak wynika z debaty na posiedzeniu Komisji Kultury, rząd, a przynajmniej Ministerstwo Spraw Zagranicznych, niezależnie od konfliktu z Rosją chciałoby, by Rok Polski w Rosji jednak doszedł do skutku. Wiceminister Pełczyńska - Nałęcz przekonywała, że mimo napięć między naszymi krajami nie należy rezygnować z "budowania naszej narracji", choć należy obniżyć rangę niektórych wydarzeń ...

Jan Dziedziczak, poseł PiS: W języku dyplomacji Rok Rosji w Polsce i Polski w Rosji jest pewną nagrodą. I ta nagroda następuje po najbardziej agresywnej w ostatnich czasach akcji naszego sąsiada wobec Ukrainy, gdzie dochodzi do zabijania ludzi, bezprawnego zajmowania kolejnych terenów. A państwo polskie nie tylko udaje, że nic się nie stało, ale jeszcze agresorów nagradza. Jest to niedopuszczalne. Argumenty, że to miałoby jakoś wyjaśnić sprawę konfliktu również do nas nie trafiają...

A przekonanie, że polskie imprezy kulturalne powinny trafić do antyputinowsko nastawionej części społeczeństwa rosyjskiego? Dodać jej ducha?

Fakty są takie, że obraz Polski jaki zobaczą mieszkańcy Rosji to będzie prezent dla Władimira Putina. On powie - choć dokonaliśmy przyłączenia Krymu i baliśmy się, że Zachód nas będzie za to izolował - nic takiego się nie stało. Nasze stosunki z Polską są jeszcze lepsze. Mamy jeszcze wyższy stopień współpracy dyplomatycznej. Czyli można tak postępować.  Nie jesteśmy izolowani. Jesteśmy partnerem. Czyli można tak postępować dalej.

A równocześnie w Polsce zobaczymy starannie wyselekcjonowanych przez reżim Putina artystów, którzy będą zapewniać, że w Rosji jest sielanka, demokracja i w ogóle nic się nie stało...

Nie da się kultury oddzielić od polityki?

Kultura jest częścią polityki - jeżeli nie traktujemy jej jedynie jako walki o władzę ale rywalizację systemu wartości i idei. W taką definicję kultura wpisuje się w nią idealnie.

Skoro tak, nie można odmówić Rosji wielkiego dorobku kulturalnego. W każdej niemal dziedzinie. Może  jednak szkoda tracić okazję wzajemnych niepolitycznych kontaktów?

Oczywiście, że Rosja ma ogromny dorobek kulturalny i kulturowy. Tylko zastanówmy się czy to jest właściwy czas na prezentację tego dorobku. Jeśli stosunki między państwami są dobre, to objawia się to również we współpracy międzyrządowej które objawiają się tego rodzaju inicjatywami. Ale problem w tym, że my nie powinniśmy akceptować tego, co się dziś dzieje na Wschodzie. Nie tylko nie powinniśmy udawać, że nie ma problemu ale tym bardziej nie powinniśmy  poszerzać tej współpracy. Jak mają  się czuć nasi sąsiedzi ukraińscy, kiedy po zabiciu iluś ich obywateli, po zajęciu części ich terytorium,  teraz dowiadują się, że Polska i Rosja organizują jak gdyby nigdy nic wspólne koncerty, zabawy, rauty, bankietu. To jest coś daleko odbiegającego od naszego poczucia honoru.

Pojawiają się pomysły, żeby zamienić Rok Rosji na Rok Ukrainy? Podobałaby się panu taka zamiana?

To znakomity pomysł. Mówiła o tym Elżbieta Kruk. Byłoby to coś symbolicznego. Takie pokazanie solidaryzmu z krajem który został napadnięty i jednocześnie pokazanie Rosji , że nie akceptujemy tego, co Władimir Putin wyprawia ze swoim sąsiadem.

not. ansa

[fot.ansa]

Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

kultura

,

agresja

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook