Jedynie prawda jest ciekawa

PiS skarży do TK ustawę reformującą dowodzenie wojskiem

25.10.2013

Klub PiS zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego ustawę reformującą system dowodzenia wojskiem. Zdaniem PiS ustawa likwiduje urzędy dowódców rodzajów sił zbrojnych, a tymczasem według konstytucji dowódców tych mianuje prezydent.

Zarzuty PiS odpierał szef sejmowej komisji obrony narodowej Stefan Niesiołowski (PO). Jego zdaniem zapis przywoływany przez PiS nie narusza konstytucji, o czym, jak zaznaczył, mówi kilka ekspertyz zamówionych w trakcie prac nad ustawą. Niesiołowski podkreślił, że nie jest zaskoczony wnioskiem PiS do TK, ponieważ był on kilkakrotnie zapowiadany.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak mówił na piątkowej konferencji prasowej, że ustawa powstała z inicjatywy prezydenta Bronisława Komorowskiego i została "przejęta" przez ministra obrony Tomasza Siemoniaka. Według PiS ustawa narusza art. 134 konstytucji, w którym jest mowa o tym, że prezydent mianuje dowódców rodzajów sił zbrojnych. "A poprzez ustawę urzędy dowódców rodzajów sił zbrojnych są likwidowane. Sprzeczność jest tu zupełnie oczywista" - powiedział szef klubu PiS.

Po reformie poszczególne rodzaje sił zbrojnych nie będą miały odrębnych dowódców, lecz będą reprezentowane przez swoje inspektoraty w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Błaszczak poinformował, że we wniosku PiS do TK jest też mowa o "nierzetelności w postępowaniu ustawodawczym" ws. ustawy w Sejmie. "Wskazujemy na to, że prezydent RP, a więc strażnik konstytucji, prezydent, który jest odpowiedzialny za siły zbrojne, inicjuje ustawę, która jest sprzeczna z konstytucją i która wprowadza chaos w wojsku polskim" - podkreślił poseł.

Inny poseł PiS Mariusz Antoni Kamiński zaznaczył, że od początku prac nad ustawą PiS wskazywało, że prezydent Komorowski, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej i minister obrony narodowej podejmują olbrzymie ryzyko, "forsując siłowo projekt ustawy, który zmienia system dowodzenia siłami zbrojnymi".

Kamiński dodał, że PiS od początku podkreślało wątpliwości konstytucyjne wobec ustawy i przywoływało ekspertyzy konstytucjonalistów, którzy - jak mówił - wskazywali niezgodność z art. 134 konstytucji.

"Jeżeli TK uzna, że ustawa jest niekonstytucyjna - maszyna związana z procesem zmiany systemu zarządzania sił zbrojnych weszła w życie, wydaje się duże pieniądze, wprowadza się olbrzymie zmiany, może się okazać, że w armii będzie chaos, destrukcja, olbrzymie problemy - będzie to odpowiedzialność prezydenta Komorowskiego i ministra Siemoniaka" - podkreślił Kamiński. Prezydent podpisał ustawę reformującą system dowodzenia wojskiem w lipcu. Uchwalona w czerwcu przez Sejm nowelizacja ustawy o urzędzie MON zakłada zmniejszenie liczby centralnych dowództw, a struktury dowodzenia mają być takie same w czasie pokoju i kryzysu lub wojny. Zamiast obecnych dowództw rodzajów sił zbrojnych - Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych - opracowana przez MON i BBN reforma przewiduje powołanie dwóch: Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, odpowiedzialnego za przygotowanie armii do działań i jej funkcjonowanie w czasie pokoju oraz Dowództwa Operacyjnego RSZ, które przejmuje dowodzenie w czasie kryzysów, wojny i - tak jak obecnie - nad siłami wydzielonymi do misji zagranicznych. Rodzaje sił zbrojnych mają mieć swoje inspektoraty w Dowództwie Generalnym. Temu dowództwu zostanie też podporządkowany odpowiadający za logistykę Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych.

Ustawa zmienia rolę Sztabu Generalnego. Obecnie szef MON kieruje armią za pośrednictwem szefa Sztabu Generalnego. Po reformie Sztab ma się skupić na planowaniu strategicznym, opracowywaniu wieloletnich programów rozwoju sił zbrojnych oraz doradzaniu ministrowi obrony, premierowi i prezydentowi. Po reformie minister będzie kierował armią poprzez dwóch najwyższych dowódców i szefa SGWP. Ministrowi będą podlegać Żandarmeria Wojskowa, Służba Kontrwywiadu Wojskowego i Służba Wywiadu Wojskowego.

Jak podkreśla MON, reforma zmniejszy liczbę centralnych dowództw, których w ostatnich latach przybywało, podczas gdy liczebność armii spadała, wprowadzi tożsamych struktur na czas pokoju, kryzysu i wojny, wzmocni cywilną kontrolę nad armią oraz umożliwi szkolenie i użycie sił zbrojnych w wariancie połączonym, czyli współdziałania różnych rodzajów sił zbrojnych.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot:Paweł Supernak]


Warto poczytać

  1. Policja 26.07.2017

    Umorzono sprawę policjanta, który postrzelił 14-latka

    Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wlkp. umorzyła śledztwo ws. użycia broni służbowej przez policjanta z Ostrzeszowa podczas pościgu za samochodem, którym jechało 5 nastolatków. Przy próbie zatrzymania auta postrzelono 14-latka.

  2. KaczynskiWalesa 26.07.2017

    Kaczyński pozywa Wałęsę za słowa o Smoleńsku

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozwał Lecha Wałęsę. Domaga się od byłego prezydenta przeprosin m.in. za zarzut, że J. Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. Na pytanie, czy przeprosi prezesa PiS, Wałęsa powiedział PAP: "w żadnym wypadku".

  3. Narkotyki 26.07.2017

    Policyjna specgrupa zatrzymała 7 osób podejrzanych o produkcję narkotyków

    Policyjna specgrupa zatrzymała siedmiu mężczyzn podejrzanych o produkcję i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych; wszyscy zostali aresztowani - poinformowały w środę PAP Komenda Główna Policji i Prokuratura Krajowa.

  4. Karczewski26072017 26.07.2017

    Karczewski: zachęcałbym polityków unijnych do zajmowania się sprawami UE

    Rozmowy z Brukselą, takie jakie powinny być, są i będą prowadzone, tu potrzebne jest obniżenie emocji; zachęcałbym polityków UE do zajmowania się sprawami Unii, a nie sprawami politycznymi Polski - powiedział w środę marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

  5. lapinski20175 26.07.2017

    Po tych słowach wśród sympatyków PiS zawrzało. "Nie wypada, żeby wiceministrowie go pouczali"

    Nie wypada, żeby wiceministrowie pouczali prezydenta - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Mam nadzieję, że politycy Solidarnej Polski nie będą rozbijać Zjednoczonej Prawicy - dodał, odnosząc się do wypowiedzi wiceministrów sprawiedliwości ws. prezydenckich wet.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook