Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PiS ogłasza zwycięstwo w debacie

20.01.2016

Debata była naszą wygraną. Platforma nie umie przegrywać, nie umiała przegrać wyborów prezydenckich z godnością. Nie umiała się pogodzić z rezultatem wyborów parlamentarnych, teraz kolejna porażka, tym razem w Strasburgu i znowu taka emocjonalna reakcja" - ocenił Ryszard Czarnecki.

Taktyka PO na debatę w PE była słaba, ale to w rękach tej partii był klucz, by do tej dyskusji w ogóle nie doszło - oceniali w środę w Strasburgu europosłowie PiS. Ich zdaniem PO nie potrafi przegrywać, a debata była dla nich miażdżąca. 

"Po wczorajszej wizycie pani premier (w PE - PAP) uznaliśmy, że sprawy zaczynają iść w bardzo dobrym kierunku, ale nasi koledzy z PO nadal postanowili huśtać tą polską łodzią" - mówił na konferencji prasowej w Parlamencie Europejskim europoseł PiS Ryszard Legutko.

Odnosił się tym samym do zapowiedzi polityków Platformy, że będą rozmawiać na temat zmiany strategii dotyczącej działań PiS na arenie europejskiej. Część obserwatorów uznała, że Platforma poniosła klęskę w debacie przez swoje zbyt łagodne stanowisko.

"Platforma od samego początku, jeszcze przed wyborami, zaczęła toczyć boje z przyszłym rządem Polski, więc nie ma żadnej zmiany strategii" - ocenił Legutko.

Jego zdaniem wtorkowej debaty mogło nie być, a klucz do tego miała PO, która należy do największej frakcji w PE - Europejskiej Partii Ludowej (EPL). "Wystarczyło dać dyspozycję przewodniczącemu grupy EPL Manfredowi Weberowi, żeby na konferencji przewodniczących powiedział, że EPL nie zgadza się na tę debatę. Gdyby poszła taka dyspozycja, tej debaty by nie było" - uważa Legutko.

Jak zaznaczył, lepiej, żeby debaty nie było, ale skoro miała ona już miejsce, to należało ją rozegrać tak dobrze, jak tylko się da. "Jednym z naszych głównych wrogów jest niewiedza. Ogromna część naszych kolegów ze wszystkich grup politycznych nie ma zielonego pojęcia, o co chodzi w Polsce, co jest z tym trybunałem, z mediami. Jeżeli już się stało, co się stało, to trzeba było z tej okazji skorzystać i pani premier z tego skorzystała, podała informacje i zrobiła doskonałe wrażenie swoim tonem i spokojem" - przekonywał Legutko.

Europoseł podkreślił, że oczekiwałby, iż EPL sprzeciwi się przyjmowaniu przez PE rezolucji na temat Polski. Jak ocenił, jej przyjmowanie byłoby absurdalne, bo nie doszło jeszcze do wymiany informacji między polskim rządem a instytucjami europejskimi.

Inny z europosłów PiS Zdzisław Krasnodębski ocenił, że PO nie potrafi przegrywać, a w debacie popełniła błąd taktyczny. "Ale to jest już ich wewnętrzna sprawa. Ta debata była dla nich miażdżąca" - powiedział. Jego zdaniem bardzo wielu posłów do PE, którzy do tej pory nie byli poinformowani o sytuacji w Polsce, dowiedzieli się, jak wygląda sytuacja w naszym kraju.


W ocenie Ryszarda Czarneckiego (PiS) Platforma oczekiwała "przeczołgania" premier Beaty Szydło w PE, tymczasem okazało się, że reakcje na jej wystąpienie były bardzo pozytywne.

"Debata była naszą wygraną. Platforma nie umie przegrywać, nie umiała przegrać wyborów prezydenckich z godnością. Nie umiała się pogodzić z rezultatem wyborów parlamentarnych, teraz kolejna porażka, tym razem w Strasburgu i znowu taka emocjonalna reakcja" - mówił Czarnecki.


ansa/PAP

[fot.tvn24]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook