Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PiS nadal utrzymuje przewagę nad PO

11.07.2013

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w lipcu, PiS otrzymałby 30 proc. głosów - czyli o 4 punkty procentowe więcej niż PO z 26 proc.

Jak podaje TNS Polska w Sejmie znalazłyby się tylko cztery partie - poza PO i PiS-em, 9 proc. otrzymałby SLD, a na granicy progu wyborczego znalazłby się Ruch Palikota, mając 5 proc. poparcia.

Pozostałe ugrupowania uzyskały poparcie poniżej progu wyborczego. Na PSL chciało głosować 4 proc., na Nową Prawicę, na PJN oraz Solidarną Polskę po 2 proc. badanych.

TNS Polska podkreśla jednak, że nie można wykluczyć szans PSL na wejście do parlamentu. "Mimo że partia uzyskała tylko czteroprocentowe poparcie, trzeba mieć na uwadze, że przedstawiony wynik uwzględnia w podstawie oprocentowania również osoby niezdecydowane jak głosować" - zauważa ośrodek.

Spośród badanych, którzy wyrażają zainteresowanie udziałem w wyborach parlamentarnych, 19 proc. nie jest zdecydowanych, której partii przekazać swoje poparcie.

Frekwencja wyniosłaby 57 proc. Zdecydowaną chęć uczestnictwa w wyborach wyraziło 27 proc. badanych; 30 proc. również wzięłoby udział w głosowaniu, ale są oni mniej zdecydowani w swoich deklaracjach.

Gotowości do udziału w wyborach nie zgłasza 36 proc. badanych, z czego 13 proc. raczej nie wzięłoby udziału w głosowaniu, a 23 proc. na pewno nie. 7 proc. uczestników badania nie było pewnych swojego udziału w wyborach.

Badanie przeprowadzono w dniach 5-10 lipca na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 963 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat; preferencje partyjne dotyczą 538 osób deklarujących "zdecydowanie" lub "raczej" zamiar uczestniczenia w wyborach.

mc,PAP
[fot. PAP/Leszek Szymański]

Warto poczytać

Facebook