Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PiS: Marszałek Kopacz łamie prawo ws. prof. Glińskiego

03.07.2014

"Brak umożliwienia wystąpienia kandydatowi na premiera, nadmiernie umacnia pozycję aktualnie urzędującej Rady Ministrów i premiera oraz stanowi niespójność w stosunku do innych trybów powołania rządu" – oceniają politycy PiS w liście do marszałek Ewy Kopacz.

Klub PiS zaapelował w liście do marszałek Sejmu Ewy Kopacz, aby zaprosiła kandydata PiS na premiera Piotra Glińskiego na posiedzenie Sejmu, który 9 lipca zajmie się wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu oraz udzieliła mu głosu.

W liście do Kopacz szef klubu PiS Mariusz Błaszczak przekonuje, że szereg opinii prawnych wskazuje na możliwość wystąpienia kandydata na premiera w trakcie omawiania wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu.

PiS powołuje się na opinię prof. Piotra Sarneckiego, według którego kandydat na premiera, który nie jest posłem, nie będzie mógł brać udziału w dyskusji na posiedzeniu Sejmu w procedurze uchwalania wotum nieufności - o ile nie zostanie zaproszony przez marszałka Sejmu. "Zaproszenie przez marszałka Sejmu powinno mieć swoją kontynuację w postaci udzielenia głosu" - twierdzi ekspert.

Według PiS, rozwiązanie, które wskazuje Sarnecki, pozostaje w zgodzie z regulaminem Sejmu i "stanowi niejako rozwinięcie zawartych w nim zasad poszanowania praw opozycji i pluralizmu politycznego, jak i zapisów dotyczących innych trybów powołania rządu".

Jak ocenia PiS, ta opinia pokazuje, że zasadnym jest, aby marszałek Kopacz zaprosiła Glińskiego na posiedzenie Sejmu i udzieliła mu głosu.

"W części opinii, w sposób jasny uwidacznia się pogląd, że fakt nieuwzględnienia wprost w regulaminie Sejmu udziału w debacie kandydata na premiera, który nie jest posłem, jest swego rodzaju błędem prawnym i nieprawidłowością, którą należałoby naprawić" - podkreślono w liście do marszałek Sejmu.

W środę Sejm zajmie się wnioskiem PiS o wyrażenie konstruktywnego wotum nieufności wobec rządu. PiS chce, aby tego dnia kandydat tej partii na premiera Piotr Gliński mógł zabrać głos w Sejmie. Kopacz nie zgadza się na wystąpienie Glińskiego w Sejmie; powołuje się na art. 7. konstytucji mówiący o tym, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa oraz na przepisy regulaminu Sejmu, dotyczące wotum nieufności wobec rządu.

"Brak umożliwienia wystąpienia kandydatowi na premiera, nadmiernie umacnia pozycję aktualnie urzędującej Rady Ministrów i premiera oraz stanowi niespójność w stosunku do innych trybów powołania rządu" - ocenia PiS.

Według PiS, uniemożliwienie Glińskiemu zabrania głosu "stanowiłoby pogwałcenie zasady demokracji parlamentarnej, poprzez ograniczenie praw posłów i opozycji". "Kandydat na premiera powinien mieć możliwość przedstawienia założeń swego programu i nie jest w stanie go w tym zastąpić reprezentant wnioskodawców, uprawniony do przedstawienia powodów do złożenia wniosku o wotum" - napisano w liście.

PiS także w 2013 roku zgłosiło wniosek o konstruktywne wotum nieufności z prof. Glińskim jako kandydatem na premiera; został on odrzucony przez posłów. Wcześniej podczas debaty w Sejmie nad wnioskiem szef PiS Jarosław Kaczyński uruchomił tablet, z którego odtworzony został fragment wystąpienia programowego Glińskiego wygłoszonego w jednej z sal sejmowych na dwie godziny przed sejmową debatą.

Zgodnie z regulaminem Sejmu, w debacie nad wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności, marszałek Sejmu, poza kolejnością mówców zapisanych do głosu, udziela głosu wyłącznie prezesowi Rady Ministrów.

Posłowie, którzy zamierzają wziąć udział w dyskusji nad określonym punktem porządku dziennego, zapisują się do głosu u sekretarza Sejmu prowadzącego listę mówców (nie-poseł nie może zapisać się na listę mówców).

PAP, lz

[fot: youtube]

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook