Jedynie prawda jest ciekawa

PiS chce zmian ws. fotoradarów

17.01.2013

Zgodnie ze złożonym przez PiS projektem nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym fotoradary mogłyby być instalowane jedynie w miejscach szczególnie niebezpiecznych, gdzie dochodzi do wypadków spowodowanych nadmierną prędkością.

Projekt został zaprezentowany przez posłów PiS Andrzeja Adamczyka i Adama Rogackiego podczas czwartkowej konferencji prasowej na jednym z warszawskich skrzyżowań, na którym zostały zamontowane fotoradary.

Projekt nowelizacji zakłada, że minister transportu określałby lokalizację stacjonarnych urządzeń rejestrujących w pasie drogowym w miejscach szczególnie niebezpiecznych ze względu na przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Za miejsce szczególnie niebezpiecznie - według propozycji posłów PiS - uznany ma być odcinek drogi publicznej, o długości co najmniej 1000 m, na którym w ciągu ostatnich 5 lat doszło do minimum 10 wypadków drogowych spowodowanych przekroczeniem dopuszczalnej prędkości.

Ponadto projekt pozbawia Inspekcję Transportu Drogowego możliwości rejestrowania naruszania przepisów ruchu drogowego za pomocą przenośnych, albo zainstalowanych w pojeździe, albo na statku powietrznym, urządzeń rejestrujących.

"Ponadto proponujemy, żeby wszystkie dochody z mandatów za przekroczenie prędkości były kierowane na rozbudowę, naprawę, modernizację istniejących dróg i infrastruktury drogowej" - podkreślił Adamczyk.

Poseł PiS ocenił, że podstawową przyczyną wypadków drogowych jest zły stan dróg, a nie nadmierna prędkość. Dodał, że fotoradary powinny powodować, że kierowcy będą zwalniać w miejscach szczególnie niebezpiecznych, a nie "służyć drenowaniu kieszeni kierowców". 

Na początku roku minister transportu Sławomir Nowak oraz szef MSW Jacek Cichocki zaprezentowali projekt Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Zakłada on m.in. odbieranie prawa jazdy za podwójne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, 160 kolejnych fotoradarów, nowe radiowozy z wideorejestratorami oraz większą liczbę policjantów na drogach.

Według danych policji w 2012 r. na drogach doszło do 36,5 tys. wypadków; zginęło w nich 3,5 tys. osób, a 45 tys. zostało rannych. Choć liczba zabitych była najniższa od 1989 r., to w przeliczeniu na milion mieszkańców jest wciąż wysoka w porównaniu z innymi krajami europejskimi.

PAP/run

fot. wikipedia

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook