Jedynie prawda jest ciekawa

PiS debatuje o samorządach

29.10.2012

Zbyt dużo zadań, zbyt słabe finansowanie - to według Jarosława Kaczyńskiego największe problemy, z jakimi muszą mierzyć się samorządy. Podczas debaty PiS poświęconej samorządom prezes tej partii podkreślał, że są one wielkim osiągnięciem ustrojowym.

Konferencję "Samorząd Terytorialny w Polsce w świetle budżetu państwa na 2013 rok", z udziałem ponad 100 samorządowców z całego kraju, zorganizowano w poniedziałek w Sejmie.

Prezes PiS zwrócił uwagę, że po 1990 roku samorządy "przejęły ogromną część odpowiedzialności za kształt naszego życia społecznego" i "są wielkim osiągnięcie ustrojowym". 

"Mamy sytuację, w której dochodzi do radykalnej asymetrii między uprawnieniami, zobowiązaniami samorządów, a ich finansowaniem. Ta asymetria jest najpoważniejszym problemem, przed którym stoją samorządowcy i polskie życie społeczne" - ocenił Kaczyński. Jak dodał, "ta asymetria nie dotyczy abstrakcji, dotyczy konkretnych przedsięwzięć, z których składa się życie społeczne, przedsięwzięcia o zasadniczym znaczeniu". 

Z Kaczyńskim zgodził się, uczestniczący w debacie, prof. Piotr Gliński, kandydat PiS na premiera technicznego rządu. Wskazał na "dysfunkcje" władzy lokalnej, w tym "nieadekwatność zasobów, w stosunku do nałożonych zadań". "W ciągu ostatnich dwóch lat zakres zadań nałożonych na samorządy zwiększył się" - zauważył Gliński

Gliński dodał, że samorządy są nieskuteczne w rozwiązywaniu problemów na rynku pracy i słabe w przyciąganiu inwestycji. Brak im też zaplecza eksperckiego. "Warto by było także na poziomie lokalnym budować własne think tanki" - uważa prof. Gliński. Generalnie jednak - w jego ocenie - reforma samorządowa była jedną z najbardziej udanych w Polsce. 

Prezes PiS jako jeden z przykładów asymetrii między uprawnieniami samorządów, a ich finansowaniem wymienił oświatę, którą zarządzają samorządy. "To jest działalność, która dla teraźniejszości i przyszłości ma znaczenie rozstrzygające, mamy tu do czynienia z ogromnym niedoborem środków" - ocenił Kaczyński. Jak podkreślił, w przypadku oświaty "mamy do czynienia ze stanem, za który samorząd nie odpowiada, ale jest za niego obciążany". "Stan, który prowadzi do likwidacji tysięcy szkół, a likwidacja każdej szkoły jest wydarzeniem społecznie negatywnym. Kiedy ginie (szkoła), ginie coś bardzo istotnego, coś czego nie da się zastąpić" - uważa lider Prawa i Sprawiedliwości. 

Kaczyński nawiązał też do kwestii opieki społecznej czy usług publicznych, czyli tego, co "składa się na warunki, w jakich żyją obywatele". "Wszędzie mamy do czynienia z ogromnymi brakami" - ocenił. 

"Łatwo powiedzieć, że budżet powinien przeznaczać więcej środków. Tutaj sprawy samorządu łączą się ze sprawą reformy finansów publicznych, które są dzisiaj jednym wielkim anachronizmem, ogromną sferą arbitralnych, nieracjonalnych decyzji, wielką sferą niczym nieuzasadnionych przywilejów, wielką sferą opresji" - mówił Kaczyński.

PAP/run

fot. PAP

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook