Jedynie prawda jest ciekawa

PiS chce zespołu ds. Polonii w Niemczech

01.12.2013

Posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk chce, aby w Sejmie powołany został parlamentarny zespół ds. mniejszości polskiej w Niemczech. Jej zdaniem, Polacy mieszkający u naszych zachodnich sąsiadów są dyskryminowani.

O pomyśle utworzenia parlamentarnego zespołu ds. mniejszości polskiej w Niemczech Arciszewska-Mielewczyk poinformowała w sobotę na konferencji prasowej w Gdyni.

Wyjaśniła, że pretekstem do tego jest porozumienie ws. umowy koalicyjnej, jakie zawarły między sobą w Niemczech w ubiegłym tygodniu partie CDU/CSU i SPD.

"W dokumencie tym jest zawarta informacja o uszanowaniu czterech praw mniejszości narodowych w Niemczech: Duńczyków, Serbołużyczan, Fryzyjczyków oraz Romów. Ale nie ma nic o mniejszości polskiej, która z Niemiec przecież nie wyparowała. Tam żyje ok. 2,5 miliona Polaków" - powiedziała posłanka PiS.

Zapowiedziała, że kilkanaście podpisów pod wnioskiem o powołanie parlamentarnego zespołu ds. mniejszości polskiej w Niemczech, chce zacząć zbierać na najbliższym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu.  

"Rząd nic nie robi w sprawie uzyskania przywilejów dla polskiej mniejszości w Niemczech. Nie ma tu żadnej politycznej presji na stronę niemiecką" - oceniła posłanka PiS.

Podkreśliła, że traktat z czerwca 1991 r. między Polską i Niemcami o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy określa członków mniejszości polskiej za Odrą jako obywateli niemieckich polskiego pochodzenia.

Arciszewska-Mielewczyk jest prezesem i założycielem Powiernictwa Polskiego. Założona w 2005 r. w Gdyni organizacja za główne cele stawia sobie edukację historyczną społeczeństwa i pomoc prawną dla polskich obywateli, którzy chcą domagać się odszkodowań za szkody wyrządzone przez Trzecią Rzeszę.

Według przedstawionej we wrześniu posłom informacji MSZ na temat sytuacji prawnej i organizacyjnej osób należących do mniejszości narodowych mieszkających m.in. w Niemczech, w kraju tym obecnie uznane są cztery mniejszości narodowe, nie ma wśród nich polskiej. Są to mniejszości: duńska, serbołużycka, fryzyjska i niemieccy Romowie i Sinti. Niemcy uznają za mniejszości tzw. zasiedziałe grupy narodowe, a nie młode społeczności imigrantów.

Władze niemieckie odmawiają przyznania Polakom formalnego statusu mniejszości narodowej, zobowiązały się jednak do traktowania osób o polskich korzeniach na równi z uznanymi mniejszościami - Duńczykami, Serbołużyczanami, Fryzami i Romami.

PAP/kop
[Fot. PAP/P.Szymański]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook