Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Odrzucić ustawę o składkach zdrowotnych rolników

19.01.2012

Przemysław Błaszczyk (PiS) złożył podczas obrad plenarnych Senatu wniosek o odrzucenie ustawy o składkach zdrowotnych rolników. Wniosek ten poparł także Bogdan Pęk (PiS). Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w piątek.

Błaszczyk uzasadnił swój wniosek m.in. trybem procedowania tej ustawy. Przypomniał, że Trybunał Konstytucyjny, który zakwestionował przepisy dotyczące opłacania składek zdrowotnych przez budżet za wszystkich rolników, niezależnie od ich dochodów, dał rządowi 15 miesięcy na zmianę przepisów. Projekt ustawy zaś - przekonywał - pojawił się w ostatniej chwili i musi być rozpatrywany w trybie pilnym.

Dodał, że tryb pilny jest nieuzasadniony, gdyż nowe przepisy wejdą w życie dopiero od 1 kwietnia, a składki za pierwszy kwartał zapłaci za rolników budżet. Ponadto - jak tłumaczył - nie ma obaw, że rolnicy będą sami płacili za usługi medyczne, jeżeli ta ustawa nie wejdzie w życie.

Uchwalona przez Sejm w ubiegły piątek ustawa zakłada, że rolnicy zapłacą za osobę 1 zł od hektara w gospodarstwach mających ponad 6 tzw. hektarów przeliczeniowych, w gospodarstwach do 6 hektarów składkę, tak jak dotychczas, zapłaci budżet państwa. Jak mówił w czwartek w Senacie wiceminister zdrowia Jakub Szulc, ustawa ta jest przejściowym rozwiązaniem, które ma obowiązywać tylko w tym roku, czyli do czasu wyliczenia przez rząd faktycznych dochodów osiąganych przez rolników. W przyszłości na podstawie tego kryterium będzie wyznaczana składka zdrowotna rolników.

Błaszczyk powiedział, że gospodarstwa 6-hektarowe, których właściciele nie będą musieli sami regulować składki, mogą w praktyce osiągać bardzo zróżnicowane dochody. Wyraził też obawy, czy rząd zdąży w ciągu roku przygotować system opłacania składek zależny od rzeczywistych dochodów.

Bogdan Pęk, który poparł wniosek o odrzucenie ustawy w całości, zarzucił rządowi, że ustawa nie uszczelnia systemu, tak by z KRUS nie korzystali "spekulanci", którzy unikają płacenia składki zdrowotnej, ponieważ posiadają hektar ziemi.

Senator Jerzy Chróścikowski (PiS), który jest także przewodniczącym Związku "Solidarność" Rolników Indywidualnych, podkreślił, że związki zawodowe są oburzone tempem prac nad tą ustawą. Rząd nie skonsultował swoich propozycji ze stroną społeczną, dlatego "Solidarność" RI, jak i Krajowa Rada Izb Rolniczych, rozważają zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego - mówił.

Chróścikowski złożył poprawki, które zakładają, że składka zdrowotna będzie 9-proc. odpisem od podatku rolnego. Ubytek w finansach gmin z tego tytułu miałby rekompensować budżet. Poprawka taka
była już rozpatrywana na posiedzeniu senackiej komisji rolnictwa, lecz została odrzucona.

Zdaniem Marka Borowskiego, ustawa - choć może niedoskonała - jest bardziej sprawiedliwa niż pierwotny projekt rządowy. Jak zauważył, odpis składki z podatku rolnego oznaczałby, że nadal za rolników będzie ją opłacał budżet. Ustawodawcy zaś chodziło o to, by rolnicy wyłożyli pieniądze na ubezpieczenie zdrowotne - argumentował.

Według Andżeliki Możdżanowskiej (PSL) rolnicy chcą opłacić składki zdrowotne i są zadowoleni z przyjętych przez Sejm rozwiązań. Jeżeli są takie złe, to dlaczego opozycja nie przedstawiła własnego projektu? - pytała senator.

Mogę wycofać wniosek (o odrzucenie ustawy - PAP), jeżeli przyjmiemy poprawki zaproponowane przez senatora Chróścikowksiego - powiedział Błaszczyk.

Do protokołu przekazana została także inna poprawka senatorów PiS - zakładająca, że składkę zdrowotną płaciliby rolnicy posiadający powyżej 50 hektarów.

Teraz poprawki rozpatrzą senackie komisje zdrowia oraz rolnictwa. Głosowanie w Senacie zaplanowano na piątek.

PAP

[fot.wikipedia.pl]
Słowa kluczowe:

PiS

,

rolnicy

,

składka zdrowotna

,

ustawa

Facebook