Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PiS chce 100 mld euro na obronę

07.09.2014

PiS proponuje stworzenie Funduszu Bezpieczeństwa Europejskiego (FBE) dysponującego kwotą 100 mld euro na obronność Polski, Łotwy, Litwy i Estonii. FBE miałby pozyskać pieniądze m.in. Europejskiego Banku Centralnego czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki (PiS) w trakcie niedzielonej konferencji prasowej w Warszawie przekonywał, że pieniądze, którymi dysponowałby FBE pochodziłyby z emitowanych przez Fundusz obligacji, których gwarantami spłaty byłby państwa członkowskie czy Europejski Bank Centralny. Dodał, że w przedsięwzięcie mogłyby się również włączyć Europejski Bank Rozwoju, Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

"Trudno oczekiwać, aby biedna Polska brała na siebie ciężar zwiększania bezpieczeństwa Europy. Europa jeśli chce być bezpieczna, musi za to płacić. My nie chcemy darowizny, tylko nisko oprocentowanych pożyczek" - zaznaczył Czarnecki.

Wyjaśnił, że FBE pożyczałby następnie pieniądze państwom takim jak Polska, Łotwa, Litwa i Estonia w formie niskooprocentowanych kredytów, które miałyby być spłacane w ciągu 20-25 lat.

Czarnecki, pytany przez dziennikarzy, kto miałby prawo kupować emitowane obligacje, powiedział, że "nie chciałby, aby był to całkowicie wolny rynek". "Ważne jest, aby kontrolę nad tym miała Europa, żeby nie było sytuacji, że ktoś kupuje obligacje, a potem sprzedaje je firmom rosyjskim typu np. Gazprom czy rosyjskim bankom" - zwrócił uwagę.

Obecny na briefingu prezes Stowarzyszenia Sprawiedliwe Państwo Przejrzysty Rynek Jerzy Bielewicz wyjaśnił, że podczas zakończonego w piątek szczytu NATO, zabrakło rozmowy nt. tego, jak finansować obronność. Jego zdaniem pieniądze z Funduszu trafiłby na "wschodnia flankę UE i NATO" i byłyby przeznaczone m.in. na dozbrajanie armii czy zwiększenie liczby żołnierzy.

Propozycję wprowadzenia takiego Funduszu przedstawił w trakcie zakończonego w tym tygodniu w Krynicy forum ekonomicznego prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem długoletnie kredyty mogłyby być spłacane przez państwa członkowskie UE, ale byłby zwolnione z obowiązujących nas opłat do Wspólnoty.

PAP, lz

[fot: PAP/EPA]


Słowa kluczowe:

Prawo i Sprawiedliwość

Warto poczytać

Facebook