Jedynie prawda jest ciekawa

PIP stawia zarzuty Marcinowi P.

27.03.2014

Były szef Amber Gold jest oskarżony przez Państwową Inspekcję Pracy w Gdańsku o zaległości w wypłacie pensji i brak premii dla ok. 40 pracowników jednej z jego spółek. Przed Sądem Rejonowym Gdańsk-Południe odbyła się w czwartek pierwsza rozprawa w tej sprawie.

Marcin P. został dowieziony do sądu z aresztu w Piotrkowie Trybunalskim.

Biznesmen przyznał, że leczy się psychiatrycznie. W związku z tym sędzia Karolina Kozłowska zdecydowała, że należy sporządzić dowód z opinii biegłego lekarza psychiatry. Badanie b. szefa Amber Gold ma być przeprowadzone do 30 kwietnia.

"Marcin P. jest obwiniony o to, że jako prezes spółki Amber Gold Obsługa nie wypłacił w terminie wynagrodzenia 37 pracownikom tej firmy za lipiec 2012 i w ogóle nie wypłacił im premii za ten sam miesiąc. Ponadto, nie opłacił obowiązkowych składek na fundusz pracy za czerwiec 2012 r." - powiedziała PAP rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku Jolanta Zedlewska.

Wyjaśniła, że jest to wykroczenie zagrożone karą grzywny od 1000 do 30 tys. zł.

Kolejną rozprawę w procesie zaplanowano na 4 czerwca.

Według łódzkiej prokuratury, b. prezes Amber Gold Marcin P. i jego żona Katarzyna P. - działając wspólnie i w porozumieniu - w ramach tzw. piramidy finansowej doprowadzili w sumie ok. 15 tys. osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 850 mln zł (równowartość założonych lokat przez wszystkich klientów).

Dotąd w zarzutach stawianych małżonkom P. ujętych jest prawie 12 tys. pokrzywdzonych, których doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości ponad 668 mln zł. Przyjęto, że oboje działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili z tej działalności stałe źródło dochodu.

Marcin P. jest podejrzany o 17 przestępstw, jego żonie zarzucono 12. Prokuratura - obok oszustwa znacznej wartości - zarzuca im m.in. prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach o podwyższeniu kapitału zakładowego kilku spółek, naruszenie ustawy o rachunkowości oraz kodeksu spółek handlowych. Materiał dowodowy w tej sprawie liczy ponad 15 tys. tomów akt.

Ustalono, że Marcin P. i jego żona wypłacili sobie w sumie 18,8 mln zł pensji.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce, działała od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

mc,PAP

Warto poczytać

  1. 1270prezydentgejrobertbiedron 15.12.2017

    Platforma poprze Roberta Biedronia?

    PO chce wygrać wybory samorządowe - nie wyklucza poparcia prezydentów niezależnych, np. Roberta Biedronia

  2. 1270kempa 14.12.2017

    Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o podpalenie biura Kempy

    Dolnośląscy policjanci zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o podpalenie biura poselskiego szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beaty Kempy w Sycowie. Do podłożenia ognia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek.

  3. 1270amwp 14.12.2017

    Antoni Macierewicz odpowiada Putinowi: Zamiast drwić i oskarżać Polskę, niech pozwoli na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej

    Najwyższy czas, żeby władze rosyjskie spojrzały prawdzie w oczy i oddały Polsce bezprawnie przetrzymywany wrak Tu-154M, czarne skrzynki i inne fundamentalne dowody w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz.

  4. 1270matteusz 14.12.2017

    Morawiecki: uruchomienie art. 7 traktatu UE wobec Polski byłoby niesprawiedliwe

    Ewentualne uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Polski byłoby niesprawiedliwe - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji w Brukseli. Według niego Europa powinna być Europą suwerennych państw, które mają prawo do reformy sądownictwa.

  5. Caracal352sow-af-mil 14.12.2017

    PiS ostro o poprzedniej władzy: zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie i awaryjne

    Nasi poprzednicy zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie, całkowicie importowane i - jak się okazuje - awaryjne - powiedział w czwartek w Sejmie poseł PiS Artur Soboń. Posłowie PiS odnieśli się do doniesień medialnych dotyczących francuskich śmigłowców caracal

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook