Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Pierwsza Dama Gruzji, czyli historia idealistki”

31.03.2012

Sandra Elisabeth Roelofs - żona Micheila Saakaszwilego, prezydenta Gruzji to postać nietuzinkowa. Z pochodzenia Holenderka, obywatelka Holandii i Gruzji, matka dwóch synów, filolog, wykładowca uniwersytecki, położna, działaczka społeczna, pisarka i piękna kobieta. W sobotę (31 marca) o godzinie 16 w Białej Sali Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku przy ul. Długiej 46/7 można będzie zobaczyć ją na żywo. Okazją do spotkania jest promocja książki „Pierwsza Dama Gruzji, historia idealistki”. Fundacja im. Franciszka Stefczyka sponsoruje to wydarzenie.

Książka ukazała się na Zachodzie już w 2005 roku, w Polsce dopiero teraz. Autorka dodała bowiem rozdział w całości poświęcony śp. Marii Kaczyńskiej, którą określa mianem najlepszej przyjaciółki. Mimo różnicy wieku panie doskonale się rozumiały. By uczestniczyć w ostatniej drodze polskiej Pary Prezydenckiej  Sandra E. Roelofs pokonała samochodem 1300 kilometrów. Zdążyła na pogrzeb, podobnie jej mąż (pomimo zamkniętej z powodu pyłu wulkanicznego przestrzeni powietrznej nad Europą udało mu się jednak dotrzeć z Ameryki do Krakowa).

Książka to zapiski z życia Pierwszej Damy, to opis wydarzeń poprzedzających Rewolucją Róż, w wyniku której prezydentem został Micheil Saakaszwili, to opowieść o wojnie rosyjsko-gruzińskiej w sierpniu 2008 roku, to wreszcie wspomnienia bliskich autorce osób i przypomnienie wspólnej polsko-gruzińskiej historii. Gruzja jak Polska broniła chrześcijaństwa przed naporem islamu, wciśnięta między silniejszych sąsiadów nigdy nie pogodziła się z utratą niezależności. Gruzini pokochali Adama Mickiewicza jak swojego. Notabene nasz wieszcz wierzył w teorię o kaukaskim pochodzeniu polskiej szlachty i uważał Gruzinów za bratni naród. Polacy budowali w tym kraju drogi, koleje, ogrody, ropociągi. Gruzini z kolei służyli w polskiej armii. Wzajemna sympatia trwa.

Wstęp na spotkanie jest wolny.


Sandra-Elisabeth-Roelofs-plakat


(Rem)
[fot.PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook