Jedynie prawda jest ciekawa


"Piękne puste stadiony"

21.03.2012

Wydano na nie fortunę, bo miały być perełkami na Euro 2012. Choć obiekty we Wrocławiu, w Gdańsku i Poznaniu robią wrażenie, to podczas meczów ligowych świecą pustkami - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

- Żeby tylko nie doszło u nas do tego, że piękne obiekty trzeba będzie burzyć – mówi „Codziennej” Andrzej Iwan, były reprezentant Polski, a obecnie telewizyjny ekspert piłkarski.

Trzy nowe czterdziestotysięczniki kosztowały blisko 2,5 mld zł. Oprócz meczów na Euro 2012 miały przede wszystkich służyć Lechowi Poznań, Śląskowi Wrocław i Lechii Gdańsk. Na razie niewiele z tego wychodzi. Kibice szerokim łukiem omijają nowe obiekty. – Skończyła się początkowa fascynacja nowymi stadionami. W pierwszych meczach kibice szczelnie je wypełniali, bo po prostu byli ciekawi tego, jak to wszystko wygląda. Poszli na mecz raz i niestety w większości więcej już nie wrócili – uważa Iwan. Ten problem mocno dotknął Śląska, który w pierwszych dwóch meczach ściągał na Pilczyce komplet widowni. Potem było już coraz gorzej. Mogący pomieścić 44 tys. fanów obiekt nie zapełnił się nawet podczas spotkania z Legią Warszawa. – U naszych działaczy wciąż funkcjonuje tzw. kapitalizm nierealny. Nie wiem, w jakim świecie żyją działacze, ustalając ceny biletów na poziomie 50 czy 60 zł. Kogo na to stać? Jesteśmy biednym społeczeństwem – twierdzi Jan Tomaszewski, znakomity były bramkarz reprezentacji Polski, a obecnie poseł PiS-u.

Iwan zwraca też uwagę na inny problem. – Mam takie wrażenie, że nikt na poważnie nie zastanowił się, ilu kibiców uda się ściągnąć na stadion. Przecież 40 tys. na meczu Lechii to jakaś mrzonka. Nigdy nie było tam takiego zapotrzebowania na futbol – uzupełnia.

Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że nowe obiekty zostały wybudowane za publiczną kasę. – I do tego są solidnie przepłacone. W Charkowie można było postawić nowiutki stadion za 1/3 tego co u nas. Nie wiem, na co poszła ta kasa? Na złote kible w strefie VIP? Pytałem o to premiera Tuska. Oczywiście nie doczekałem się odpowiedzi – piekli się Tomaszewski. – Wcale się nie zdziwię, jak za jakiś czas tymi inwestycjami zainteresuje się prokuratura – ostrzega Iwan.

Z tego, że stadiony będą przynosiły ogromne straty, powoli zdaje już sobie sprawę także Platforma Obywatelska, która na prawo i lewo chwaliła się efektownymi obiektami. Teraz, kiedy się okazało, że kasa w dużej mierze została wyrzucona w błoto, trwa usilne namawianie spółek skarbu państwa do objęcia patronatem przepłaconych kolosów. Ta sztuka udała się już w Gdańsku, gdzie na Baltic Arenę 7 mln zł rocznie łoży Polska Grupa Energetyczna. Z podobnym wydatkiem liczy się inny koncern energetyczny – Tauron, który ma objąć pieczę nad Stadionem Miejskim we Wrocławiu. Państwowego patrona doczeka się też Stadion Narodowy. Ostatnio słychać plotki, że warszawskim gigantem zaopiekuje się Grupa PZU.

Tymczasem zdecydowanie najgorzej wygląda sytuacja Lecha Poznań. Kolejorz do niedawna mógł się pochwalić najlepszą frekwencją w lidze, a na najważniejszych meczach przy Bułgarskiej pojawiał się komplet widowni. To już jednak melodia przeszłości. Ostatnio spotkania klubu ze stolicy Wielkopolski śledzi niekiedy mniej niż 10 tys. widzów. To dla klubu ogromny cios finansowy. Pusty obiekt oznacza niewielkie wpływy z dnia meczu, czyli kwoty, którą kibic zostawi w klubowej kasie podczas swojej wizyty na stadionie. Nie chodzi tylko o kwotę wydaną na bilet, ale także o zyski ze sprzedaży jedzenia i pamiątek. W budżecie każdej ligowej drużyny stanowi to spory procent. – W Poznaniu swoje zrobił także konflikt zarządu z kibicami. Fani domagali się zwolnienia Bakero, a klub trzymał go na stanowisku. Skończyło się bojkotem meczów Kolejorza – zauważa Iwan.

Nasi rozmówcy zgodnie podkreślają, że kluby nie robią nic, aby zachęcić kibiców do wizyty na stadionie. – Te rozgrywki dumnie nazywają się Ekstraklasa, ja proponuje zmianę na Ekstraklapa. Przecież jak się patrzy na to, co wyprawiają piłkarze, to aż zęby bolą – przekonuje Tomaszewski. Wtóruje mu Iwan. – Kibice nie są naiwni. Oni po prostu mają dość tego syfu, który jest w polskiej piłce. Nie chcą utożsamiać się ze skorumpowanymi działaczami czy z ciągłymi aferami. Do tego polskie drużyny to w większości zlepek słabych piłkarzy z całego świata. Brakuje idoli i wychowanków.

Zdaniem Iwana niewiele wskazuje na to, by sytuacja uległa zmianie. – Gdy opadnie kurz po Euro 2012, będziemy mieli poważny problem. Obawiam się, że nowe obiekty częściej będą miejscem koncertów niż poważnych piłkarskich meczów – kończy medalista mistrzostw świata z 1982 r.

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

  1. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  2. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

  3. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  4. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  5. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  6. duda08032018 20.07.2018

    Prezydent zapowiedział 2-dniowe referendum ws. zmian w Konstytucji

    Prezydent RP Andrzej Duda na piątkowej konferencji zapowiedział dwudniowe referendum dotyczące zmian w konstytucji, które ma się odbyć w dniach 10-11 listopada

  7. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook