Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pełnomocnicy skarżą decyzję prokuratury

05.07.2012

Mimo, że warszawska prokuratura umorzyła śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska, zamykając w ten sposób roszczenia rodzin, to jednak nie koniec sprawy. "Nasz Dziennik" publikuje pismo, w którym prokuratorzy przyznają, że doszło do naruszenia interesów prywatnych poległego w Smoleńsku prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Oznacza to, że w ich imieniu najbliżsi mogą korzystać z praw przysługujących pokrzywdzonym.

Takie postawienie sprawy powinno świadczyć o tym, że pozostałym 94 ofiarom taki status również się należy. Jednak Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga nie zgadza się przyjęcie takiej argumentacji.

Mecenas Rafał Rogalski, reprezentujący grupę rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, od początku starał się o uzyskanie statusu pokrzywdzonych dla swoich klientów. - To była długa, trwająca ponad pół roku, bardzo poważna batalia. Trzeba było składać zażalenia. Ale w końcu się udało. 20 października 2011 roku otrzymałem pismo uznające, że interesy prywatne Lecha i Marii Kaczyńskich mogły zostać naruszone, a Jarosław Kaczyński może występować w ich imieniu - mówi Rogalski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

Pismo prokuratury, opublikowane przez dziennik, nie jest jednak jednoznaczne. "Przeprowadzone w ostatnim czasie czynności procesowe pozwoliły na ustalenie, iż podczas przygotowania do wizyty, zaplanowanej na dzień 10 kwietnia 2010 r., mogło dojść, poza ewentualnym naruszeniem interesu publicznego, również do naruszenia lub zagrożenia interesu prywatnego osoby Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Lecha Kaczyńskiego oraz jego Małżonki Pani Marii Kaczyńskiej" - piszą prokuratorzy. "W związku z powyższym informuję Pana, jako pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego, o przesłaniu Pana mocodawcy pouczenia o uprawnieniach i obowiązkach pokrzywdzonego w przedmiotowej sprawie" - poinformowała praska prokuratura. Z pisma wynika, że zdaniem śledczych naruszenie dobra publicznego jest jedynie "ewentualne", a istotniejsze dla prokuratorów jest powołanie się na "przeprowadzone w ostatnim czasie czynności".

Jak przypomina "ND", praska prokuratura zdecydowała ostatecznie, że nie naruszono niczyjego interesu prywatnego i nie ma poszkodowanych. Mecenas Rafał Rogalski nie zamierza milczeć w tej sprawie i już zapowiada, że złoży zażalenie. Mecenas  nie ma wątpliwości, że osoby, które zginęły w Smoleńsku są pokrzywdzonymi, a ich bliscy mogą uczestniczyć w postępowaniu, składać wnioski i zaskarżać postanowienia.

Zdaniem mec. Rogalskiego, wcześniejsza decyzja prokuratury nie dotyczy jedynie Jarosława Kaczyńskiego. Zamierza więc udowodnić  prokuraturze swoje racje i przejść ponownie całą procedurę w imieniu pozostałych rodzin ofiar, których jest pełnomocnikiem. Z jego prawnej pomocy korzystają bliscy m.in. bliskich Przemysława Gosiewskiego, Krzysztofa Putry i Aleksandry Natalli-Świat.

- Status pokrzywdzonego przysługuje z mocy prawa. Pokrzywdzony albo wykonujący jego prawa członek rodziny może zgłosić się w każdej chwili. Zawsze może się ujawnić i oświadczyć, że chce brać udział w tym postępowaniu. Wystarczy, że złoży jakikolwiek wniosek. W ten sposób daje sygnał organom prowadzącym postępowanie, że chce być w nim stroną. I ten organ jest odtąd zobligowany do traktowania go jako strony, czyli doręczania wszelkich pism wymaganych przez kodeks postępowania karnego. W szczególności postanowienia o umorzeniu - wyjaśnia Rogalski w rozmowie z "ND". Zapowiada przy tym, że planuje podjęcie całej sekwencji czynności prawnych, mających na celu podważenie podjętego 30 czerwca br. postanowienia o umorzeniu. Działania będą miały dwa etapy. - Żeby zaskarżyć postanowienie prokuratury, muszę otrzymać je w trybie kodeksu postępowania karnego jako strona postępowania. Dlatego wystąpię z wnioskiem o doręczenie postanowienia o umorzeniu. Jeżeli prokurator odmówi, bo uzna, że nie reprezentuję strony, to na to zarządzenie złożę zażalenie. Jeżeli prokurator go nie uwzględni, trafi ono do sądu. Wtedy sąd, jeżeli uwzględni moje zażalenie na zarządzenie o odmowie doręczenia postanowienia o umorzeniu, tym samym zdecyduje, że status wykonującego prawa poszkodowanego w tym postępowaniu jest. Konsekwencją tego będzie, że prokuratura musi mi dostarczyć postanowienie o umorzeniu - wyłuszcza swoje plany Rafał Rogalski. W oparciu o treść postanowienia o umorzeniu, przygotuje na nie zażalenie.

Decyzję prokuratury zamierzają też zaskarżyć inni pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak donosi "Gazeta Polska Codziennie" zapowiedział to już pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego. mec. Piotr Pszczółkowski.

PiKa, źródło: Nasz Dziennik, Gazeta Polska Codziennie
[fot. PAP / T. Gzell]

Warto poczytać

Facebook