Jedynie prawda jest ciekawa

Pawlak zrezygnował z funkcji rządowych

19.11.2012

Były prezes PSL Waldemar Pawlak złożył po południu na ręce premiera Donalda Tuska dymisję z funkcji wicepremiera i ministra gospodarki. O swojej decyzji Pawlak poinformował także prezydenta Bronisława Komorowskiego. Tym samym, zgodnie z zapowiedzią, podtrzymał swoją decyzję, którą podjął po przegranych wyborach na prezesa Stronnictwa. Jak mówił, uczynił to w "poczuciu odpowiedzialności za państwo i swoje środowisko polityczne".

O swojej decyzji Pawlak poinformował po spotkaniu z prezesem PSL Januszem Piechocińskim w siedzibie PSL przy ul. Kopernika w Warszawie. Podczas rozmowy Pawlak oficjalnie przekazał Piechocińskiemu władzę w partii.

- Podtrzymałem swoją decyzję, rezygnuję ze stanowiska wicepremiera i ministra gospodarki. Stosowne pismo panu premierowi przekazałem, a także poinformowałem pana prezydenta o podjętej decyzji - powiedział Pawlak.

Po rozmowie z Piechocińskim, która trwała mniej więcej kwadrans, Pawlak powiedział, że dotyczyła ona m.in. negocjacji budżetowych w UE, "a także tych spraw, które są w tej chwili ważne w działaniach rządu, takich jak pakt fiskalny i (...) choćby pakiet energetyczny".

- Wymieniliśmy się opiniami i teraz zachęcam państwa do tego, abyście już komunikowali się w sprawach PSL z Januszem Piechocińskim - oznajmił.

Wcześniej podczas konferencji w Sejmie, Pawlak, zaapelował do nowego prezesa PSL, by ten "podjął się szybko działań w koalicji, w rządzie i nie uchylał się od tej odpowiedzialności".

- Jeśli podejmuje się decyzję o kandydowaniu [na stanowisko szefa PSL], to trzeba potem brać się do pracy, żeby spełnić obietnice - mówił b. prezes PSL. Jak dodał, "wszelkie eksperymenty kierowania z tylnego siedzenia źle się kończyły". Piechociński deklaruje, że do marca, do czasu zakończenia negocjacji na temat budżetu UE nie chce wchodzić do rządu.

- Dzisiaj członkiem rządu, a szczególnie wicepremierem musi być osoba, która ma zaufanie swojego środowiska politycznego - oświadczył Pawlak.

Zaapelował do urzędników w instytucjach związanych z resortem gospodarki, aby "byli bardzo odpowiedzialni i żeby robili to, co do nich należy - z najlepszą starannością i troską o sprawy kraju". Zadeklarował zarazem, że nie będzie przeszkodą we wprowadzaniu jakichkolwiek zmian w resorcie gospodarki.

Pytany o swoją przyszłość polityczną po porażce z Piechocińskim, Pawlak powiedział, że teraz "odrobinę sobie odpocznie". - Będę sobie tworzył pasjonujące zajęcie, nigdy w życiu nie narzekałem na brak ciekawych perspektyw i teraz też nie sądzę, żeby mi zabrakło pomysłów - zaznaczył.

Pytany, czy przyczyną jego porażki w wyborach na stanowisko szefa PSL, mogła być ofensywa b. ministra rolnictwa Marka Sawickiego, który mocno wsparł Piechocińskiego mówił: - Staram się zachować dobre wspomnienia o wszystkich, nie próbujcie mi tego zepsuć. Trzeba przebaczać, ale nie zapominać - odpowiedział.

Z kolei nowy prezes PSL, Janusz Piechociński zapowiedział, że będzie namawiał premiera Donalda Tuska, by nie przyjmował dymisji Waldemara Pawlaka.

Pytany, czy mimo rezygnacji Pawlaka, podtrzymuje deklarację, że nie będzie wchodził do rządu, Piechociński mówił: - Mam przed sobą rozmowę z premierem i wyłonionymi władzami statutowymi PSL. Będę na bieżąco informował.

Zapowiedział, że będzie rozmawiał z honorowym prezesem PSL Józefem Zychem. Poinformował również, że jest w stałym kontakcie z przewodniczącym Rady Naczelnej Stronnictwa Jarosławem Kalinowskim. Piechociński zaznaczył, że jest przywiązany do statutu PSL, zgodnie z którym Naczelny Komitet Wykonawczy i Rada Naczelna PSL muszą się zebrać nie wcześniej niż tydzień po kongresie. Zapowiedział, że Rada będzie obradować 30 listopada.

- Zapewniam, że człowiek, który miał odwagę rzucić wyzwanie wicepremierowi i ministrowi, ma odwagę podejmować kolejne działania i nie unika nawet najtrudniejszych wyzwań. Chcę przedyskutować to z panem premierem Tuskiem, a także z moimi koleżankami i kolegami - konkludował Piechociński.

- W dalszym ciągu podtrzymuję to, że w okresie, gdy trwają wielkie polskie boje o finanse unijne, w okresie, kiedy w resorcie gospodarki są ważne kwestie, będę namawiał premiera Tuska, by nie przyjmował dymisji - wyjaśniał prezes PSL.

Z nieoficjalnych informacji PAP uzyskanych od polityków wynika, że prezes PSL nie ustalił jeszcze terminów spotkań ani z premierem, ani z prezydentem.

Greg/PAP
[fot. PAP/Leszek Szymański]

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook