Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pasterkowe homilie do wiernych

25.12.2013

Przewodniczący Episkopatu Polski arcybiskup Józef Michalik powiedział podczas pasterki w Archikatedrze w Przemyślu (Podkarpackie), że w naszych czasach nastąpił atak na prawo natury i doszło do próby zrelatywizowania wszystkiego.

- Dzisiaj jest atak, i nie udawajmy, że nie widzimy. Na szczęście widzimy. I to jest moc naszego narodu, to jest moc naszego Kościoła, że mówi to, co widzi, że dzisiaj jest atak na prawo natury. Relatywizm. Wszystko chce się zrelatywizować - mówił w nocy z wtorku na środę podczas homilii arcybiskup.

Nawiązał do kuszenia Ewy w raju przez szatana, który namawiał ją do podeptania prawa Bożego, do przeciwstawienia się mu. Zwracając się do wiernych apelował, aby skorzystali z doświadczenia pierwszych rodziców, i aby - kierując się nauką Chrystusa - uznali swoją słabość, swój grzech, dzięki czemu zwyciężą ze złem.

- Dzisiaj żyjemy właśnie w tych czasach, że nam próbują wmówić, że małżeństwo między mężczyzną i kobietą to jest przestarzałość, że wierność Bożym przykazaniom, że świętowanie dnia Pańskiego, że nie kradnij, nie kłam, że nieczystość, to jest przestarzałość - powiedział arcybiskup.

Do „urządzania świata wedle betlejemskiego żłóbka”, czyli do praktykowania ewangelicznego ubóstwa, dzielenia się z biednymi i troski o wykluczonych – wzywał kard. Kazimierz Nycz  podczas pasterki, jaką sprawował w bożonarodzeniową noc w kościele pw. Chrystusa Króla w Piastowie.

Metropolita warszawski apelował, byśmy świąt Bożego Narodzenia nie traktowali jako wspominania faktu sprzed 2000 lat, lecz przeżywali je jako doświadczenie dokonujące się:  „dziś, tu i  teraz”.  Przypomniał, że spotkanie z żywym Bogiem dokonuje się podczas każdej Eucharystii oraz sakramentów, a w szczególny sposób w sakramencie chrztu. 

- Podczas chrztu serce człowieka staje się świątynią Boga. Wtedy Bóg staje się Emanuelem, Bogiem z nami - podkreślił.

We Wrocławiu, w tamtejszej katedrze abp Józef Kupny zwrócił uwagę, że żyjemy obok ludzi, którzy noszą w swej świadomości inną jak my wizję człowieczeństwa. 

- Są mniej lub bardziej przekonani, że człowiek nie nosi w sobie żadnej tajemnicy, żadnej pozaziemskiej przyszłości, i że jego ziemska twarz będzie jego ostatnią. My natomiast wierzymy, że nosimy w sobie tajemnicę synostwa Bożego, że nasze prawdziwe i ostateczne oblicze ciągle jest jeszcze ukryte w Bogu – tłumaczył abp Kupny.

- Tak oto brak miłości, brak wyczulenia na potrzeby człowieka ubogiego doprowadził ówczesnych ludzi do rozminięcia się z Jezusem - mówił. Dał także konkretną receptę jak nie powtórzyć ich błędu. - Ważne jest, by naszym praktykom religijnym towarzyszyło odpowiednie usposobienie moralne i postępowanie. Tylko wtedy możemy być pewni narodzenia Chrystusa w naszych sercach - wskazał metropolita wrocławski.

Abp Gądecki przekonywał w homilii podczas Pasterki w poznańskiej katedrze, że gdyby chrześcijanie poważnie potraktowali Boże Narodzenie, uwierzyli w Syna Bożego i nadstawili ucha na betlejemską pieśń o pokoju i ludziach dobrej woli, zniknęłaby kultura rodząca zagubienie i niezadowolenie, obojętność i samotność, nienawiść i przemoc, a pojawiłaby się kultura życia, światła, nadziei i miłości. 
Metropolita poznański odniósł się do dwóch aktualnych problemów społecznych – obrony życia poczętego oraz próby odmawiania pracownikom służby zdrowia klauzuli sumienia. Wspomniał, że szacunku wobec ludzkiego życia zabrakło „polskiej działaczce feministycznej, która – wykorzystując z premedytacją wymowę Wigilii Bożego Narodzenia – bawi się, prawdziwą, lub fikcyjną, zapowiedzią aborcji własnego dziecka w Wigilię”. 

– Jak to bywa w zwyczaju feministek, tłumaczy, iż jej zdaniem zarodek to wyłącznie „emocjonalna metafora”, ciąża to duży koszt dla organizmu, proces który może przekraczać czyjeś możliwości poświęcenia – mówił abp Gądecki. W tym kontekście przypomniał nauczanie Kościoła wyrażone w  encyklice Evangelium vitae, że wśród wszystkich przestępstw przeciw życiu, przerwanie ciąży czynią z niego występek szczególnie poważny i godny potępienia.

O przyjęcie treści orędzia Bożego Narodzenia na serio, z całą powagą i wszystkimi konsekwencjami prosił bp Piotr Greger, który przewodniczył Pasterce w katedrze w Bielsku-Białej. Biskup pomocniczy diecezji  bielsko-żywieckiej pytał w homilii, czy każdy człowiek, każda rodzina i każde społeczeństwo rozpoznały i uznały to objawienie Miłości, którą przynosi na świat Syn Boży stając się Człowiekiem.

Biskup zwrócił uwagę, że Boże Narodzenie odsłania swoiste zderzenie dwóch światów, pokazuje dwa odmienne i radykalnie różne sposoby pojmowania prawdy o człowieku; dwa porządki wartości. Jak zauważał kaznodzieja, z jednej strony to, symbolizowany w Ewangelii przez przeprowadzony spis ludności, świat dalekosiężnej władzy, społecznych układów i zależności. To świat, w którym „człowiek nie jest traktowany ani z powagą, ani z godnością”. 

W homilii podczas Pasterki w katedrze polowej WP bp Józef Guzdek, ordynariusz polowy Wojska Polskiego zachęcał do dziękczynienia Bogu za służbę polskich żołnierzy i funkcjonariuszy na rzecz pokoju i bezpieczeństwa. Sprawowaną o północy Mszę św. poprzedził telemost, który połączył wiernych w katedrze polowej z żołnierzami służącymi na misjach pokojowych m. in. w Mali i Afganistanie.

Ordynariusz wojskowy złożył życzenia żołnierzom służącym w Polskich Kontyngentach Wojskowych w Kosowie, Bośni i Hercegowinie, a także kapelanowi, ks. płk. Ryszardowi Stępniowi pełniącym obowiązki kapelana w Polskim Przedstawicielstwie Wojskowym przy Komitetach Wojskowych NATO i UE w Brukseli.

Ordynariusz wojskowy zapewnił o swojej modlitwie w intencji pełniących służbę podczas Świąt żołnierzy. Podziękował za to, że są emisariuszami pokoju w miejscach, w których go brakuje.

- Bądźcie razem. Pamiętajcie pełnicie tę samą misję. Misję pokoju drugiemu człowiekowi w duchu prawa miłości. Podziwiamy was, dziękujemy wam za to i modlimy się za was. Wypełnijcie swoje rozkazy i bezpiecznie wracajcie do Ojczyzny - powiedział bp Guzdek.

„Słuchaj bracie ze świętokrzyskiej ziemi, nie jest ważne, do jakiej partii należysz – wyrusz do Betlejem, od Betlejem zacznij naprawę Polski” – takie m.in. słowa bp. Kazimierza Ryczana zostały odczytane w bazylice katedralnej w Kielcach podczas Pasterki. Z powodu choroby w zastępstwie ordynariusza kieleckiego Mszy św. przewodniczył bp Kazimierz Gurda. W odczytanej homilii bp Kazimierz Ryczan podkreślił znaczenie „drogi do Betlejem”, jako propozycji dla wszystkich, wystąpił także w obronie rodziny.

W homilii bp Edward Dajczak podczas pasterki w koszalińskiej Katedrze tłumaczył znaczenie tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Wyjaśnił, że fakt przyjścia Boga na świat jest znakiem Jego bezgranicznej miłości do człowieka:

- Miłość, w każdym wymiarze, charakteryzuje się tym, że wyprowadza osobę z samej siebie i daje jej moc życia dla kogoś. Daje siłę do nie liczenia się z sobą, do odnajdywania szczęścia w zatracaniu się dla innych. Bóg jest Miłością i w Jezusie Chrystusie jest cały zatracony dla człowieka. Właśnie to dzisiaj świętujemy - tłumaczył bp Dajczak.

- Jeżeli kochamy Boga i bliźniego, mieszkamy w światłości, ale jeżeli panuje w nas pycha i nienawiść, żyjemy i działamy w ciemności – powiedział metropolita lubelski abp Stanisław Budzik podczas Pasterki, którą sprawował w noc Bożego Narodzenia w kościele parafialnym pw. św.  Tomasza Becketa w Targowisku.

- Wierzymy w ostateczne zwycięstwo Światłości, choć nieraz ciemno wokół nas i w nas samych - mówił w homilii abp Budzik. Metropolita nawiązał do liturgii słowa, która zestawia Izajaszową wizję „narodu kroczącego w ciemnościach” i ewangelicznej tajemnicy betlejemskiej nocy, rozświetlonej blaskiem narodzin Mesjasza.

- My wszyscy tu obecni w sposób szczególny jesteśmy powołani do tego, aby być ludźmi światłości, jesteśmy szczególnie zobowiązani, aby przepędzić wszelką ciemność z naszych serc. Dlatego garniemy się do światła, które w ciemnościach świeci, do światła, którego ciemności nie potrafią ogarnąć. Wierzymy w ostateczne zwycięstwo Światłości, choć nieraz ciemno wokół nas i w nas samych - mówił metropolita lubelski.

- Święta Bożego Narodzenia są świętami radości. Przychodzący Bóg jest Drogą, Prawdą i Życiem, która rozświetla nasze wewnętrzne ciemności - powiedział abp Henryk Hoser podczas pasterki w stołecznym sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej. W tym roku parafia przeżywa jubileusz 30 lat istnienia. W homilii abp Hoser zwrócił uwagę, że Bóg z miłości do człowieka przyjął ludzką naturę.

- Jesteśmy tym tak zdumieni, że aż nie dowierzamy, że to było prawdziwe. Zresztą my tak często wierzymy jedynie w to, na co sami mamy ochotę, lub co sami sobie wybraliśmy. Nawet nie wierzymy w to, co wypowiadamy ustami w czasie mszalnego Credo, gdy syntezę naszej wiary ujmujemy w coniedzielnej recytacji  - ubolewał kaznodzieja.

Biskup warszawsko-praski zwrócił uwagę na różne przejawy ciemności, z którymi boryka się na co dzień współczesny człowiek. Jednym z nich, jak stwierdził, jest zagubienie kierunku życiowej drogi.

- Nie wiemy co zrobić, co wybrać a owocuje to smutkiem, niepokojem, czasami wręcz nawet rozpaczą - mówił abp Hoser.

Metropolita białostocki abp Edward Ozorowski podczas pasterki odprawionej w noc Bożego Narodzenia w bazylice archikatedralnej w Białymstoku zaznaczył, że prawda o Bożym Narodzeniu przez wieki znajdowała swój wyraz w twórczości poetów, malarzy i innych twórców kultury, a Polacy od dziesięciu wieków starają się żyć prawdą, że narodził się dla nich Zbawca, Chrystus Pan.

- Mamy swoje Boże Narodzenie mieniące się kolorami, dźwiękami i wyrażane na wszelki możliwy sposób ludzkim językiem. To jest nasze „dzisiaj” zakorzenione w przeszłości i wychylone ku przyszłości – wyjaśniał.

- Niech serce każdego człowieka stanie się żłóbkiem, w którym spocznie Bóg – mówił bp senior Stanisław Napierała. Przewodniczył on pasterce w parafii św. Jana Ewangelisty w Koźminku. W homilii wskazał, że Boże Narodzenie to czas pojednania z Bogiem i ludźmi.

- 2013 lat temu niebo obwieściło ludziom pokój. Bóg chce, aby w każdym z nas był Jego pokój. Pokój wymaga od nas, abyśmy pojednali się z Bogiem. Pokój płynie też z pojednania z innymi – stwierdził hierarcha.

Podczas Mszy św. pasterskiej w sandomierskiej katedrzebp Krzysztof Nitkiewicz mówił Bóg stał się człowiekiem, abyśmy zostali przebóstwieni

- Boże Narodzenie wprowadza nową jakość, nowe wartości do naszej indywidualnej i wspólnotowej świadomości - mówił biskup sandomierski. -  Objawia prawdę o Bogu, który jest miłością i prawdę o godności człowieka, każdego człowieka. W gruncie rzeczy to jedna i ta sama prawda. Jej przyjęcie przemienia nasze serca przypominające często mroczną, chłodną i nieprzyjazną grotę. Grotę, w której nie ma prawdziwego życia,  prawdziwej miłości, a jeśli jest jakieś światło to tylko sztuczne, o chybotliwym płomieniu – mówił bp  Nitkiewicz.

Metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz podczas pasterki w katedrze wawelskiej wskazywał, że dzisiejszego człowieka bardzo uderza kontrast pomiędzy wielkością wydarzenia w Betlejem i prostota towarzyszącej mu scenerii.

- To jest znak rozpoznawczy Boga, który stał się człowiekiem i wkroczył bezpośrednio w naszą historię, aby ją odmienić. To znak krańcowego ubóstwa, kruchości i bezradności - tłumaczył. Kard. Dziwisz mówił, że adresatem takiego pokornego znaku Boga stali się zwykli pasterze.

- Tylko oni, ludzie prostego serca, mogli przyjąć z wiarą niewiarygodną wielkość – zauważył dodając, że każdy powinien dziś pragnąć przyłączyć się do radości Nieba z

narodzin Chrystusa.

KAI/ PAP

[FOTO: PAP/Jacek Bednarczyk]

Słowa kluczowe:

msza

,

homilia

,

Boże Narodzenie

,

Kościół

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook