Jedynie prawda jest ciekawa

Palikot wicepremierem? „To możliwe”

28.09.2011

Jeśli Platformie Obywatelskiej uda się wygrać wybory, a PSLowi dostać do Sejmu, partie te będą chciały budować koalicję rządzącą w kolejnych latach. Wszystko wskazuje jednak na to, że będą potrzebowały jeszcze jednej formacji, by stworzyć sejmową większość. Komentatorzy zastanawiają się więc coraz częściej, czy po wyborach dojdzie do powstania koalicji PO-PSL-Ruch Poparcia Palikota. Choć obecnie politycy Platformy odcinają się od swojego byłego partyjnego kolegi, po wyborach mogą się znów zbliżyć. Nie wykluczone więc, że Janusz Palikot zostanie jednym z wicepremierów.

Jacek Karnowski, redaktor naczelny portalu wPolityce.pl tłumaczy, że zawarcie koalicji PO z Palikotem jest możliwe, mimo wzajemnych ataków. „Wprawdzie ukazała się książka Palikota, w której atakuje on PO i premiera Tuska, jednak te ataki nie dotykają spraw naprawdę istotnych. Są złośliwe docinki, a nie ma nic np. o finansach Platformy, nie ma niczego boleśnie uderzającego w Tuska” – tłumaczy dziennikarz. Zaznacza, że „wojna zdaje się być wojną kontrolowaną”. I to z dwóch stron. „Nie widać działań aparatu władzy, który w takich sytuacjach potrafi działać. Tutaj panuje spokój” – zaznacza rozmówca portalu Stefczyk.info.

Palikot od lat szokuje opinię publiczną, przekraczając kolejne granice smaku i przyzwoitości. Jego wejście do rządu świadczyło by o upadku polskiej kultury politycznej. Utworzenie rządu ze skandalistą oznaczałoby również zdecydowany skręt w lewo. „PO stała by się prawą flanką rządowej układanki. Musiałaby się mierzyć z postulatami Palikota. On nie grałby już o konsumpcję władzy, ale o więcej. Chciałby przejąć pozycję dominującą w Polsce, szokowałby, nękał, burzył spokój społeczny” – tłumaczy Karnowski. Dziennikarz zaznacza jednak, że po wejściu Ruchu Palikota do Sejmu możliwa jest również inna sytuacja. „Palikot wprowadza do Sejmu grupę posłów nowicjuszy, a jego Ruch natychmiast jest rozbijany przez PO, która przeciąga do siebie tylu ludzi, ilu potrzebuje, by mieć większość w parlamencie. Robi to kusząc, przekupując czy namawiając. Wypatroszenie Ruchu Palikota też jest możliwe” – tłumaczy rozmówca portalu Stefczyk.info.

Gdy powstał Ruch Palikota wielu komentatorów zaznaczało, że podział w PO może być taktyką obliczoną na stworzenie w przyszłości koalicji. Ruch w koncepcji tych analityków miał być partyjną przybudówką PO, która powstała, by zagospodarować lewicowy elektorat. „Te doniesienia są nie do zweryfikowania. To jest jednak możliwe. Dla Donalda Tuska rządy z Palikotem, którego zna, którego słabości są również mu znane, są łatwiejsze. Palikot nie ma zasobów, nie ma kadr. SLD tymczasem jest znacznie trudniejszym zawodnikiem. Oni wiedzą co oznacza rządzenie, oni mają armię wyposzczonych ludzi. Oni znajdują się od sześciu lat w opozycji i chcą już znowu być w grze. W przypadku koalicji z SLD koszty porozumienia byłyby znacznie większe” – mówi Jacek Karnowski w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

 

Od dawna widać w Polsce zaskakujące zainteresowanie mediów Palikotem. Trwa ono nieprzerwanie od chwili, gdy ówczesny poseł PO zaczął szokować Polaków swoją działalnością. Jak zaznacza redaktor naczelny portalu wpolityce.pl i dziś widać, że „wiele ośrodków medialnych gra na Palikota”. „Napieralski jest na cenzurowanym, wszystko co zrobi jest źle. Szefa SLD właściwie nikt dziś nie popiera. Nawet jego ludzie w mediach publicznych są co najwyżej obojętni” – mówi nasz rozmówca. Wygląda więc na to, że na silną pozycję Palikota pracuje dziś wielu...

saż

[Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]

Wiadomości ze świata

więcej
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook