Jedynie prawda jest ciekawa

Palikot może znieważać nawet papieża

19.07.2014

Skandaliczną decyzję podjął sąd w Warszawie. Zgodnie z jego decyzją oskarżanie papieża o posiadanie nieślubnych dzieci nie jest naganne i nie musi wiązać się z odpowiedzialnością karną. Palikot bezkarny...

Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą informuje o skandalicznym rozstrzygnięciu sądu w Warszawie, który podtrzymał decyzję prokuratury. Orzeczenie sądowe oznacza, że Janusz Palikot znów jest bezkarny. Obrażanie Jana Pawła II ujdzie mu na sucho.

Komitet przypomina, że w tej sprawie chodzi o oskarżenie papieża-Polaka o to, że ma nieślubne dzieci. Sąd uznał, że nie jest to sprawa nadająca się do ścigania, ponieważ: „Obiektywnie patrząc posiadanie dzieci nieślubnych nie jest czymś nagannym i dyskredytującym nie przesądza o pejoratywnych cechach charakteru”.

Decyzja sądu jest ostateczna. Oznacza, że Palikot nie odpowie za swoje słowa. Skład sędziowski swoim orzeczeniem udowodnił, że nie rozumie materii, jaką się zajmował. W przypadku Ojca Świętego oskarżenia o posiadanie nieślubnych dzieci trudno uznać za neutralne moralnie. Być może jednak ważniejsze było to, czyje słowa sąd oceniał...

Ryszard Nowak ze Stowarzyszenia „Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą” przypomina, że sprawa do prokuratury trafiła po jednym z programów z udziałem Palikota.

„W dniu 11.03.2014 r. w programie 'Kropka nad i' w TVN gościem Moniki Olejnik był Janusz Palikot. Poseł Palikot, odpowiadając na pytanie o billboard "papież rodziny rozbitej", który miał się pojawić w Lublinie, powiedział, cytuję: 'zdziwiłbym się, gdyby Jan Paweł II nie miał nieślubnych dzieci'” - przypomina Nowak.

Zaznacza, że nawet Monika Olejnik poczuła się obrażona tymi słowami.

Ryszard Nowak wskazuje, że „poseł Janusz Palikot znieważył świętego Papieża Jana Pawła II poprzez: publiczne oskarżenie Jana Pawła II o kłamstwo i nie mając żadnych dowodów twierdził, że miał nieślubne dzieci”.

Przytacza również odpowiedni artykuł Kodeksu Karnego, który mówi: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

ez,wPolityce.pl
[Fot. PAP/Paweł Supernak]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook