Jedynie prawda jest ciekawa


Ostre słowa Trzaskowskiego: PiS traktuje Warszawę niczym swój folwark

09.02.2018
Trzaskowski09022018
Ostre słowa Trzaskowskiego: PiS traktuje Warszawę niczym swój folwark

Ludzie PiS "weszli z buta" na plac Piłsudskiego i robią, co chcą - tłumaczy warszawski kandydat PO w rozmowie z portalem natemat.pl

Trzaskowski odniósł się w Warszawie do planów budowy pomnika smoleńskiego na placu Piłsudskiego. Według niego "to skandal, że PiS traktuje Warszawę niczym swój folwark". - Najpierw anektowali pl. Piłsudskiego z pogwałceniem aż trzech ustaw i zasad rozdziału obowiązków między samorządem i władzą centralną. A teraz bez konsultacji z miastem, bez ujawnienia projektu i przede wszystkim bez rozmowy z warszawiakami stawiają ten pomnik. To pokazuje, w jaki sposób PiS traktuje Warszawę. Oni chcieliby tu wprowadzić swojego namiestnika - przekonuje Trzaskowski. 

Kandydat PO na prezydenta stolicy wyjaśnił, że decyzję o postawieniu pomnika powinno się powierzyć mieszkańcom miasta w referendum. - Jeżeli ta lokalizacja, którą wcześniej proponowała Hanna Gronkiewicz-Waltz się nie podoba, to ja chętnie negocjowałbym inną. Bo trzeba rozmawiać. A dziś nikt tego nie robi. Ludzie PiS "weszli z buta" na plac Piłsudskiego i robią, co chcą - tłumaczy Rafał Trzaskowski.

- To mi się nie podoba, bo to jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie. Chodziłem do liceum przy Ogrodzie Saskim, do XI LO im. Reja i nie wiem, dlaczego warszawiakom takim jak ja PiS to miejsce dziś zabiera. I jeszcze je militaryzuje, bo takie było uzasadnienie tej "aneksji". Co oni tam chcą robić, jak już postawią ten pomnik? Co to teraz będzie, jakaś eksterytorialna enklawa na marsze nacjonalistów?! - pyta Trzaskowski. 

Dla polityka PO istnieje analogia pomiędzy postawieniem pomnika rosyjskich lojalistów przez rosyjskiego cara po Powstaniu Listopadowym, a dzisiejszą sytuacją. - Toutes proportions gardées, oczywiście nie porównuję polityków PiS do rosyjskiego cara. Jednak takie historie przypominają się, gdy mowa o stawianiu pomników, by zrobić warszawiakom na złość - mówi.

Kandydat PO odniósł się też do zbliżających się w Warszawie wyborów samorządowych. - Wiadomo, że Patryk Jaki będzie miał ogromny problem ze zdobyciem głosów centrowego elektoratu. Zwłaszcza po tym, co ostatnio wyczynia. Sądzę więc, że jego otoczenie wypuszcza takie informacje do mediów przede wszystkim na użytek wewnątrz obozu rządzącego. To ich wewnętrzne rozgrywki, które – szczerze – mało mnie interesują - tłumaczył, dodając że będzie szanował każdego kandydata, którego wystawi Prawo i Sprawiedliwość.

kh/natemat.pl
Fot: PAP/Rafał Guz

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook