Jedynie prawda jest ciekawa

Ostatnia droga Ojcumiły Wołk, wdowy katyńskiej

16.01.2014

Zmarła 10 stycznia Ojcumiła Wołk, wdowa po poruczniku Wincentym Wołku, zamordowanym przez sowieckie NKWD wiosną 1940 r. w Lesie Katyńskim spoczęła na cmentarzu w warszawskich Włochach. Ojcumiła Wołk była jedną z osób oskarżających władze Rosji o nierzetelne śledztwo katyńskie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Miała 96 lat.

- Ojcumiła Wołkowa jest jedyną w świecie Polką, która miała odwagę upomnieć się o honor i szczątki swego męża - wspominał zmarłą podczas mszy świętej w kościele pw. Matki Bożej Saletyńskiej płk Wiesław Ząbek, nadbrygadier Związku Piłsudczyków Rzeczpospolitej Polskiej. Jak dodał, wdowa przez 73 lata dochowała przysięgi wierności małżeńskiej mężowi, który w 1940 r. został zamordowany w Katyniu.

Od 1943 r. kiedy zbrodnia katyńska została ujawniona, Ojcumiła Wołk starała się o sprowadzenie szczątków męża, żeby pochować je w Polsce, "miejscu każdego Polaka" - mówił płk Ząbek, przekazując kondolencje od środowisk piłsudczykowskich i żołnierzy.

- To ona pokazała nam wartość i wielkość miłości Ojczyzny, męża i sprawy o którą walczyła. To ona jest w panteonie Matek-Polek, skąd emanuje i będzie nas inspirować do dalszej działalności. Jestem osobiście dumny, że obdarzała mnie swoją życzliwością. Część jej pamięci! - zakończył pułkownik.

Następnie odczytał on też przesłania, które napłynęły na ręce rodziny.

- Jej heroiczna i wieloletnia działalność na rzecz pamięci o ofiarach katyńskich, całe powództwo w Strasbourgu, niezmordowana walka o sprawiedliwość i zadośćuczynienie jest dla nas wzorem pamięci historycznej - napisali młodzi działacze katyńscy z Rzeszowa, miasta, w którym urodziła się Ojcumiła Gancarz, dodając, że pragną przejąć pracę zmarłej i w dalszym ciągu upominać się o zadośćuczynienie dla Rodzin Katyńskich

- Testament, który zostawiła nam pani Ojcumiła Wołkowa - to nie pozwalać na obrażanie i poniżanie ofiar ludobójstwa katyńskiego - podkreślali rzeszowscy działacze.

- Odchodzą ostatni żyjący świadkowie Katynia zbrodni nieukaranej i nieosądzonej" - mówił Andrzej Melak, prezes Komitetu Katyńskiego, apelując, żeby "wypełnić testament tych, którzy oddali życie za Ojczyznę.

- Tak, jak pani Ojcumiła była drogowskazem dla swojej rodziny i dla tych, którzy ją znali, drogi przez życie, w wierze, honorze i służbie Ojczyźnie tak my musimy przejąć tę sztafetę i doprowadzić wbrew tym, którym nie zależy, by szczątki naszych bliskich wróciły na Ojczyzny łono, z tych dołów kloacznych, gdzie tam spoczywają - zapewniał przedstawiciel Katyńczyków, przyrzekając, że zrobią wszystko, by tak się kiedyś stało.

Ojcumiła Wołk z domu Gancarz urodziła się 20 kwietnia 1917 r. Jej mąż, porucznik artylerii Wincenty Wołk był wykładowcą Mazowieckiej Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii im. gen. Józefa Bema w Zambrowie. Ślub wzięli w czerwcu 1938 r. w Przemyślu.

Wybuch wojny zastał Wołka w Zambrowie, skąd wraz z innymi oficerami szkoły podchorążych wyruszył do Włodzimierza Wołyńskiego, gdzie trwały przygotowania do walki z wojskami niemieckimi. Po agresji Armii Czerwonej we wrześniu 1939 r. został uwięziony, następnie osadzony w obozie jenieckim w Kozielsku. Z Kozielska do rodziny Wincentego Wołka dotarła tylko jedna kartka, na której były napisane słowa: "Czekajcie, wrócę na chrzciny w wolnym kraju".

Wołk został zamordowany w Katyniu 30 kwietnia 1940 r. w wieku 30 lat. Jego nazwisko znajduje się na liście wywozowej 052/3 04.1940, poz. 3; Wołk został zidentyfikowany podczas prowadzonej przez Niemców ekshumacji w 1943 r. (numer ekshumacyjny 2564).

Ojcumiła Wołk, wspólnie z córką Witomiłą oraz z innymi krewnymi ofiar zbrodni katyńskiej, zarzucała władzom Rosji przed Trybunałem w Strasburgu, m.in. brak skutecznego postępowania wyjaśniającego zbrodnię katyńską. Jak podkreśla Witomiła Wołk-Jezierska, jej matka była prowadzącą tę skargę.

21 października 2013 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że nie może ocenić rosyjskiego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej z lat 1990-2004 oraz, że władze Rosji nie dopuściły się poniżającego i nieludzkiego traktowania krewnych ofiar NKWD z 1940 r. Pozytywnym dla skarżących elementem wyroku było jednomyślne stwierdzenie przez Trybunał, że władze Rosji nie wywiązały się ze współpracy ze strasburskimi sędziami. Rząd Rosji odmówił przekazania sędziom kopii postanowienia o umorzeniu śledztwa ws. zbrodni katyńskiej, ponieważ uznał, że jego ujawnienie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa rosyjskiego państwa.

Wyrok w sprawie skargi katyńskiej, który wydało 17 sędziów Wielkiej Izby Trybunału, jest ostateczny i zamyka sprawę zbrodni katyńskiej w Strasburgu.


zrk
PAP
[fot. J. Michalski, wPolityce.pl]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!

Warto poczytać

  1. Policja 26.07.2017

    Umorzono sprawę policjanta, który postrzelił 14-latka

    Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wlkp. umorzyła śledztwo ws. użycia broni służbowej przez policjanta z Ostrzeszowa podczas pościgu za samochodem, którym jechało 5 nastolatków. Przy próbie zatrzymania auta postrzelono 14-latka.

  2. KaczynskiWalesa 26.07.2017

    Kaczyński pozywa Wałęsę za słowa o Smoleńsku

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński pozwał Lecha Wałęsę. Domaga się od byłego prezydenta przeprosin m.in. za zarzut, że J. Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. Na pytanie, czy przeprosi prezesa PiS, Wałęsa powiedział PAP: "w żadnym wypadku".

  3. Narkotyki 26.07.2017

    Policyjna specgrupa zatrzymała 7 osób podejrzanych o produkcję narkotyków

    Policyjna specgrupa zatrzymała siedmiu mężczyzn podejrzanych o produkcję i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych; wszyscy zostali aresztowani - poinformowały w środę PAP Komenda Główna Policji i Prokuratura Krajowa.

  4. Karczewski26072017 26.07.2017

    Karczewski: zachęcałbym polityków unijnych do zajmowania się sprawami UE

    Rozmowy z Brukselą, takie jakie powinny być, są i będą prowadzone, tu potrzebne jest obniżenie emocji; zachęcałbym polityków UE do zajmowania się sprawami Unii, a nie sprawami politycznymi Polski - powiedział w środę marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

  5. lapinski20175 26.07.2017

    Po tych słowach wśród sympatyków PiS zawrzało. "Nie wypada, żeby wiceministrowie go pouczali"

    Nie wypada, żeby wiceministrowie pouczali prezydenta - powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Mam nadzieję, że politycy Solidarnej Polski nie będą rozbijać Zjednoczonej Prawicy - dodał, odnosząc się do wypowiedzi wiceministrów sprawiedliwości ws. prezydenckich wet.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook