Jedynie prawda jest ciekawa

Oskarżony o terroryzm zakończył składanie wyjaśnień

27.02.2014

Brunon Kwiecień - oskarżony o przygotowywanie zamachu terrorystycznego na najwyższe organa państwa polskiego zakończył składanie wyjaśnień przed krakowskim sądem.

Wyjaśnienia Kwietnia trwały półtora dnia. Na kolejnych rozprawach oskarżony będzie się ustosunkowywał do swych wyjaśnień ze śledztwa, odczytywanych przez sąd. Następnie ma odpowiadać na pytania prokuratora, obrońców i sądu.

Według obrońcy Brunona Kwietnia mec. Macieja Burdy, czynności takie mogą zająć jeszcze kilka rozpraw. Kolejną rozprawę zaplanowano na najbliższy czwartek.

Wyjaśnienia Kwietnia odbywały się za zamkniętymi drzwiami, ponieważ sąd wyłączył jawność rozprawy ze względu na interes państwa i konieczność ochrony tajemnicy państwowej.

Brunon Kwiecień odpowiada przed sądem za przygotowywanie od lipca do listopada 2012 r. ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, nakłanianie w 2011 r. dwóch studentów do przeprowadzenia zamachu oraz nielegalne posiadanie broni i handel nią.

W śledztwie Kwiecień przyznał się do tego, że przygotowywał i opracowywał zamach na gmach Sejmu, natomiast nie poczuwa się do winy i twierdzi, że inspirowała go inna osoba. Jako inspirującą go i kierującą przygotowaniami do zamachu wskazał osobę, która złożyła zawiadomienie o jego planach. Nie przyznał się do podżegania studentów ani do posiadania broni i handlu nią.

Przed sądem oskarżony wyraził zgodę na publikowanie jego wizerunku i pełnych danych osobowych. Grozi mu kara do 15 lat więzienia.

Zdaniem prokuratury większości z wyjaśnień Kwietnia przeczą zebrane dowody oraz świadkowie, twierdzący m.in., że nikt go nie zastraszał i nikt nim nie kierował. Było wręcz odwrotnie, sami czuli się zastraszani, bo Brunon Kwiecień groził im śmiercią, jeżeli komukolwiek powiedzą - wskazuje prokuratura.

Ponadto prokuratura podnosi, że wyjaśnienia Kwietnia są pozbawione logiki i niewiarygodne. Jego plany powstały już w 2009 r., nagranie z okolic Sejmu w wrześniu 2011 r. Wskazuje to, że oskarżony prowadził swoje działania na długo przed poznaniem osób, które według niego wywierały na niego wpływ i zmuszały go do przygotowania zamachu - podkreśla prokuratura.

Również oskarżony w tym procesie o nielegalne posiadanie broni i handel nią Maciej O. w śledztwie nie przyznawał się do zarzutów i podkreślał, że posiadał egzemplarze kolekcjonerskie broni. Maciej O. będzie składał wyjaśnienia przed sądem jako drugi.

PAP

[FOTO: youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook