Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Orzeł Biały należy się Wyszkowskiemu

12.11.2012

Krzysztof Wyszkowski miał być w 2010 roku uhonorowany wysokim odznaczeniem państwowym przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tragedia smoleńska pokrzyżowała te plany. Bronisław Komorowski powinien do tego pomysłu wrócić. Odznaczenie Panu Krzysztofowi po prostu się należy.

Piotr Semka ujawnił, że w 2010 roku kancelaria prezydenta przygotowała listę osób, które miały być odznaczone w święto Konstytucji 3 Maja. Znajdował się na niej także Krzysztof Wyszkowski. Nie wiemy, jak wysokim orderem miał być uhonorowany jeden z twórców Wolnych Związków Zawodowych.

Publicysta „Uważam Rze" mówi na wPolityce.pl:

- Gdy Bronisław Komorowski objął swoje stanowisko, wezwałem, aby gestem prezydenta było przynajmniej w przypadku Krzysztofa Wyszkowskiego odznaczenie go, co byłoby działaniem ponad podziałami. Oczywiście nie chcę wnikać, czy Wyszkowski chciałby tego orderu i przyjął go z rąk prezydenta, natomiast na pewno obowiązkiem prezydenta Komorowskiego było zrealizowanie czegoś, co miał w swoich zamiarach Lech Kaczyński i co uniemożliwiła śmierć prezydenta.

Bronisław Komorowski przy każdej możliwej okazji próbuje przedstawiać się jako osoba „łącząca, a nie dzieląca”. Dla osiągnięcia tego celu jest w stanie zaryzykować nawet dość niemrawy marsz, na którym „sprzeda się” z uśmiechem na ustach w przeciwieństwie do złości kibiców obecnych na Marszu Niepodległości. Inna sprawa, na ile jego koncyliacyjność jest rzeczywista. Już pierwsze tygodnie prezydentury i wywołanie awantury pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu rzuciło się cieniem na tej idei. Od dwóch i pół roku brakuje jednoznacznego, niepodważalnego znaku zachowania ponad podziałami.

Odznaczenie Krzysztofa Wyszkowskiego byłoby gestem zamykającym usta wszystkim krytykom partyjnej linii tej prezydentury i orderowej polityki uprawianej przez obecną głowę państwa.

Bronisław Komorowski coraz bardziej deprecjonuje wartość najwyższego odznaczenia państwowego. Przyznał Order Orła Białego wielu politycznym przyjaciołom: Adamowi Michnikowi (który pojawił się wówczas w pałacu w klapkach), Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu, czy Wisławie Szymborskiej. Wczoraj do listy dołożył Jerzego Buzka (oficjalnie uzasadniając tę decyzję wyłącznie zajmowaniem przez polityka PO w przeszłości fotela premiera i szefa PE – funkcji nadawanych przez innych polityków) oraz prof. Normana Daviesa, którego wypowiedzi w ostatnich latach wpisują się nie tyle w promowanie Polski, co promowanie obozu obecnie rządzącego.

Fakt, Krzysztof Wyszkowski należy do grona zagorzałych krytyków dzisiejszej władzy. Jest wielce prawdopodobne, że odznaczenia by nie przyjął. Ale nie to powinno mieć znaczenie przy honorowaniu Orłem Białym. Po prostu są ludzie, o których wolna Polska i uosabiający jej majestat prezydent nie może zapominać.

Piotr Semka zwraca uwagę na inny, dramatyczny aspekt tej sprawy:

- Krzysztof Wyszkowski walczy z chorobą nowotworową, zresztą w Warszawie i całej Polsce odprawiane są msze święte w intencji jego powrotu do zdrowia. W swojej wypowiedzi radiowej powiedziałem, że oby Krzysztof Wyszkowski żył jak najdłużej, natomiast jeśli kieruję swoje uwagi, to robię to w kierunku Kancelarii Prezydenta, bowiem mieliśmy ostatnio do czynienia z podobnym precedensem. Mówię tu o pośmiertnym przyznaniu Józefowi Szaniawskiemu odznaczenia państwowego. Wówczas doszło do incydentu i wybuczenia prezydenckiego przedstawiciela, Jana Lityńskiego. Owszem, nie było to stosowne zachowanie, ale wyrażało ono oburzenie na to, że prezydent nie wyróżnił Szaniawskiego wtedy, gdy była ku temu okazja.

Wierzę, że dobry Bóg wysłucha modlitw tysięcy ludzi i Pan Krzysztof wróci do zdrowia. Wierzę, że jeszcze wielokrotnie w trosce o Polskę zwróci nam uwagę na zagrożenia, których władza nie widzi.

I że doczeka się symbolicznego docenienia swojej odważnej i bezkompromisowej postawy.

Marek Pyza

[Fot. Jan Nowak]

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook