Jedynie prawda jest ciekawa

Opozycja ostro o decyzji prezydenta ws. TK

28.12.2015

Platforma Obywatelska, Nowoczesna i PSL krytycznie komentują podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska straszy, że nowelizacja jest „zamachem na prawa obywatelskie”.

- Nie ma mowy o dobrej zmianie, bo te wszystkie zapowiedzi z kampanii wyborczej nie są realizowane. Nie ma żadnych ustaw gospodarczych, pomagających ludziom lepiej żyć i nawet w projekcie budżetu nie ma zapisów dotyczących tych w cudzysłowie „dobrych zmian”, natomiast cały czas mamy ustawy, które powodują zamach na wolności obywatelskie - powiedziała Kidawa-Błońska na poniedziałkowym briefingu w Sejmie.

Posłanka PO podkreśliła, że PiS jako zwycięzca wyborów parlamentarnych ma prawo realizować swój program. Jednak - jak mówiła - PiS nie zapowiadało, że „będzie zamach na Trybunał Konstytucyjny i zamach na nasze prawa obywatelskie”.

- Za chwilę okaże się, że każdy może być podsłuchiwany przez wiele, wiele lat, że będzie dostęp do naszego internetu, że coś takiego jak nasza wolność osobista zostanie bardzo poważnie zagrożona. Nikt nie mówił, że będzie zmieniana ustawa o prokuraturze tak, że tylko minister sprawiedliwości będzie decydował, kto będzie prokuratorem i jak będzie wyglądała praca prokuratora. Prokuratura przestanie być niezależna - mówiła Kidawa-Błońska.

Zwróciła uwagę, że wkrótce ma być gotowy projekt nowej ustawy medialnej, która - jej zdaniem - „ma ograniczyć wolność i suwerenność mediów publicznych”.

- Właściwie idą same złe zmiany i nawoływanie pana prezydenta do tego, żebyśmy nie dyskutowali, moim zdaniem, nie ma sensu, bo my musimy głośno mówić i krzyczeć, że nie pozwalamy na łamanie naszych praw, na odbieranie wolności i niszczenie demokracji, i psucie wizerunku Polski - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.

Jak oceniła, „te złe zmiany powodują, że o Polsce nie mówi się już jako o liderze pozytywnym, do czego przyzwyczailiśmy się przez ostatnie lata, ale o kraju, który zagraża nawet rozwojowi Europy”.

Wicemarszałek Sejmu podkreśliła, że TK odpowiada wyłącznie przed konstytucją.

- Jestem przekonana, że sędziowie, mimo różnych poglądów politycznych, różnych światopoglądów, stoją na straży prawa i konstytucji. I naprawdę czy siedmiu do pięciu sędziów uzna, że ustawa jest zła, czy trzech do dwóch - to ustawa jest zła - powiedziała posłanka Platformy.

W jej ocenie nowela sparaliżuje działalność TK. -  Pomysł, żeby sprawy były rozpatrywane w kolejności zgłoszeń brzmi bardzo pięknie, tylko tak naprawdę znowu te najważniejsze dla całego naszego państwa sprawy mogą zostać zablokowane i przez wiele lat nie mogą ujrzeć światła dziennego - przestrzegała Kidawa-Błońska.

- Ta ustawa jest zła, niekonstytucyjna i na pewno nie kończy sporu o Trybunał Konstytucyjny, nie zamyka tej sprawy. Jesteśmy znowu w trudnym momencie i ta dyskusja w Polsce będzie toczyła się dalej - uważa posłanka Platformy.

Wcześniej w poniedziałek poseł PO Cezary Tomczyk ocenił, że prezydent, podpisując nowelę ustawy o TK, pokazał, że „nie stoi na straży konstytucji, ale stoi na straży interesów PiS”.

 - Bubel prawny, przeforsowany przez parlament, wejdzie w życie. Najgorsze jest to, że nowela ustawy o TK sparaliżuje działanie Trybunału - podkreślił Tomczyk.

Jak zaznaczył, TK to jedna z ostatnich instytucji, która broni naszych wolności obywatelskich, „jeden z ostatnich bezpieczników w państwie”.

Z kolei Ryszard Petru, wyraził obawę, że przez nowelizację, „przeciętni Polacy, którzy chcą, by ich sprawy zostały załatwione w Trybunale Konstytucyjnym, nie doczekają się tego.

- Rozpatrywanie według kolejności zgłoszeń oznacza wielką kolejkę - wyjaśnił.

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru na konferencji prasowej we Wrocławiu podkreślił, że „fundamentalnie nie zgadza się z uzasadnieniem prezydenta Andrzeja Dudy, który uznał za dobrą decyzję, by sprawy w Trybunale rozpatrywać według kolejności zgłoszeń”.

 - To jest najlepszy sposób, by zatkać Trybunał. Wystarczy, że minister Ziobro zgłosi sto swoich problemów i w tym momencie sprawy ludzi, które czekają w kolejce, zostaną rozpatrzone za lat kilka - mówił Petru.

Jego zdaniem to, co się wydarzyło w sprawie TK, spowolni jego pracę.

- Przeciętni Polacy, którzy chcą tego, by ich sprawy były w Trybunale Konstytucyjnym załatwiane, nie doczekają się tego. Rozpatrywanie według kolejności zgłoszeń oznacza wielką kolejkę. Zamiast możliwości szybkiego podejmowania decyzji prawdopodobieństwo tego, że większość z 2/3 sędziów będzie tego samego zdania, jest bardzo małe. I to wydłuży ten proces - powiedział Petru.

Jak ocenił, „prezydent Duda niestety mydli Polakom oczy, mówiąc o dobrej zmianie, o tym, że najważniejsze jest, by w przyszłym roku można było mieć wyższą kwotę wolną od podatku”.

- Z tego co zauważyłem, w budżecie na rok przyszły PiS nie przewiduje wyższej wolnej kwoty od podatku - powiedział Petru.

Lider Nowoczesnej zapowiedział też, że jeśli zostanie uchwalony, zgłoszony przez posłów PiS projekt ustawy o policji, który umożliwia - jak mówił - „szeroką inwigilację obywateli” jego ugrupowanie rozważy zaskarżenie tego rozwiązania do Trybunału Konstytucyjnego.

- Grozi nam totalna inwigilacja. Ten projekt umożliwia sprawdzanie korespondencji papierowej i internetowej. On bazuje, niestety, na wcześniejszym projekcie PO. To, że Platforma chciała źle, to nie znaczy, że PiS może jeszcze gorzej. PiS będzie mógł mieć na każdego z nas haka - zaznaczył Petru.

Jego zdaniem projekt ustawy o policji jest niekonstytucyjny.

- Jeżeli (ta ustawa) zostanie przyjęta, prawdopodobnie zaskarżymy ją do Trybunału Konstytucyjnego i zobaczymy, jak szybko Trybunał rozpatrzy tę naszą skargę w stosunku do tempa prac poprzedniego Trybunału - dodał Petru.

Tymczasem Marek Sawicki (PSL) ocenił, że Andrzej Duda zrezygnował z bycia prezydentem wszystkich Polaków; idzie tylko i wyłącznie linią nakreśloną przez Jarosława Kaczyńskiego.

"To mógł być dobry i ważny dzień dla pana prezydenta Andrzeja Dudy, a okazało się, że jest to dzień dobry dla PiS i ważny dla pana prezydenta, bo rzeczywiście zapisze się w historii jego prezydentury jako dzień, w którym pan prezydent zrezygnował z bycia prezydentem wszystkich Polaków, a idąc tylko i wyłącznie linią nakreśloną przez Jarosława Kaczyńskiego, podpisał - jak wielu prawników mówi - niekonstytucyjną ustawę."

Polityk przypomniał jednocześnie wypowiedź Dudy sprzed kilku miesięcy, który krytykując ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego podkreślał: „prezydent nie jest od tego, by podpisywać wszystko, co wysyła mu rząd, parlament; nie nazwę go notariuszem, bo to byłoby obrazą notariuszy, notariusze zastanawiają się, co podpisują”.

- Jestem przekonany, że pan prezydent składając dzisiaj ten podpis, bardzo głęboko zastanawiał się, co robi i chyba odpowiadał sobie, że tym podpisem otwiera bardzo szeroko bramę na nowelizację kolejnych ustaw: o prokuraturze, o sądownictwie, o mediach, a więc droga do zawłaszczenia państwa przez PiS będzie w tej chwili w pełni otwarta - dodał Sawicki.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Rafał Guz]

 

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook