Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Opozycja atakuje prezydenta Dudę

06.08.2016

Postawa prezydenta Andrzeja Dudy budzi wiele wątpliwości - mówili przedstawiciele stowarzyszenia Młodzi Demokraci, odsłaniając w sobotę w Warszawie wystawę plenerową krytycznie podsumowującą rok prezydentury Andrzeja Dudy. Zaapelowali, by był prezydentem wszystkich Polaków.

"Rok prezydentury Andrzeja Dudy jest za nami i choć każdej osobie, która pełni tę zaszczytną funkcję, należy podziękować za służbę na rzecz Ojczyzny, to niestety postawa prezydenta w oczach wielu Polaków - również naszych - budzi wiele wątpliwości. Tak samo jak intencje pana prezydenta są niejasne dla wielu Polaków" - mówił przed odsłonięciem wystawy Piotr Kołomycki, przewodniczący związanego z PO stowarzyszenia Młodzi Demokraci w Warszawie.

Wystawa prezentuje 10 paneli, które - według organizatorów - demonstrują "najwybitniejsze osiągnięcia" prezydentury Andrzeja Dudy.

"Wiele z nich jest, niestety, wątpliwych z punktu widzenia wypełniania roli strażnika konstytucji" - podkreślił Kołomycki.

Wśród takich "wątpliwych" elementów wymieniono m.in. zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, skorzystanie z prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego, "zamknięcie się na wiele środowisk Polaków", "naganę" z ust prezydenta USA Baracka Obamy podczas szczytu NATO w Warszawie, ustąpienie kapituły orderu Orła Białego, częste urlopy na nartach i podróżne po kraju, za które płacą podatnicy, nocne rozmowy z młodymi fankami w internecie oraz "niesamodzielność" w podejmowaniu decyzji, która objawia się m.in. niezawetowaniem żadnej ustawy PiS.

"Jako Młodzi Demokraci chcemy zaapelować do pana prezydenta, żeby był prezydentem wszystkich Polaków, a nie tylko prezydentem-notariuszem, przedstawicielem partii Prawo i Sprawiedliwość i przedstawicielem prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Apelujemy do pana prezydenta, żeby postawił się panu prezesowi i żeby reprezentował interes narodu" - mówił Grzegorz Drobiszewski, przewodniczący regionu mazowieckiego Młodych Demokratów.

Z kolei Nowoczesna zarzuca prezydentowi wielokrotne łamanie konstytucji.

Na zwołanej pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie konferencji prasowej politycy ogłosili ponadto, że złożyli do Sejmu projekt ustawy dotyczącej oświadczeń majątkowych. Jak zapowiedział wiceszef Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz, ma on doprecyzować, iż "nie tylko urzędnicy państwowi, ale również ministrowie powinni składać bardzo szczegółowe oświadczenia majątkowe".

W sobotę mija rok prezydentury Andrzeja Dudy. 6 sierpnia 2015 r. złożył on przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i tym samym rozpoczął pięcioletnią kadencję prezydencką.

Przedstawiając swoją ocenę urzędowania Dudy Paweł Rabiej z zarządu Nowoczesnej powiedział, że jest to "prezydentura olbrzymiego rozczarowania". Zaznaczył jednocześnie, że "jako obywatel, który ma prawo domagać się od urzędu prezydenckiego, żeby on był godnie reprezentowany" patrzy na prezydenta "z pewną życzliwością".

Zdaniem polityków ugrupowania Ryszarda Petru "siedem grzechów" dotychczasowej prezydentury to: uległość - wobec m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i wiceszefa tej partii Antoniego Macierewicza, "wielokrotne łamanie konstytucji, której przysięgał bronić", kolesiostwo, pozoranctwo i prowadzenie "turystycznej polityki zagranicznej", dzielenie Polaków na "gorszy i lepszy sort", kłamstwa i niespełnione obietnice (m.in. dotyczące obniżenia wieku emerytalnego, podwyższenia kwoty wolnej od podatku, przewalutowania kredytów frankowych) oraz kompromitacja urzędu prezydenta.

Wśród negatywnych - ich zdaniem - działań prezydenta w pierwszym roku urzędowania wymienili m.in. ułaskawienie b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego i trzech jego współpracowników, zaprzysiężenie - jak podkreślili, o 1 w nocy - sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których wybór został uznany za niezgodny z prawem przez TK i brak zaprzysiężenia sędziów, którzy zostali wybrani legalnie, a także podpisanie ustaw: o Trybunale (z grudnia i z lipca), o służbie cywilnej, o prokuraturze generalnej, medialnej, antyterrorystycznej oraz o podatku od marketów. "To są rzeczy, których pan prezydent Duda nie powinien zrobić, a jednak zrobił" - ocenił Meysztowicz.

"Jako rodowity krakowianin chciałbym w imieniu wielu mieszkańców Krakowa przeprosić za ten pierwszy rok pana prezydenta" - powiedział, zaznaczając, że ma nadzieję, iż Duda "zmieni sposób urzędowania tak, aby nie tylko krakowianie, ale żeby Polacy nie musieli się za tę prezydenturę wstydzić".

Przedstawiciele Nowoczesnej życzyli ponadto Dudzie m.in., żeby w kolejnych latach prezydentury podejmował samodzielne decyzje i był realną głową polskiego państwa, oraz by Pałac Prezydencki nie był "jak obecnie - miejscem pustym i smutnym", lecz by stał się przestrzenią "debaty o przyszłości Polski, debaty z różnymi środowiskami".

wkt/PAP

[fot. wPolityce.pl]

Na zwołanej pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie konferencji prasowej politycy ogłosili ponadto, że
złożyli do Sejmu projekt ustawy dotyczącej oświadczeń majątkowych. Jak zapowiedział wiceszef
Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz, ma on doprecyzować, iż "nie tylko urzędnicy państwowi, ale również
ministrowie powinni składać bardzo szczegółowe oświadczenia majątkowe".

W sobotę mija rok prezydentury Andrzeja Dudy. 6 sierpnia 2015 r. złożył on przysięgę przed
Zgromadzeniem Narodowym i tym samym rozpoczął pięcioletnią kadencję prezydencką.

Przedstawiając swoją ocenę urzędowania Dudy Paweł Rabiej z zarządu Nowoczesnej powiedział, że jest
to "prezydentura olbrzymiego rozczarowania". Zaznaczył jednocześnie, że "jako obywatel, który ma
prawo domagać się od urzędu prezydenckiego, żeby on był godnie reprezentowany" patrzy na prezydenta
"z pewną życzliwością".

Zdaniem polityków ugrupowania Ryszarda Petru "siedem grzechów" dotychczasowej prezydentury to:
uległość - wobec m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i wiceszefa tej partii Antoniego
Macierewicza, "wielokrotne łamanie konstytucji, której przysięgał bronić", kolesiostwo, pozoranctwo
i prowadzenie "turystycznej polityki zagranicznej", dzielenie Polaków na "gorszy i lepszy sort",
kłamstwa i niespełnione obietnice (m.in. dotyczące obniżenia wieku emerytalnego, podwyższenia kwoty
wolnej od podatku, przewalutowania kredytów frankowych) oraz kompromitacja urzędu prezydenta.

Wśród negatywnych - ich zdaniem - działań prezydenta w pierwszym roku urzędowania wymienili m.in.
ułaskawienie b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego i trzech jego współpracowników, zaprzysiężenie - jak
podkreślili, o 1 w nocy - sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których wybór został uznany za
niezgodny z prawem przez TK i brak zaprzysiężenia sędziów, którzy zostali wybrani legalnie, a także
podpisanie ustaw: o Trybunale (z grudnia i z lipca), o służbie cywilnej, o prokuraturze generalnej,
medialnej, antyterrorystycznej oraz o podatku od marketów. "To są rzeczy, których pan prezydent
Duda nie powinien zrobić, a jednak zrobił" - ocenił Meysztowicz.

"Jako rodowity krakowianin chciałbym w imieniu wielu mieszkańców Krakowa przeprosić za ten pierwszy
rok pana prezydenta" - powiedział, zaznaczając, że ma nadzieję, iż Duda "zmieni sposób urzędowania
tak, aby nie tylko krakowianie, ale żeby Polacy nie musieli się za tę prezydenturę wstydzić".

Przedstawiciele Nowoczesnej życzyli ponadto Dudzie m.in., żeby w kolejnych latach prezydentury
podejmował samodzielne decyzje i był realną głową polskiego państwa, oraz by Pałac Prezydencki nie
był "jak obecnie - miejscem pustym i smutnym", lecz by stał się przestrzenią "debaty o przyszłości
Polski, debaty z różnymi środowiskami"

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook