Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Opowieść o Węgrzech" - film już w kioskach

28.03.2012

Nagraliśmy rozmowy z premierem Viktorem Orbánem, węgierskimi politykami, artystą, dziennikarzem, a nawet zakonnikiem, ale przede wszystkim z Węgrami na ulicach Budapesztu. Film „Dopóki żyję” będzie jutro dodatkiem do „Gazety Polskiej” - pisze Janusz Pospieszalski.

Autor, na łamach portlau Niezalezna.pl, tak wspomina pracę nad filmem:

"Im większa była nagonka na Viktora Orbana, im bardziej europejskie media (a za nimi polskie) oskarżały węgierski rząd o łamanie demokracji, nacjonalizm i antysemityzm, tym bardziej zależało nam by u źródeł zweryfikować te doniesienia.

Po długich staraniach, dzięki zabiegom naszych węgierskich przyjaciół udało się załatwić wywiad z Viktorem Orbanem. Termin ustalono na 19 stycznia i okazało się to niezwykle szczęśliwe, ponieważ poprzedniego dnia w Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona sytuacji na Węgrzech z udziałem premiera, a na 21 stycznia organizacje społeczne, popierające politykę rządu, zapowiedziały w Budapeszcie Marsz Pokoju. Europejska lewica nie mogła chyba zrobić lepszego prezentu węgierskiemu premierowi, ponieważ to, co działo się podczas debaty w Strasburgu, na pewno debaty nie przypominało.

Nasz film zawiera fragmenty niektórych wystąpień, - to po prostu trzeba zobaczyć. Całość wydarzeń z sali obrad Parlamentu Europejskiego transmitowała węgierska telewizja i jestem przekonany, że właśnie ten obraz wyprowadził  Węgrów na ulice."

Film to zapis obrazów z manifestacji, przeplecionych fragmentami "debaty" w Parlamencie Europejskim i rozmowy z premierem Orbanem. Fundacja im. dr. Franciszka Stefczyka jest mecenasem obrazu.

"Zanim zarejestrowaliśmy to, co działo się na ulicach Budapesztu, w czwartek przeprowadziłem wywiad - pisze Pospieszalski. - Viktor Orban właśnie wrócił ze Strasburga. Mimo tego, co wczoraj go spotkało, był rozluźniony, spokojny, uśmiechnięty. Pytał o Polskę, dziękował za wyrazy solidarności - wiedział już o pikiecie jaka odbyła się poprzedniego dnia w Warszawie.

Rozmowa dotyczyła nie tylko bieżącej sytuacji. Wiedziałem, że dla potrzeb polskiego widza i czytelnika musimy zaczynać od  początku. (...) Pytałem go o podstawowe sprawy, od zmiany konstytucji, poprzez politykę wobec zagranicznych banków i korporacji, rozmawialiśmy o podatkach, ulgach dla rodzin, aż do spraw duchowych, jak modlitwa, patriotyzm, poczucie dumy z własnej historii. Wywiad trwał ponad godzinę i jeszcze tego samego dnia udało się go wyemitować w TVP info. Potem ukazał się w Gazecie Polskiej i był też pokazany w węgierskiej telewizji.

(...)

Wspólnota losów, podobieństwo doświadczeń, sprawia, że tak łatwo możemy rozpoznawać się w tym, co mówili nam do kamery ludzie na ulicach Budapesztu. Ewa zrobiła uniwersalny film. To nie jest tylko opowieść o Węgrzech jak napisała w tytule. To film również trochę o nas. Bo to co mówią bohaterowie tej opowieści o pragnieniu suwerenności o umiłowaniu wolności, to także są nasze pragnienia i tęsknoty. W tym co dzieje się u naszych  bratanków przeglądamy się i widzimy nas samych."

Zwiastun filmu do obejrzenia tutaj

AT
[fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook