Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Odpowiedzą za internowania

20.12.2011

Całą zimę 1982/83 r. spędzili w nieogrzewanych namiotach. Wykonywali niewolniczą, bezsensowną pracę. Teraz byli działacze Solidarności i opozycji internowani w obozach wojskowych starają się o przyznanie im statusu kombatantów i represjonowanych.

Przez ponad 20 lat zabiegaliśmy, by uznano nas za osoby internowane. Jak do tej pory bezskutecznie – mówi Adam Nowak, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”. Ma nadzieję, że teraz to się zmieni.

Pion śledczy IPN zakończył śledztwo w sprawie umieszczenia w obozach wojskowych działaczy opozycji. Zarzuty nadużycia władzy w związku ze zbrodnią komunistyczną i przeciwko ludzkości usłyszeli: Józef S. – dyrektor Departamentu V MSW, Władysław C. – wiceminister MSW odpowiedzialny za SB oraz Florian S. – szef Sztabu Generalnego WP. Grozi im do 10 lat więzienia. Prok. Mieczysław Góra ma nadzieję, że sprawa trafi do sądu na początku przyszłego roku.

Adam Nowak, podobnie jak ok. 1700 działaczy Solidarności, w listopadzie 1982 r. został powołany do wojska. Trafił do specjalnej jednostki w Chełmnie (inne obozy były m.in. w Czerwonym Borze i Czarnym). „Żołnierze” zostali skoszarowani w namiotach. Codziennie przez wiele godzin musieli wykonywać bezsensowną pracę, np. bezustannie kopać i zasypywać okopy, przez wiele godzin przenosić betonowe atrapy min. Poddawano ich wyjątkowo męczącej mustrze. Byli bardzo źle odżywiani.

Pobyt w wojskowych obozach nie pozostał bez wpływu na ich zdrowie. Do tej pory żyje zaledwie 40 proc. z całej grupy wówczas internowanych.

"Gazeta Polska Codziennie"/niezalezna.pl
[fot.wikipedia.org]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook