Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Oddano hołd poległym

01.09.2013

Modlitwą ekumeniczną w intencji poległych oraz złożeniem kwiatów przed pomnikiem Bohaterów Warszawy 1939-1945 Nike uczono w Warszawie 74. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W uroczystościach wzięli przedstawiciele m.in. władz samorządowych, wojskowych i kombatanckich.

"Stoimy dzisiaj przed pomnikiem Bohaterów Warszawy, aby oddać hołd wszystkim, którzy poświęcili życie w walce o wolność i niepodległość Rzeczpospolitej w latach 1939-1945. A w szczególności uczestnikom obrony Warszawy we wrześniu 1939 r., powstania warszawskiego i powstania w  warszawskim getcie oraz ofiarom hitlerowskiego terroru w okupowanej stolicy" - powiedział do zebranych wiceprezydent Warszawy Jarosław Dąbrowski.

Przypomniał, że dla wielu Polaków lata wojny i hitlerowskiej okupacji były przepełnione bólem, łzami, niczym nieuzasadnionym okrucieństwem doznawanym przez okupantów.

"Polska prowadziła wojnę samotnie. Była opuszczona przez sojuszników, zdradzona  i zaatakowana przez sąsiadów, a mimo wszystko nasz naród potrafił dać przykład i swoją ofiarą obudziliśmy sumienie świata" - podkreślił. "Krew przelana przez Polaków nie poszła na marne. A pamięć o ich bohaterskich, heroicznych czynach na zawsze wpisała się w świadomość narodową" - dodał.

Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert przypomniał, że Polska była największym symbolem oporu, jaki wolny świat stawił zjednoczonym potęgom totalitarnym. Mówił, że została nazwana ówczesnego prezydenta USA Franklina Roosevelta "natchnieniem wolnego świata"; była przykładem oporu wbrew wszystkim i wszystkiemu.

"Polska wyszła z tej wojny wolna, ale nie suwerenna. Dokładnie 50 lat po 1939 roku, czyli w 1989 r. Polska znów, jako pierwsza pokazała, że można wyzwolić się spod panowania komunistycznego. Te dwie daty i te dwa przykłady takiej postawy - i w '39 i w '89 r. - powinny - wydaje mi się - być  opowiadane jednocześnie" - ocenił Kunert.

Również w Warszawie złożono hołd dla ponad 6 tys. lekarzy poległych w latach 1939-1945. Uroczystości odbyły się przy tablicy pamiątkowej na ścianie pawilonu d. Szpitala Ujazdowskiego. "Żaden zawód nie poniósł w czasie wojny tylu strat, co lekarze" - mówił prof. Jerzy Woy-Wojciechowski.

Pod tablicą ku czci poległych lekarzy, wmurowaną w ścianę pawilonu dawnego Szpitala Ujazdowskiego 1 września 1989 r. - w 50. rocznicę wybuchu II wojny światowej - wieńce złożyli w niedzielę przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Lekarskiego (PTL), Okręgowej Izby Lekarskiej i Fundacji Lekarskiej "Pro Seniore" im. Lekarzy Poległych i Pomordowanych w czasie II wojny światowej.

"Los lekarzy podczas wojny był najtragiczniejszy, żaden zawód nie poniósł tylu strat (...). Przed 1939 r.  mieliśmy ok. 12 tys. lekarzy; w czasie wojny zginęło ponad 6 tys. z nich" - przypomniał w rozmowie z PAP prof. Jerzy Woy-Wojciechowski, prezes PTL, główny inicjator powstania tablicy poświęconej lekarzom - ofiarom II wojny światowej.

"Jest to jedyna tablica w Polsce upamiętniająca ogromną ofiarę poniesioną przez lekarzy podczas wojny" - podkreślił dodając, że choć w latach 1939-1945 lekarze ginęli na wszystkich frontach, brali udział w kampanii polskiej, w powstaniu warszawskim, walczyli na polach bitew od "Lenino po Monte Cassino", ich poświęcenie w walkach o wolność nie jest powszechnie znane.

Prezes PTL zaznaczył, że lekarze byli ofiarami dwóch zbrodniczych ideologii, mordowano ich bowiem w sowieckich łagrach i obozach - ok. 800 z nich zginęło w zbrodni katyńskiej - oraz w obozach niemieckich. "Przed wojną wielu polskich lekarzy, np. we Lwowie, miało żydowskie pochodzenie (...). Naziści tępili ich w ramach Holokaustu" - tłumaczył Woy-Wojciechowski. Podkreślił, że lekarze nie tylko przysłużyli się ojczyźnie z bronią w ręku, ale także swą niezłomną postawą, która przejawiała się w ciągłym narażaniu życia dla ratowania chorych i rannych.

Jak dodał Woy-Wojciechowski, miejsce corocznego upamiętniania poległych lekarzy jest nieprzypadkowe - przed 1939 r. na terenie Szpitala Ujazdowskiego znajdowały się pawilony chirurgiczne, organizowano kursy medyczne, przy szpitalu funkcjonowała wyższa szkoła kształcąca lekarzy wojskowych. Między innymi dlatego prezes PTL przez wiele lat zabiegał o utworzenie w murach jednego z ocalałych po wojnie pawilonów szpitala Muzeum Historii Medycyny; ostatecznie w miejscu tym powstał Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. W jego pobliżu, w innym odbudowanym pawilonie, znajduje się Główna Biblioteka Lekarska.

Geneza Szpitala Ujazdowskiego sięga końca XVIII w., kiedy to na terenie Zamku Ujazdowskiego utworzono lazaret dla żołnierzy. W czasie zaborów w miejscu tym powstały szpitale wojskowe, m.in. dla wojsk Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. W okresie międzywojennym przy Szpitalu Ujazdowskim funkcjonowało Centrum Wyszkolenia Sanitarnego Wojska Polskiego.

Szpital uległ częściowemu zniszczeniu w czasie walk o stolicę w 1939 r.; po opanowaniu Warszawy Niemcy urządzili w nim punkt leczenia polskich jeńców wojennych. Po wybuchu powstania warszawskiego, w pierwszych dniach sierpnia 1944 r., w murach szpitala leczono żołnierzy AK; w związku z niemieckimi bombardowaniami powstańcy podjęli jednak decyzję o ewakuacji szpitala. Większość zrujnowanych w czasie wojny pawilonów szpitalnych rozebrano w 1975 r.

PAP/kop
[Fot. ptl.org.pl]
Słowa kluczowe:

II Wojna Światowa

,

rocznica

,

hołd

,

lekarze

Warto poczytać

  1. marynarkawojennarp 21.07.2017

    Mija 65 lat od tzw procesu komandorów

    65 lat temu, 21 lipca 1952 r., zapadł wyrok w tzw. procesie komandorów - siedmiu wysokich oficerów Marynarki Wojennej fałszywie oskarżonych o szpiegostwo i dywersję. Pięciu oskarżonych skazano na karę śmierci (wykonano trzy wyroki), pozostałych na karę dożywotniego więzienia.

  2. MinisterstwoSprawiedliwosciFlickr 21.07.2017

    Wójcik: nie dajmy sobie wmówić, że jest łamana demokracja

    Nie dajmy się nabrać tym, którzy dzisiaj mówią, że jest łamana demokracja; to czarna narracja opozycji. Wiele osób czekało na reformy wymiaru sprawiedliwości - powiedział w piątek w radiowej Jedynce wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

  3. Sejmprotest21072017 21.07.2017

    52 mandaty karne po nocnym proteście

    Policja wylegitymowała 270 osób, 52 osoby przyjęły mandaty karne związane z blokowaniem jezdni, jedna osoba została zatrzymana - poinformował w piątek rano PAP Mariusz Mrozek z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji odnosząc się do nocnych zajść przed Sejmem.

  4. 210717Szczerski 21.07.2017

    Szczerski: Opozycja nie zaproponowała niczego alternatywnego

    Jedna grupa dokonuje potrzebnych zmian wymiaru sprawiedliwości, a druga przekracza granice bezkulturowego zachowania poselskiego - ocenił szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Jak dodał, opozycja nie zaproponowała niczego alternatywnego w związku ze zmianami w sądownictwie.

  5. sejm127071421072017 20.07.2017

    Prezes Sądu Najwyższego złożyła sprawozdanie w Sejmie. Sala była prawie pusta!

    Prezes Sądu Najwyższego złożyła sprawozdanie w Sejmie. Sala była prawie pusta!

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook