Jedynie prawda jest ciekawa


Od jesieni można wstępować do Wojsk Obrony Terytorialnej

01.05.2016

Od jesieni do WKU będą mogli się zgłaszać ochotnicy na żołnierzy tworzonych właśnie Wojsk Obrony Terytorialnej. O przyjęcie może ubiegać się każdy, kto spełni wymagania zdrowotne.

Najbardziej pożądani są członkowie organizacji proobronnych czy harcerstwa.

Zorganizowanie obrony terytorialnej to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa MON. W ostatni poniedziałek kwietnia minister Antoni Macierewicz podpisał dokument koncepcyjny w tym zakresie.

"Od jesieni - październik, może listopad - rozpocznie się proces naboru ochotników do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Procedury naboru będą standardowe tak jak do tej pory. Należy się zgłosić do właściwej ze względu na miejsce zamieszkania Wojskowej Komendy Uzupełnień" - zapowiedział w rozmowie z PAP pełnomocnik MON ds. tworzenia obrony terytorialnej kraju dr Grzegorz Kwaśniak.

Jak dodał, zgłosić się może każdy obywatel, który przejdzie kwalifikację wojskową, która w 2009 r. zastąpiła pobór wobec zawieszenia obowiązkowej służby wojskowej i przejścia na armię zawodową. Co roku kwalifikację przechodzą 19-letni mężczyźni oraz część kobiet, np. studentki uczelni medycznych. Na kwalifikację można się zgłaszać także ochotniczo po ukończeniu 18 lat.

Jak powiedział pełnomocnik MON, każdy, kto spełni wymogi związane z kwalifikacją wojskową, przede wszystkim zdrowotne, może się ubiegać o skierowanie na szkolenie na żołnierza obrony terytorialnej. Wymogi zdrowotne - zdaniem Kwaśniaka niewygórowane - będą takie same, jak do tej pory. W tym zakresie koncepcja obrony terytorialnej nie przewiduje zmian.

Pytany, jacy kandydaci są najbardziej pożądani przez wojsko, Kwaśniak powiedział, że chodzi przede wszystkim o ludzi, którzy do tej pory interesowali się obroną terytorialną, są członkami różnych organizacji proobronnych lub harcerstwa i "wszystkich ludzi aktywnych, patriotów, którym leży na sercu bezpieczeństwo Polski i chcą w jakiś sposób pomóc w trosce o siebie, swoją rodzinę i o Polskę".

Członkowie organizacji proobronnych będą mogli wstępować do Wojsk Obrony Terytorialnej indywidualnie lub grupowo. W tym drugim wariancie, po przejściu odpowiednich testów i egzaminów, będą mogli zostać wcieleni jako drużyna lub pluton do istniejącego już większego pododdziału. Od poziomu plutonu dowódcami pododdziałów i oddziałów obrony terytorialnej mają być jednak żołnierze zawodowi.

"Po przejściu kwalifikacji ochotnik wejdzie w nasz system szkolenia, które będzie się odbywało raz, maksymalnie dwa razy w miesiącu. W ciągu kilku miesięcy będzie się on szkolił przez kilkanaście dni, zakończonych złożeniem przysięgi wojskowej. Wtedy zostanie żołnierzem rezerwy z przydziałem do służby w obronie terytorialnej" - wyjaśnił Kwaśniak.

Jak dodał, będzie to początek trzyletniego cyklu szkolenia, który ma się kończyć egzaminami i osiągnięciem przez żołnierzy pełnej zdolności do działania w razie kryzysu lub wojny. Dla tych, którzy przejdą wszystkie sprawdziany, szkolenie ma być kontynuowane, ale już z mniejszą intensywnością.

Jak powiedział Kwaśniak, szkolenie ma obejmować przede wszystkim strzelanie, taktykę dostosowaną do warunków w danym województwie (inna jest taktyka w terenie lesistym jak na Mazurach, a inna w zurbanizowanym jak na Śląsku), zajęcia w terenie z topografii, ochronę i obronę obiektów, rozpoznanie, wychowanie patriotyczne oraz wychowanie fizyczne.

Prócz szkolenia w weekendy, przypadającego średnio raz w miesiącu, żołnierze raz w roku mają być kierowani na większe ćwiczenia na poligonie, trwające co najmniej tydzień. Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej mają być w tym czasie poddani sprawdzeniu i zgrywani w ramach większych pododdziałów i oddziałów.

Koncepcja MON przewiduje, że w czasie pokoju żołnierze obrony terytorialnej mają być używani w sytuacjach klęsk żywiołowych. "Ponieważ Wojska Obrony Terytorialnej będą rozmieszczone w powiatach, w pierwszej kolejności starosta czy burmistrz na pewno się zwróci do tego, którego ma najbliższej (...) Nasi prawnicy pracują nad tym, żeby to usprawnić, żeby starosta mógł się bezpośrednio zwrócić do dowódcy kompanii obrony terytorialnej, a on, oczywiście informując swojego przełożonego, jak najszybciej mógł udzielić pomocy" - powiedział Kwaśniak.

Dodał, że w czasie kryzysu militarnego Wojska Obrony Terytorialnej mogą np. zwalczać grupy dywersyjne albo terrorystyczne. Natomiast w czasie wojny ci żołnierze, którzy służą na terenie powiatów i województw, w których będzie się toczyła strategiczna operacja obronna, będą współdziałali z walczącymi na tym obszarze wojskami operacyjnymi.

W sensie formalnym osoby służące w Wojskach Obrony Terytorialnej mają być żołnierzami rezerwy, tyle że przydzielonymi do służby w pododdziałach Wojsk Obrony Terytorialnej.

Jak poinformował Kwaśniak, zespół prawników pracuje nad projektami zmian w prawie, przede wszystkim w ustawie o powszechnym obowiązku obrony, gdzie trzeba np. dopisać Wojska Obrony Terytorialnej jako nowy rodzaj sił zbrojnych. Projekt - zapowiedział Kwaśniak - ma być gotowy do wakacji.

Rozstrzygnięcia wymaga też kwestia, gdzie będzie przechowywana broń należąca do pododdziałów obrony terytorialnej. Jak powiedział Kwaśniak, rozważany jest pomysł wykorzystania w tym celu komend powiatowych policji, a MSWiA bada swoje możliwości. "Zwróciliśmy się do nich ponad miesiąc temu w tej sprawie i czekamy na wyniki. Nie wiem, jak to wyjdzie, ale w tym gorszym wariancie przewidujemy, że ta broń będzie przechowywana na terenie istniejących już jednostek wojskowych" - powiedział pełnomocnik MON. Przyznał, że w takim wypadku na początku oznaczałoby to problem z dojazdami do miejsc magazynowania broni.

"Pojawiają się też takie głosy, żeby żołnierze trzymali tę broń w domu. Wiem, że tak w niektórych państwach jest. Osobiście jestem tego zwolennikiem, ale wiem, że to wymaga wielkiej rewolucji nie tylko prawnej, ale i mentalnej. Ciężko powiedzieć, co z tego wyjdzie" - dodał Kwaśniak.

MON zapowiedziało, że pierwsze trzy brygady Wojsk Obrony Terytorialnej powstaną do końca 2016 r. Jak powiedział Kwaśniak, będą one zlokalizowane w województwach: podlaskim, lubelskim i podkarpackim. Według pełnomocnika MON do końca roku te brygady mają zostać powołane do życia w sensie formalno-prawnym, a ich dowództwa zostaną ukompletowane i zaczną funkcjonować. W tym czasie mają powstać też cztery bataliony obrony terytorialnej - w Białymstoku, Lublinie, Rzeszowie oraz w Siedlcach. Jeszcze w 2016 r. ma też zostać powołane Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej.

Kwaśniak podkreślił, że jednostki obrony terytorialnej mają przejmować tradycje lokalnych oddziałów Żołnierzy Wyklętych. Przyznał, że w tym zakresie potrzebne będą uzgodnienia wojska ze społecznościami lokalnymi.

Wojska obrony terytorialnej mają docelowo liczyć ok. 35 tys. żołnierzy. W ciągu kilku lat MON zamierza utworzyć 17 brygad (po jednej w każdym województwie, a na Mazowszu dwie). 

[Fot. mjr Robert Siemaszko/CO MON]

(PAP)/tp


Warto poczytać

  1. zendaya-21062018 21.06.2018

    Hit sieci. Została sam na sam z "polskimi faszystami". Opowiada jak udało się jej przetrwać

    Mecz Polski z Senegalem wzbudził ogromne emocje w całym kraju. W strefach kibica zgromadziło się wielu kibiców dopingujących polską reprezentację. Jednak do ciekawego zdarzenia doszło w Lublinie, gdzie wśród obecnych znalazła się sympatyczka Senegalu

  2. bydgoszcz-21062018 21.06.2018

    "Żart" prezydenta Bydgoszczy zdenerwował opozycję

    Podczas środowej sesji Rady Miasta Bydgoszcz zatwierdzono większością głosów sprawozdanie finansowe za rok 2017 r. i udzielone zostało absolutorium władzom miasta

  3. burza21062018 21.06.2018

    Zagrożenie II stopnia dla większości kraju. Spodziewane burze z gradem i niezwykle silny wiatr

    IMGW wydało w czwartek ostrzeżenia przed burzami z gradem: w niemal całym kraju obowiązują alerty co najmniej pierwszego stopnia, a ostrzeżenia drugiego stopnia przynajmniej częściowo dotyczą aż czternastu województw. Wiatr w porywach może wynosić do 100 km/h.

  4. medalt21062018 21.06.2018

    Postawili na medycynę alternatywną. Ich dziecko zmarło z niedożywienia

    Sąd Okręgowy w Nowym Sączu podtrzymał w środę wyrok sądu pierwszej instancji skazując znachora z Nowego Sącza Marka H. na 3,5 roku więzienia - poinformowało w środę Radio Kraków. H. udzielał rodzicom półrocznej dziewczynki pseudolekarskich porad, dziecko zmarło z niedożywienia.

  5. Szydlo21042018 21.06.2018

    Szydło na temat plotek o Jarosławie Kaczyńskim "Król jest tylko jeden"

    W Prawie i Sprawiedliwości wszystko jest w jak najlepszym porządku; król jest jeden - prezes Jarosław Kaczyński

  6. polska20062018 20.06.2018

    Komentarz po bramce Krychowiaka podbija Internet. Niesamowite emocje!

    Są takie wypowiedzi, pytania i monologi komentatorów sportowych, które wszyscy pamiętamy wyjątkowo długo.

  7. lgbt20062018 20.06.2018

    Naczelny Sąd Administracyjny podjął decyzję. Czy w Polsce można wpisać rodziców tej samej płci w akcie urodzenia dziecka?

    Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę na odmowę wpisu do ksiąg stanu cywilnego brytyjskiego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice widnieją dwie kobiety. Utrzymał tym samym wyrok uznający, iż w Polsce nie można w takim akcie wpisać rodziców tej samej płci.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook