Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

O korupcję pytajcie Buzka i Millera

03.12.2011

- Zachodnie koncerny traktowały Polskę - jak to ujął klasyk Drzewiecki - niczym "dziki kraj". Miały specjalne budżety na łapówki. Robiono to za pomocą pośredników, którym płacono za "doradztwo" – mnwi w rozmowie z „Super Expressem” wiceprezes PiS Mariusz Kamiński.

Były szef CBA w rozmowie z „Super Expressem” mówi o możliwym rozwoju afery wokół prywatyzacji LOT-u i STOEN-u.

Pytany, czy będą kolejne aresztowania ws. prywatyzacji LOT i STOEN, mówi że jest to kwestią determinacji prokuratury: - Na pewno w latach 90. była grupa polityków posiadających lewe konta w Szwajcarii, na których gromadzono pieniądze pochodzące z nielegalnych źródeł. Byli przekonani o całkowitej bezkarności i anonimowości. Ale świat się zmienia, a władze szwajcarskie współpracują z organami ścigania innych państw.

Podkreśla, że STOEN i LOT były majątkiem wszystkich Polaków, a decyzje w sprawie tych spółek zapadały na poziomie rządu: - Oprócz odpowiedzialności karnej jest też odpowiedzialność polityczna rządzących. W przypadku prywatyzacji LOT na czele rządu stał premier Jerzy Buzek, dziś ważny polityk PO. W przypadku STOEN-u był to Leszek Miller. Dziś im należy zadać pytania, jak mogło dojść do korupcji przy tych sztandarowych dla ich rządów prywatyzacjach. Przecież już wtedy były poważne wątpliwości. Raport NIK w sprawie STOEN-u wykazał, że preferowano jednego inwestora, zmieniano reguły gry... Dziś wiemy, że stały za tym łapówki.

Według byłego szefa CBA, konta w Szwajcarii sprawdzano pod kątem polityków, a nie ex-szefa UOP: - Poszukiwano kont należących do osób pełniących funkcje państwowe, które starały się ukryć swoje faktyczne, pochodzące z przestępstw majątki. Szwajcaria znalazła się pod presją wielu państw, choćby USA. Traktowano ją jak pasera. Zmieniła więc swoją politykę. Kiedy za moich rządów w CBA nawiązaliśmy kontakt ze Szwajcarami, szybko udało się wykryć korupcję w Metrze Warszawskim. Zatrzymano wiceprezydenta Warszawy z SLD i byłego dyrektora Metra. Jeżeli chodzi o stronę szwajcarską, jestem pełen optymizmu. Inaczej oceniam stronę polską.

Aferę Czempińskiego nazywa typową: - Wielu byłych funkcjonariuszy służb, często jeszcze komunistycznych, trafiło do biznesu. Do otoczenia naszych oligarchów. Bynajmniej nie jako doradcy ds. bezpieczeństwa. Mechanizm prywatyzacji w Polsce był prosty. Zachodnie koncerny traktowały Polskę - jak to ujął klasyk Drzewiecki - niczym "dziki kraj". Miały specjalne budżety na łapówki. Robiono to za pomocą pośredników, którym płacono za "doradztwo".

Kamiński jest zaniepokojony tym, jak działa Centralne Biuro Antykorupcyjne. Opowiada o zrelacjonowanej mu przez funkcjonariuszy CBA rozmowie z dyrektorem delegatury warszawskiej Biura: - Na spotkaniu usłyszeli, że mają badać korupcję w samorządzie Mazowsza, ale "z pominięciem Warszawy, bo to jest polityka, a my się do polityki nie mieszamy". Będą ścigać korupcję, np. w Wołominie, a w stolicy spokojnie porządzi wiceszefowa PO Gronkiewicz-Waltz.

A przecież w kampanii była zapowiedź budowania szkół, boisk, mostów, zamiast „robienia polityki”.

ruk, se.pl

[fot. PAP  / Andrzej Hrechorowicz]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook