Jedynie prawda jest ciekawa


Nowe fakty ws. prezesa sądu apelacyjnego w Krakowie

16.12.2016

Na fikcyjnych umowach mógł zarobić nawet milion złotych.

Kilkaset tysięcy złotych mógł osiągnąć prezes krakowskiego sądu apelacyjnego, dzięki umowom, które zawierał z firmami zewnętrznymi - poinformowała w piątek PAP rzeczniczka Prokuratury Krajowej prokurator Ewa Bialik.

Według nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, z ustaleń prokuratury wynika, że może chodzić o 120 prywatnych umów z firmami wykonującymi zlecenia na rzecz jego sądu, na których miał zarobić prawie milion złotych.

Przeszukanie biura i mieszkania prezesa krakowskiego sądu apelacyjnego funkcjonariusze CBA rozpoczęli w środę po południu. Wcześniej tego dnia Prokuratura Krajowa i CBA poinformowały o zatrzymaniu pięciu osób zamieszanych w wyłudzenie z tego sądu ponad 10 mln zł.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP, przed przeszukaniem prokuratura miała dowody na to, że prezes podpisał ponad 20 umów o dzieło i zarobił co najmniej 56 tys. zł. Wskutek przeszukań znaleziono kolejne takie umowy. Jest ich w sumie ponad 120 na łączną kwotę blisko miliona złotych. Każdą prezes kwitował własnym podpisem, którego autentyczność potwierdzili eksperci.

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej prokurator Ewa Bialik powiedziała w piątek PAP, że według śledczych ujawniono "dużą liczbę umów zawartych przez prezesa krakowskiego sądu apelacyjnego z firmami zewnętrznymi". Dodała, że jeśli chodzi o korzyści, które prezes mógł w ten sposób osiągnąć, to według wstępnych szacunków jest to kilkaset tysięcy złotych.

PAP dowiedziała się nieoficjalnie, że z zeznań przesłuchanych osób wynika, że umowy – opiewające zwykle na 8 tys. zł - miały fikcyjny charakter. Według śledczych prezes przyjmował pieniądze, ale nie wykonywał zleceń. Nie informował też ministra sprawiedliwości o tym, że podejmuje dodatkowe zarobkowe prace, mimo że miał taki obowiązek. Wynika to z ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Śledztwo dotyczące przywłaszczenia ponad 10 mln zł na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. W czwartek wystąpiła ona do sądu o areszt dla wszystkich pięciorga podejrzanych. Są to: dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie Andrzej P., główna księgowa tego sądu Marta K. i dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B. oraz dwie osoby reprezentujące podmioty gospodarcze, które miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz sądu - Katarzyny N. i Jarosława T.

W piątek Sąd Rejonowy w Rzeszowie zdecydował o aresztowaniu na dwa miesiące Marcina B. i Jarosława T. Postępowania w sprawie dwóch innych osób w piątek toczą się przed sądem, a w sprawie piątej osoby zostanie wyznaczone na późniejszą godzinę.

Pięciorgu zatrzymanych postawiono zarzuty przywłaszczenia na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie kwot sięgających nawet przeszło 10 mln zł i zarzuty o charakterze korupcyjnym. Czyny te są zagrożone karą do 10 lat więzienia.

Dyrektor i główna księgowa są podejrzani o przekroczenie uprawnień i przywłaszczenie 10,4 mln zł - podała PK. Dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa miał przywłaszczyć 758,6 tys. zł. Takie przestępstwo zagrożone jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Dyrektor sądu jest też podejrzany o przyjęcie od jednego z przedsiębiorców korzyści majątkowej – 30 tys. zł, a księgowa - 20 tys. złotych w postaci komputera, telefonu, zegarka oraz opłacenia kosztów pięciu pobytów u kosmetyczki - podała Prokuratura Krajowa. Takie przestępstwa zagrożone są taką samą karą - od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Katarzyna N. jest podejrzana o przywłaszczenie prawie 4,2 mln zł, a Jarosław T. - prawie 5,5 mln zł. Prokuratura podejrzewa mężczyznę o wręczenie korzyści majątkowej dyrektorowi sądu.

Z informacji PAP wynika, że mechanizm przestępstwa polegał na tym, że sąd zlecał zewnętrznym firmom wykonanie różnego rodzaju prac, najczęściej bezwartościowych analiz i opracowań. Płacił za nie po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Firmy te przekazywały natomiast wykonanie zamówionych analiz i opracowań pracownikom Sądu Apelacyjnego, od którego same dostawały zlecenia. Na podstawie umów o dzieło wypłacały osobom zatrudnionym w sądzie od 1,5 tys. do 8 tys. zł. Jedną z takich osób miał być właśnie prezes Sądu Apelacyjnego.

Według prokuratury zlecenia nie były w rzeczywistości wykonywane ani przez pracowników sądu, ani przez zewnętrzne firmy, u których zamawiał je sąd. Miały fikcyjny charakter i służyły wyłącznie wyłudzaniu milionowych kwot z sądu.

W związku z zatrzymaniami na stronie internetowej Sądu Apelacyjnego w Krakowie zamieszczono link do komunikatu rzecznika prasowego Krajowej Rady Sądownictwa Roberta Żurka, który przypomniał, że KRS "wielokrotnie przedstawiała w swoich stanowiskach i wniosku do Trybunału Konstytucyjnego negatywną opinię dotyczącą poszerzania kompetencji ministra sprawiedliwości w stosunku do dyrektorów sądów", ponieważ "urzędujący w Warszawie minister sprawiedliwości nie jest w stanie sprawować faktycznej kontroli nad dyrektorami sądów, które są oddalone o setki kilometrów". Przypomniał też, że KRS "kilkakrotnie informowała o niewłaściwym działaniu" Centrum Zakupów Wspólnych. "Apelujemy o szybkie i dokładne zbadanie sprawy, wyjaśnienie podejrzeń korupcyjnych i ukaranie winnych" – napisał rzecznik KRS.

Mly/PAP

fot. [ms.gov.pl]

Warto poczytać

  1. LisYT5 25.05.2018

    To już nie jest inna planeta, to inna galaktyka. Ten wpis Lisa świadczy o całkowitym odlocie redaktora

  2. 25.05.2018

    Sekretarz stanu USA boi się rosyjskiej ingerencji w wybory

  3. horala25052018 25.05.2018

    To, co wydarzyło się w Gdańsku nie powinno mieć miejsca w nowoczesnym mieście. "Powinno rozważyć podjęcie kroków prawnych wobec winnych awarii"

    Politycy PiS zwrócili się do prezydenta Gdyni oraz do włodarzy gmin w rejonie Zatoki Gdańskiej, aby rozpoczęli proces szacowania szkód w związku z awarią przepompowni na Ołowiance.

  4. 1270lupaszko 24.05.2018

    Młodzież Wszechpolska chce organizować patrole na ul. im. Szendzielarza "Łupaszki"

    Młodzież Wszechpolska chce organizować patrole, aby na ulicy im. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" w Białymstoku nie pojawiły się ponownie napisy dotyczące patrona ulicy.

  5. 1270dudasrem 24.05.2018

    Prezydent Andrzej Duda: w tym regionie germanizacja się nie udała

    Śrem to miasto bohaterów niepodległości - powiedział prezydent Andrzej Duda w czwartek na spotkaniu w wielkopolskim Śremie. Prezydent podziękował mieszkańcom za ich wkład w odzyskanie przez Polskę niepodległości. Podkreślił, że w tym regionie "germanizacja się nie udała".

  6. 1270joachim 24.05.2018

    "Będziemy dokładać starań, żeby wszyscy obywatele mieli takie samo poczucie bezpieczeństwa"

    Będziemy dokładać wszelkich starań, żeby wszyscy obywatele mieli takie samo poczucie bezpieczeństwa, a funkcjonariusze mieli godne warunki, żeby o to bezpieczeństwo dbać - powiedział w czwartek w Gdyni minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

  7. walesa24052018 24.05.2018

    Jak SB opisywała Lecha Wałęsę? Znany historyk udostępnił notatkę służb

    Sławomir Cenckiewicz ujawnił na Twitterze fragment notatki przygotowanej przez Służby Bezpieczeństwa, które opracowały portret psychologiczny Lecha Wałęsy.

  8. 1270menty01 24.05.2018

    Rosjanin napisał prawdę o pakcie Ribbentrop-Mołotow – został skazany

    Rosja skutecznie walczy z nieprawomyślnością. Od kilku lat eliminuje z internetu i przestrzeni publicznej treści, które mogą godzić w jedyną słuszną wizję świata i historii proponowaną przez Kreml

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook