Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nowa ustawa o uboju rytualnym?

21.06.2013

Zgłoszenie poselskiego projektu dotyczącego uboju rytualnego i jednomyślne odrzucenie projektu rządowego - taką możliwość rozważają władze klubu PO. Cześć posłów Platformy oprotestowuje projekt rządowy, bo zezwala on na ubój bez ogłuszania zwierzęcia.

Rządowy projekt ws. uboju rytualnego miał być głosowany w piątek, ale głosowanie przełożono na lipiec. Część posłów PO (około trzydziestu, według nieformalnych wyliczeń prowadzonych w klubie Platformy) zamierzała głosować przeciwko, co mogło doprowadzić do odrzucenia projektu. Teraz PO ma trzy tygodnie, aby zdecydować co dalej.

"Jeszcze nie ma decyzji. Szukamy rozwiązania, które pozwoliłoby klubowi jednolicie zagłosować" - powiedziała wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska. Z nieoficjalnych danych wynika, że władze klubu rozważają m.in. możliwość zgłoszenia projektu poselskiego, a zagłosowanie przeciwko rządowemu.

W czwartek z posłami PO o uboju rozmawiał Donald Tusk. "Premier dał do zrozumienia, że zależy mu na jednolitym stanowisku: za lub przeciw. Padło też stwierdzenie, że ma wątpliwości dotyczące rzetelności resortu rolnictwa w pracach nad projektem" - relacjonował jeden z uczestników spotkania. 
Przeciwnicy rządowego projektu proponują, aby w nowym, poselskim projekcie dopuścić ubój rytualny na potrzeby wspólnot religijnych mieszkających w Polsce (ale nie na cele eksportowe).

"Uważam, że członkowie klubu PO powinni odrzucić tę źle przygotowaną nowelizację. Uważam, że powinniśmy wyjść z projektem poselskim ku satysfakcji tych nielicznych, ale jednak funkcjonujących w Polsce wspólnot religijnych" - powiedział w piątek dziennikarzom Andrzej Halicki, który od dłuższego czasu zapowiadał, że zagłosuje przeciwko inicjatywie rządowej w obecnym kształcie.

"Dyrektywa unijna jasno określa (...) zakaz uboju zwierzęcia świadomego. Od takiej decyzji są możliwe odstępstwa na określonych warunkach. W wielu krajach unijnych są takie odstępstwa, dotyczy to z reguły wspólnot wyznaniowych. Dokładnie tę poprawkę chciałem zgłosić jako autopoprawkę ministerstwa rolnictwa" - tłumaczył polityk PO.

Halicki ocenił też, że uzasadnienie dołączone do projektu rządowego "zawiera nieprawdę". "Przez 6 miesięcy obowiązywania zakazu nikt nie stracił pracy w polskich ubojniach, nie straciliśmy także rynków zewnętrznych. Nie można zasłaniać się koniecznością certyfikacji mięsa na Bliski Wschód, jeżeli chodzi o wspólnoty muzułmańskie. Z różnych odmian halal przynajmniej trzy czwarte to są produkty, które pochodzą z uboju z tzw. ogłuszeniem równoległym, tzn. że zwierzę nie ma świadomości w momencie zabicia" - argumentował Halicki.

Rządowy projekt zmiany ustawy o ochronie zwierząt jest wynikiem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z listopada 2012 r., który stwierdził, że rozporządzenie ministra rolnictwa z 2004 r., na podstawie którego dokonywany był ubój, było sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt, a przez to z konstytucją. Zakaz uboju zgodnie z wymogami religijnymi obowiązuje zatem od początku 2013 r.

Projekt dopuszcza ubój bez ogłuszania na cele religijne pod warunkiem, że będzie on przeprowadzany w rzeźni. Wprowadza jednak zakaz stosowania podczas uboju rytualnego tzw. klatki obrotowej, w której zwierzę jest zamykane i unieruchamiane w celu poderżnięcia mu gardła. 

not. ansa/ PAP

[fot. PAP/Paweł Supernak]

czytaj też: Suski: Tusk ma empatię rzeźnika?

Warto poczytać

Facebook