Jedynie prawda jest ciekawa

NIK skontroluje fotoradary

15.01.2013

Przedsięwzięciem Sławomir Nowaka i Jana Rostowskiego polegającym na ustawianiu fotoradarów w każdym możliwym miejscu zajmie się Najwyższa Izba Kontroli.

Jak podało radio RMF.FM kontrolerzy izby chcą się upewnić, że ministrom rządu PO chodzi faktycznie o poprawę bezpieczeństwa na drogach, a nie o łatanie dziury budżetowej. Po lupę NIK pójdą też urządzenia rejestrujące prędkość używane w radiowozach policyjnych, Główny Inspektorat Transportu Drogowego i straże miejskie.

- Sprawdzimy, jak jest zorganizowana policja ruchu drogowego, jak wygląda jej stan etatowy, jak wygląda praca z fotoradarami i wideorejestratorami i jaką policja ma koncepcję zapobiegania wypadkom i kolizjom na drodze - tłumaczy w rozmowie z dziennikarzem RMF FM rzecznik NIK Paweł Biedziak.

Według niego, byłego policjanta, drogówka dysponuje analizami bezpieczeństwa i ma wyznaczone punkty, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków.

- Sprawdzimy, czy fotoradary stanęły właśnie tam – tłumaczy Biedziak.

NIK ma podstawy do obaw, że nie wszystko jest w kwestii fotoradarów, jak próbuje mówić opinii publicznej minister Nowaka.

Poprzednie kontrole wykazały bowiem, że niektóre gminy traktowały fotoradary jako maszynki do zarabiania pieniędzy. Rekordziści wpisywali do budżetów nawet jedną czwartą dochodów właśnie od kierowców wyłapanych przez fotoradary.

Slaw/ RMF.FM

[FOTO: wPolityce.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook