Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

NIK krytycznie o polskich więzieniach

22.02.2013

Stan budynków i sprzętu diagnostycznego, który wykorzystuje więzienna służba zdrowia, stanowi zagrożenie dla zdrowia pacjentów i personelu medycznego - alarmuje NIK.

Sam personel medyczny działający w tych warunkach NIK ocenia pozytywnie.

Najwyższa Izba Kontroli zbadała działanie służby zdrowia w 7 zakładach karnych, 10 aresztach śledczych oraz funkcjonowanie systemu z poziomu Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Przeprowadzona między marcem a sierpniem zeszłego roku kontrola dotyczy okresu od początku 2010 r. do końca marca 2012 r. PAP poznała raport z tej kontroli.

O ile nie zgłoszono w nim systemowych zastrzeżeń do działania personelu medycznego w więziennych placówkach ochrony zdrowia, to budynki, sprzęt i warunki, w jakich działają te placówki uznano za niedostateczne. "Jeśli więzienne zakłady opieki zdrowotnej nie zostaną dostosowane do nowych przepisów, będą musiały zostać zamknięte" - przestrzega NIK.

Centralny Zarząd Służby Więziennej szacuje, że dostosowanie wszystkich więziennych zakładów leczniczych do obowiązujących wymagań pochłonie ok. 60 mln zł. "Uzasadnione jest przypuszczenie, że kwota ta może być większa" - uważa NIK.

W 2011 r. statystyczny więzień korzystał z podstawowych usług zdrowotnych 21 razy, z porad lekarzy specjalistów trzy razy, a badania specjalistyczne przechodził ośmiokrotnie. Leczeniu szpitalnemu poddawała się średnio co szósta osoba pozbawiona wolności. Czas oczekiwania na specjalistyczne porady lekarskie wynosił w tym okresie około 14 dni.

W raporcie NIK przypomniano, że zgodnie z przepisami każda osoba przyjmowana do zakładu więziennego musi poddać się badaniu RTG klatki piersiowej. Obowiązkowe są też okresowe badania osadzonych. Tymczasem NIK stwierdziła, że badania RTG wykonywane były często z opóźnieniem; bywało, że nie wykonywano ich wcale.

NIK wyraża zaniepokojenie stanem technicznym budynków i pomieszczeń, w których leczy się osadzonych. "Niemal połowa skontrolowanych przez Izbę zakładów nie stosowała się do zaleceń nadzoru budowlanego lub inspekcji sanitarnej" - podkreśla NIK.

Jak wskazano, np. Areszt Śledczy w Białymstoku nie przeprowadził przeglądu i nie zmodernizował przeciwpożarowej instalacji hydrantowej, choć jej uszkodzenia zagrażają zdrowiu lub życiu ludzi. Szefowie jednostek wyjaśniali, że nie mogli zastosować się do zaleceń nadzoru z powodu ograniczeń finansowych. Podano, że w latach 2010-11 pula na inwestycje w więzienną służbę zdrowia wynosiła jedynie 0,1 proc. wydatków więziennictwa (140,6 tys. zł). W 2010 r. w więziennej służbie zdrowia nie zrealizowano żadnej inwestycji, rok później rozpoczęto dwie.

W skontrolowanych przez NIK placówkach usługi medyczne świadczone były w oparciu o zużyty i słabej jakości sprzęt diagnostyczny. Blisko połowa urządzeń pochodziła sprzed 2000 r. W 11 zakładach przestarzałe aparaty rentgenowskie nie przechodziły wymaganych przeglądów technicznych. "Stanowiły tym samym realne zagrożenie dla zdrowia personelu medycznego oraz pacjentów" - alarmuje Izba.

NIK ujawnia, że w 15 z 17 skontrolowanych przywięziennych ośrodków medycznych pomieszczenia, w których udzielano świadczeń zdrowotnych nie spełniały wymogów sanitarnych, a ich wyposażenie było niedostateczne. Jako przykład podano Areszt Śledczy we Wrocławiu, gdzie zastrzeżenia dotyczyły 51 pomieszczeń (w tym gabinetu przyjęć, sal chorych i izolatek w szpitalu psychiatrycznym). "Koszty dostosowania i wyposażenia tych pomieszczeń oszacowano na 216 tys. zł" - podsumowano.

Jak wynika z raportu ograniczone środki na inwestycje w więziennej służbie zdrowia w latach 2010-11 oraz brak wykwalifikowanego personelu już przyczyniły się do likwidacji niektórych jednostek leczniczych. "W badanym okresie zamknięto 10 placówek radiologicznych, co jest szczególnie niepokojące w kontekście rosnącej zachorowalności na gruźlicę wśród osadzonych" - alarmuje Izba.

Zaobserwowano, że w związku z likwidacją części więziennych ośrodków leczniczych wzrosło zapotrzebowanie na usługi świadczone przez placówki zewnętrzne - co spowodowało, że w latach 2010-11 o 26 proc. (z 19,9 mln zł do 25,2 mln zł) zwiększyły się wydatki na zakup takich świadczeń na zewnątrz.

"Nie wiadomo natomiast, ile w sumie wydatkowano na leczenie osadzonych, ponieważ koszty opieki medycznej dla tych osób są w systemie ewidencjonowania wydatków ujmowane łącznie z innymi kosztami Służby Więziennej" - zauważa Izba, podkreślając, że Centralny Zarząd Służby Więziennej nie ma systemu pozwalającego całościowo ocenić ten problem. NIK zaleca jego utworzenie.

Pomimo stwierdzonych nieprawidłowości, działania Służby Więziennej służące zabezpieczeniu praw osób pozbawionych wolności do opieki medycznej NIK ocenia pozytywnie. "Jednostki organizacyjne Służby Więziennej, w ramach dostępnych im środków budżetowych, zapewniły osobom osadzonym całodobową opiekę medyczną oraz dostęp do niezwłocznego i pełnego zakresu świadczeń zdrowotnych, pomimo zwiększającego się zapotrzebowania osadzonych na te świadczenia" - napisano w raporcie.

Nadzorujący więziennictwo wiceminister sprawiedliwości Stanisław Chmielewski w odpowiedzi na raport NIK przyznał, że więzienna służba zdrowia wymaga nakładów finansowych i zapewnił, że dzięki działaniom resortu jej sytuacja powinna się poprawić. "Trudno oczekiwać, aby zmiany nastąpiły z dnia na dzień tym bardziej, iż dostosowanie zarówno pomieszczeń, jak też urządzeń podmiotów leczniczych w strukturach więziennictwa wymaga znacznych nakładów finansowych" - dodał.

ll, PAP

[Fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. mid-17118076 18.01.2017

    Atak na biuro poselskie PiS w Szczecinie

    "Polityka nienawiści i agresji zbiera owoce. Ktoś nakręca tę sprężynę. Niektórzy nie wytrzymują takiej propagandy”.

  2. mid-17118013 18.01.2017

    Premier po przeglądzie pierwszego z resortów

    "Rozmawialiśmy o sprawach, które dla Polaków są najważniejsze - o sprawach bezpieczeństwa, które dla naszego rządu będzie priorytetem".

  3. wsiecitajemnicepawlarabieja2994 18.01.2017

    Nowoczesna tłumaczy się z apelu o interwencję

    Wniosek, który powstał 16 grudnia w Sejmie to był apel do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o uspokojenie sytuacji, a nie apel do instytucji europejskich o interwencję - podkreślił w środę w rozmowie z PAP rzecznik Nowoczesnej Paweł Rabiej.

  4. CyWyVbWgAMLCrd-1 18.01.2017

    CBA w mazowieckim sanepidzie

    Dyrekcja mazowieckiego sanepidu zawarła ze sobą i z kilkudziesięcioma pracownikami umowy zlecenia na prawie 3,5 mln zł.

  5. twarze 18.01.2017

    Twarze zadymiarzy sprzed Sejmu

    Policja publikuje wizerunki uczestników awantur przed Sejmem.

  6. mid-17117016 18.01.2017

    Duda: Budżet uchwalony prawidłowo

    Prezydent Andrzej Duda o podpisaniu ustawy budżetowej.

  7. mid-17117278 17.01.2017

    Rozłam w KOD stał się faktem

    "Zarząd podjął uchwałę, wyrażającą brak zaufania do przewodniczącego Zarządu Stowarzyszenia KOD Mateusza Kijowskiego i wzywającą go do niezwłocznego ustąpienia z funkcji przewodniczącego Zarządu".

  8. MAT0971 17.01.2017

    Skandaliczny apel opozycji! Domagano się "interwencji z zewnątrz"

    "16 grudnia, gdy zaczynała się „okupacja Sejmu”, posłowie PO i Nowoczesnej mieli już przygotowany „wspólny apel opozycji”, w którym wzywano Radę Europy i Parlament Europejski do pilnej interwencji".

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook